OPIS KSIĄŻKI:
Kup Teraz

Stalowe Serce

Ocena ( 5 osób )
4.6
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2015-06-08
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788377855263
Liczba stron: 444
Dodał/a książkę:elibri

W zdewastowanym świecie przyszłości superbohaterowie są dla ludzkości przekleństwem.

Dziesięć lat temu pojawiła się na niebie Calamity. Był to impuls, który sprawił, że niektórzy ze zwykłych dotąd ludzi zaczęli się zmieniać i przejawiać niezwykłe umiejętności. Zdumione społeczeństwo nazwało ich Epikami.

Epicy nie są przyjaciółmi gatunku ludzkiego. Niezwykłe zdolności sprawiły, że odczuwają wielkie pragnienie sprawowania władzy. Ale żeby rządzić ludźmi, trzeba skruszyć ich wolę. Teraz, w mieście znanym niegdyś jako Chicago, niewiarygodnie potężny Epik zwany Stalowym Sercem sprawuje rządy Imperatora. Posiada siłę kilku ludzi i potrafi kontrolować żywioły. Oznacza to, że nie można go pokonać. Nikt nie podejmuje więc z nim walki... Nikt prócz Mścicieli.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
malczes88 plusminus Linia koment
Przeczytane:2017-03-02, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2017,Wyzwanie - fantastyka 2017,
Brandon Sanderson. To nazwisko chodziło za mną już od dawna i powoli stawało się wyrzutem sumienia. Byłam ogromnie ciekawa jego stylu, tego, czy zostanę oczarowana jego prozą podobnie jak większość czytelników. Wahałam się czy akurat ten tytuł nadaje się na pierwsze spotkanie z autorem, gdyż nie jestem fanem superbohaterów, jednak skoro już wpadł mi w oko, to nie miałam wyjścia. I w sumie dobrze się stało.

"Stalowe serce" to opowieść o chłopczyku, który w wieku ośmiu lat jest świadkiem śmierci swego ojca. W jego świecie nic nie jest takie, jak powinno. Miastami rządzą epicy, którzy teoretycznie powinni być superbohaterami, w praktyce jednak są żądnymi władzy tyranami. Miasto, w którym przyszło żyć Davidowi, Newcago, to dawne Chicago, w którym za sprawą rządów Stalowego serca prawie wszystko pokryte jest stalą a ludzie żyją głównie w tunelach. Nad miastem wisi ciemność rozjaśniana jedynie przez czerwoną Calamity, sprawcą wszystkich zmian. To właśnie Calamity sprawiła, że niektórzy ludzie posiedli nadzwyczajne zdolności i stali się epikami.
Pewnego dnia, na oczach Davida, Stalowe serce strzela do jego ojca sprawiając, iż ten za cel na resztę swego życia obiera sobie zemstę. Przez dziesięć lat David żyje w tunelach i obserwuje epików, zbierając o każdym z nich wszelkie dostępne informacje. Przez dziesięć lat żyje nadzieją, że przyjdzie czas, gdy będzie mógł pomścić ojca. I w końcu nadarza się szansa. Młody mężczyzna trafia na trop Mścicieli, siatki ludzi, których celem jest zabijanie epików. Postanawia za wszelką cenę stać się jednym z nich.



