Okładka książki - W poszukiwaniu straconego czasu. T. 2 W cieniu zakwitających dziewcząt

W poszukiwaniu straconego czasu. T. 2 W cieniu zakwitających dziewcząt

Wydawnictwo: MG
Data wydania: 2015-02-19
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 978-83-7779-179-0
Liczba stron: 476
Tytuł oryginału:
Język oryginału:
Tłumaczenie:
Ilustracje:
Dodał/a książkę: czytam

Ocena: 5 (1 głosów)

"W cieniu zakwitających dziewcząt" to drugi tom quasi-autobiograficznego cyklu Marcela Prousta "W poszukiwaniu straconego czasu", uznanego w powszechnej opinii krytyków za arcydzieło literatury. (Pierwsza część nosi tytuł "W stronę Swanna"). Piękno niektórych zdań tych powieści zapiera dech w piersiach. Zawdzięczamy to również niesłychanej maestrii tłumaczenia Tadeusza Boy’a-Żeleńskiego. Proust przepięknie odmalowuje życie francuskiego mieszczaństwa w czasach tzw. belle époque. Zwraca uwagę na każdy detal, niuans. Wnikliwie i mądrze ukazuje też relacje międzyludzkie, tu również najważniejszy jest każdy detal, każdy niuans. Główny bohater wchodzi w wiek, gdy najważniejsze stają się dziewczęta… W tej powieści jest mądrość i znajomość życia niezależna od epoki w jakiej się żyje. Czytając Prousta czerpiemy z bogactwa spostrzeżeń socjologicznych, filozoficznych i psychologicznych. Bogactwa, jakim obdarzać nas może tylko wielka literatura.

przesuń

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Avatar użytkownika - Dizzy
Dizzy
Przeczytane:2016-03-09, Przeczytałem, 52 książki 2016,

W cieniu zakwitających dziewcząt to druga część W poszukiwaniu straconego czasu. O części pierwszej pisałam już jakiś czas temu. Byłam nią zachwycona i nie mogłam się doczekać kolejnego tomu. Niedawno dostałam go w swoje ręce i muszę przyznać, że się nie zawiodłam, choć wyobrażałam go sobie nieco inaczej. Wydawało mi się, że Marcel będzie przeżywał młodzieńcze miłostki z kolejnymi dziewczętami, tymczasem chłopak przeżywa o wiele więcej, a jego uczucia są dziwniejsze niż się spodziewałam.
Część pierwsza opowiadała o dzieciństwie wrażliwego chłopca, w części drugiej bohater jest nieco starszy. Teraz jest dorastającym nastolatkiem, bardzo przeżywającym swoje dorastanie. Przede wszystkim przeżywa bardzo intensywną miłość i zauroczenie. Zauroczenie, a wręcz fascynację chłopca, opisuje pierwsza część książki. Uczucie to żywi do Odety de Crecy, którą poślubił Swann. Jest to kobieta nieprzyjmowana w dobrym towarzystwie, ma kiepską opinię wśród przyzwoitych kobiet, za to mężczyźni ją uwielbiają. Marcel, początkowo zapatrzony w córkę Odety, młodziutką Gilbertę, zaczyna śledzić każdy krok pani Swann. Opisuje jej stroje, maniery, sposób bycia, stroje. Dość dziwaczne to jego zauroczenie, bardzo męczące. Na szczęście kiedyś się musi skończyć.
Druga część opisuje pobyt chłopaka w Balbec. Od dawna marzył o tej podróży i wreszcie, po latach mu się to udaje. Okazuje się, że ta podróż będzie miała dla nastolatka ogromne znaczenie. Przede wszystkim w Balbec pozna swoją wielką miłość, Albertynę. To piękna, zachwycająca dziewczyna, która wywołuje w Marcelu większe uczucie niż którakolwiek kobieta wcześniej. Trudno nie odkryć, że to taka miłość na całe życie. Oczywiście wiem, że Albertyna pozostanie w życiu bohatera powieści jeszcze długo, wystarczy przeczytać tytuły pozostałych powieści z serii, ale nawet nie znając ich, można wyczuć wyjątkowość tego uczucia.
Szczególną zaletą powieści jest piękny język. Proust wyraża się w bardzo poetycki sposób. Jego zdania są bardzo długie i skomplikowane, wymagają uważnego czytania, ale są napisane w niesamowity sposób. Jest to język nieco staroświecki, w końcu Proust pisał jakieś sto lat temu, ale ma on swój urok.
Twórczość Prousta nie jest dla każdego. To lektura trudna i wymagająca ogromnego skupienia. Nie ma tu szybkiej akcji, wszystko dzieje się powoli. Większość treści to opisy przeżyć i myśli głównego bohatera. Jeśli ktoś lubi czytać bardzo powoli, to z pewnością będzie zachwycony. W cieniu zakwitających dziewcząt może być też świetną książką dla wymagającego czytelnika, który ma w tej chwili kilkanaście lat i przeżywa swoje pierwsze miłości i fascynacje. Ja czekam już z niecierpliwością na spotkanie z kolejnym tomem.