Przed przystąpieniem do lektury tej książki zastanawiałam się, czy temat mnie wciągnie, czy opowieść o epikach nie podziała na mnie rozśmieszająco. Zawsze bawiły mnie filmy o facetach latających w rajtuzach i maskach. Na szczęście stało się zupełnie inaczej i zostałam wessana w stworzony świat, połykając bez bólu opisy kolejnych epików. Napisana w pierwszej osobie historia walki ludzi z bezwzględnymi mutantami wypełniona jest brawurową akcją, w której nie brak elementów napięcia. Fantastyczne opisy walk z użyciem niesamowitej broni i nadprzyrodzonych mocy porwały mnie na dwa wieczory. Polubiłam całą drużynę Mścicieli, gdzie każdy jest charakterystyczny i wyróżnia się czymś szczególnym. Główny bohater wzbudził zarówno moją sympatię, jak i rozbawienie.
"Stalowe serce" to powieść przeznaczona dla młodzieży, chociaż moim zdaniem nadaje się dla czytelników w każdym wieku. Język autora jest lekki, akcja wartka a styl płynny. Oczywiście można się spodziewać, jak zakończy się książka, jednak to, co dzieje się po drodze wciąga niesamowicie.
Przyczepić się mogę do jednej rzeczy. Jak dla mnie było trochę za mało opisów świata stworzonego, życia innych ludzi. Zarys jest, brak szczegółów. Jednak powieść bazuje głównie na szybkiej akcji, opisy zapewne znacznie by ją spowolniły. Nie zaszkodziłoby również, gdyby bohaterowie nabrali większej głębi. Być może stanie się tak w drugim tomie, po który na pewno sięgnę.

Reasumując, pierwsze spotkanie z Panem Sandersonem uważam za udane i nabrałam po nim apetytu na więcej. Dlatego zaczęłam już czytać "Z mgły zrodzony":) Zupełnie inna bajka.
"Stalowe serce" to fajna pozycja dla fanów lekkiej, rozrywkowej fantastyki, która świetnie się sprawdzi jako powieść relaksacyjna. Fabuła typowo komiksowa, czyta się jednak przednio. Polecam.
ola2998 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-05-26, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Mam,Wyzwanie - fantastyka 2016,
Po "Stalowe serce" sięgnęłam ze względu na Brandona Sandersona. Od dawna przymierzałam się do jego twórczości, a "Stalowe serce" wydawało się najodpowiedniejsze na początek mojej przygody ze względu na nieco lżejszą tematykę kierowana ku młodzieży.

Brandon Sanderson nie odgrzewa utartych schematów, bo choć typowy motyw bohatera bądź bohaterów, którzy zdają się być jedyną szansą na zbawienie ludzkości się pojawia, to dobrzy herosi, prawi superbohaterowie stali się jedynie marzeniami, mrzonkami, na które pozwala sobie zaledwie garstka. Poza tym dostajemy również Chicago pokryte metalem i bez żadnego dostępu do słońca. Ludzie muszą mieszkać w podziemnych tunelach, ci zaś którzy żyją na powierzchni, skazani są na nieustanny strach o życie swoje i swoich bliskich, ponieważ podpadnięcie Epikowi w każdy, nawet najmniejszy i najbardziej absurdalny sposób, może skończyć się śmiercią.

Stworzenie Epików było wspaniałym posunięciem. Brandon Sanderson tworzy ich od podstaw, poświęca wiele uwagi na ich ukształtowanie i ciekawe przedstawienie.Wiele dowiadujemy się o ich mocach - raczej standardowych niż niezwykłych - ich funkcjonowaniu i powoli dochodzimy do ich słabości. Przy czytaniu ma się nieodpartą chęć porównać ich do tych typowych superbohaterów znanym nam z dzisiejszych czasów, jak chociażby Superman, tyle tylko, że zamiast pomocy światu, żądza władzy Epików doprowadza do powolnego upadku świata.

"Stalowe serce" ma dynamiczną fabułę, ciągle coś się dzieje, mamy dużo zwrotów akcji, która zwalnia tylko na potrzeby głębszej refleksji i lepszego wglądu w portrety psychologiczne postaci. Bohaterowie są sprawnie skonstruowani, a autor skupia się głównie na Mścicielach, odznaczając ich trudną przeszłością, dzięki czemu jesteśmy w stanie lepiej zrozumieć ich motywy i działania. Potrafią zasiać ziarno zainteresowania i łatwo się z nimi zidentyfikować.