Link do recenzji
Avatar użytkownika - Dizzy
Dizzy
Przeczytane:2016-03-09, Przeczytałem, 52 książki 2016,

W cieniu zakwitających dziewcząt to druga część W poszukiwaniu straconego czasu. O części pierwszej pisałam już jakiś czas temu. Byłam nią zachwycona i nie mogłam się doczekać kolejnego tomu. Niedawno dostałam go w swoje ręce i muszę przyznać, że się nie zawiodłam, choć wyobrażałam go sobie nieco inaczej. Wydawało mi się, że Marcel będzie przeżywał młodzieńcze miłostki z kolejnymi dziewczętami, tymczasem chłopak przeżywa o wiele więcej, a jego uczucia są dziwniejsze niż się spodziewałam.
Część pierwsza opowiadała o dzieciństwie wrażliwego chłopca, w części drugiej bohater jest nieco starszy. Teraz jest dorastającym nastolatkiem, bardzo przeżywającym swoje dorastanie. Przede wszystkim przeżywa bardzo intensywną miłość i zauroczenie. Zauroczenie, a wręcz fascynację chłopca, opisuje pierwsza część książki. Uczucie to żywi do Odety de Crecy, którą poślubił Swann. Jest to kobieta nieprzyjmowana w dobrym towarzystwie, ma kiepską opinię wśród przyzwoitych kobiet, za to mężczyźni ją uwielbiają. Marcel, początkowo zapatrzony w córkę Odety, młodziutką Gilbertę, zaczyna śledzić każdy krok pani Swann. Opisuje jej stroje, maniery, sposób bycia, stroje. Dość dziwaczne to jego zauroczenie, bardzo męczące. Na szczęście kiedyś się musi skończyć.
Druga część opisuje pobyt chłopaka w Balbec. Od dawna marzył o tej podróży i wreszcie, po latach mu się to udaje. Okazuje się, że ta podróż będzie miała dla nastolatka ogromne znaczenie. Przede wszystkim w Balbec pozna swoją wielką miłość, Albertynę. To piękna, zachwycająca dziewczyna, która wywołuje w Marcelu większe uczucie niż którakolwiek kobieta wcześniej. Trudno nie odkryć, że to taka miłość na całe życie. Oczywiście wiem, że Albertyna pozostanie w życiu bohatera powieści jeszcze długo, wystarczy przeczytać tytuły pozostałych powieści z serii, ale nawet nie znając ich, można wyczuć wyjątkowość tego uczucia.
Szczególną zaletą powieści jest piękny język. Proust wyraża się w bardzo poetycki sposób. Jego zdania są bardzo długie i skomplikowane, wymagają uważnego czytania, ale są napisane w niesamowity sposób. Jest to język nieco staroświecki, w końcu Proust pisał jakieś sto lat temu, ale ma on swój urok.
Twórczość Prousta nie jest dla każdego. To lektura trudna i wymagająca ogromnego skupienia. Nie ma tu szybkiej akcji, wszystko dzieje się powoli. Większość treści to opisy przeżyć i myśli głównego bohatera. Jeśli ktoś lubi czytać bardzo powoli, to z pewnością będzie zachwycony. W cieniu zakwitających dziewcząt może być też świetną książką dla wymagającego czytelnika, który ma w tej chwili kilkanaście lat i przeżywa swoje pierwsze miłości i fascynacje. Ja czekam już z niecierpliwością na spotkanie z kolejnym tomem.

Link do opinii
Avatar użytkownika - malutkaska
malutkaska
Przeczytane:2014-03-22, Ocena: 5, Przeczytałem, 52 książki (2014), Posiadam, Przeczytane,
Jak kochać to księcia. Jak kraść to miliony. Jak czytać to tylko klasykę literatury. Z tym pierwszym się zgadzam. Do drugiego nie zachęcam, za to gdy chcę zażyć nieco literackiej klasyki, bez wahania sięgam po dzieła Marcela Prousta. Tak było w przypadku drugiego tomu słynnego cyklu pt.: "W poszukiwaniu straconego czasu", o którym po raz pierwszy opowiadałam Wam kilka miesięcy temu. "W cieniu zakwitających dziewcząt" (bo taki tytuł nosi drugi tom wspomnianego cyklu) zakwita, a w zasadzie rozkwita i nasz narrator. Nadal chętny do kontaktów z Gilbertą (córką Odety i Swanna), powiela całe mnóstwo zachowań jej ojca, z których niegdyś się naśmiewał. Mało tego, jego pole zainteresowań nie ogranicza się tylko do córki znanych nam bohaterów, ale obejmuje również jej matkę. Ba, godne uwagi naszego narratora wydają się nawet wiejskie dziewki i młodziutkie damy poznane podczas wakacji w Balbec. Czy to ideał miłości romantycznej rodem z dzieł francuskich klasyków prowokuje bohatera do poszukiwań, czy też przemianę tę należy zrzucić na karb okresu dojrzewania? Oto jest zagadka! Druga część słynnego cyklu Prousta jest świetnie dopracowaną kontynuacją poprzedniego tomu, a przy tym, nic nie stoi na przeszkodzie, by czytać ją jak osobne dzieło. Historia w niej opowiedziana jest znana i nieznana zarazem. Ciężar opowieści skupia się bowiem na osobie samego narratora i wydarzeniach, w których przed laty brał udział. I choć nie raz opowie nam on o postaciach dobrze znanych z tomu pt.: "W stronę Swanna", to niemal do ostatniej strony nie możemy się wyzbyć wrażenia, że prawdziwą jego intencją jest przede wszystkim odtworzenie epizodów z własnego okresu dojrzewania. Z cyklem pt.: "W poszukiwaniu straconego czasu" jest jak z dobrym ciastkiem (np. magdalenką). Kto raz spróbował smaku tej prozy, zawsze będzie do niej wracał. Tak było również ze mną. Niebywały zmysł obserwacyjny narratora i jego skłonności do rozległych, a przy tym nad wyraz błyskotliwych opisów zwróciły mnie raz jeszcze w stronę prozy Prousta i przyznam, że "W cieniu zakwitających dziewcząt" spędziłam czas z taką sama przyjemnością, z jaką przy lekturze pierwszej części wędrowałam "W stronę Swanna". A po zakończeniu lektury stale towarzyszyła mi ciekawość, o czym też opowie nam bohater w swojej kolejnej powieści z tej serii? Prawdziwych miłośników literatury francuskiej i wielbicieli talentu Marcela Prousta chyba nie muszę przekonywać, że oto prezentuję Wam pozycję obowiązkową, która zasłużyła na honorowe miejsce w Waszej biblioteczce. Utrzymany na najwyższym poziomie drugi tom słynnego cyklu spełnia najbardziej wygórowane czytelnicze wymagania i wprost prosi, by