"Stalowe serce" jest pozycją lekką i przyjemną, kierowaną głównie do fanów gatunku, którzy nie oczekują czegoś bardziej skomplikowanego i nie będą patrzeć na tę książkę przez pryzmat "Archiwum burzowego światła". Z pewnością odnajdą się tu zwolennicy dynamicznej akcji i dobrej przygody, bo to własnie zapewnia książka.
grejfrutoowa plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-10-06, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Brandon Sanderson to jeden z najwybitniejszych twórców fantastyki. Urodzony w 1975 roku dwukrotnie został laureatem nagrody Hugo. Jedną z jego powieści Stalowe serce wydał Zysk i s-ka w 2015 roku.
Kilka lat temu na niebie pojawiła się Calamity. Przez nią ludzie zaczęli się zmieniać. Otrzymywali moce i umiejętności, stawali się Epikami. Jednym z nich jest Stalowe Serce, potężny mężczyzna, który sieje postrach. Pewnego dnia zabił ojca Davida i wszystkich ludzi w banku. Tylko chłopak przeżył. Od tego dnia jego obsesją są Epicy. Chce zgładzić Stalowe Serce. David widział, że niepokonany Epik krwawi. Nie wie tylko, jak to możliwe. Zbiera informacje na temat wszystkich Epików, by pewnego dnia skorzystać ze swojej wiedzy. Chłopak chce przyłączyć się do grupy Mścicieli, którzy obierają na cel Epików i likwidują ich. Tylko jak dołączyć do grupy, która nie chce pomocy od chłopca, którego jedynym pragnieniem jest chęć zemsty?
Pierwszoosobowa narracja Davida sprawia, że poznajemy go najlepiej ze wszystkich bohaterów. Jest chłopakiem ambitnym i odważnym. Jego celem jest zemsta, ale nie jest nią ogarnięty w każdym calu. Myśli trzeźwo i rzeczowo, ma plan i ogromną wiedzę, nie działa na oślep. Na dodatek bywa spontaniczny i potrafi radzić sobie w trudnych sytuacjach. Jako narrator jest dość uważnym sprawozdawcą. Czytelnik może przeczytać o tym, co chłopak myśli i czuje, ale nie jest przygnieciony myślami narratora. David jest raczej dodatkiem w swojej opowieści, bardziej skupia się na opisie tego, co się dzieje, niż tego, co czuje.
Głównym motywem powieści może być chęć zemsty, ale tak naprawdę jest nim chęć wolności. Światem zaczęli rządzić Epicy, którzy uzurpują sobie prawo do decydowania za zwykłych ludzi. Powstaje ruch oporu, który chce pokonać tę władzę absolutną. Jest też część społeczeństwa, która korzysta na tym, co obecnie się dzieje. Wpływowi ludzie usługują Epikom i robią z nimi interesy. Autor pokazał społeczeństwo pod władzą tyranii ze wszystkimi odcieniami, które możemy w nim spotkać.
Motywów fantastycznych mamy pod dostatkiem. Pomysł na książkę - stworzenie procesu, który zmienia ludzi w Epików - jest świetny. Nie dowiadujemy się wszystkiego od razu, dopiero z czasem dostajemy informacje, skąd wzięły się dziwne umiejętności niektórych ludzi. Do całej gamy różnych postaci o fantastycznych umiejętnościach otrzymujemy jeszcze ciekawe urządzenia, które służą w walce z nimi.
Akcji jest w książce naprawdę dużo. Ponieważ David działa przeciw obecnej władzy, czytelnik otrzymuje opisy przeróżnych form walki. Dzięki temu akcja ciągle gna do przodu, jest hamowana chwilowymi rozmowami i planami, jednak w większości kręci się wokół tego, jak walczy się z Epikami.
Ogólnie powieść jest dość ciekawa, chociaż nie jest wybitna. To młodzieżówka i fantastyka, która skierowana jest do młodszego czytelnika. Do walki z władzą dołączyć trzeba też wątek uczuciowy, który przewija się gdzieś w tle. Do tego zaskakujące zakończenie, którego w ogóle bym nie przewidziała.
Polecam głównie młodszym czytelnikom. To miks powieści akcji, fantastyki i młodzieżówki. Czyta się fajnie i z zainteresowaniem. Pomysł jest oryginalny i warto go poznać.
kavayee plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-07-06, Na półkach: Przeczytałem,Mam,

Epik brzmi epicko, prawda? Może się kojarzyć z czymś lub kimś, kto bezsprzecznie będzie dobrym bohaterem chroniącym ludzkość przez nieuchronną zagładą. Nic bardziej mylnego. Witajcie w świecie rządzonym przez Epików, którzy bezwzględnie wykorzystują swoje moce, aby osiągnąć władzę. Wejdźcie do Stanów Zjednoczonych, którymi nie rządzi już konstytucja ani prezydent, lecz niezniszczalny Stalowe Serce, którego przydomek mógłby sugerować, że jakiekolwiek jeszcze posiada.


Wszyscy uwielbiamy superbohaterów. Są czasem nieśmiertelni, często pancernie wytrzymali, ale prawie zawsze mają jakąś wyjątkową moc. Coś o czym każdy z nas skrycie marzy, obojętnie czy jest to długotrwała niewidzialność, czy też nieskończona siła. Gdy na niebie pojawiła się Calamity nikt nie wiedział czym jest i co przyniesie. Nagle ludzie zaczęli się zmieniać. Pojawiły się niezwykłe zdolności, a wraz z nimi to, czego nie zobaczycie na filmach o superbohaterach. Wszyscy zapragnęli władzy, w ten czy inny sposób. Po co chronić ludzkość, gdy można ją wykorzystać?


David Charleston to młody chłopak, którego poznajemy na samym początku w tragicznych okolicznościach. W świecie, w którym rządzą Epicy zwykła wizyta w banku może mieć fatalne skutki. I tak jest w tym przypadku. David kierujący się chęcią zemsty i żyjący w świecie ogromnej niesprawiedliwości (to prawie jak nasz!), chce dołączyć do Mścicieli, czyli grupy eliminującej Epików. Myślicie, że wszystko jest tak proste? Otóż nie! Nie wszystkich Epików da się zabić ot tak. Niektórzy z nich są śmiertelni, inni wydają się niezniszczalni, tak jak Stalowe serce. Jednak on nie wie, że David przeżył i zna jego sekret – Stalowe serce krwawi najprawdziwszą krwią.


Brandon Sanderson to utalentowany amerykański pisarz, obdarowany już dwukrotnie nagrodą Hugo (przyznawaną za utwory literackie z gatunku science-fiction i fantasy). Jego książki spotykają się z dobrą reakcją ze strony recenzentów oraz krytyków literckich i nic w tym dziwnego – jego styl pisarski jest już dobrze wykształcony, a fabuła ma spójną, logiczną całość. Wydarzenia z przyszłości są nacechowane pesymistyczną wizją, w której nie ma nic z Marvelovskich herosów – i dobrze! Nie samym Iron Manem człowiek żyje! Jedyna rzecz, która mogła drażnić, to brak konsekwencji w polskim tłumaczeniu – jest metalowe Stalowe serce, ale mamy także umiejącego przewidzieć przyszłość Fortuity’ego (Przypadek brzmi dziwnie po polsku, ale Jasnowidzący byłoby całkiem na miejscu!).


„Stalowe serce” to pierwszy tom trylogii „Mściciele” (ang. Reckoners) – następne to „Firefight” oraz „Calamity”, które mam nadzieję zostaną przetłumaczone na język polski i wydane przez wydawnictwo Zysk i S-ka. Wyobraźcie sobie antybohaterów i ich władzę nad światem – w bardzo dużym skrócie – a z pewnością przemówi do Was „Stalowe serce”.

Max Linia koment
Przeczytane:2016-01-19, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,2016,Mam,
pierzu2 Linia koment
Przeczytane:2015-12-01, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,Mam,Wyzwanie Initium-fantastyka,
speedi Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Cień jabłoni
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów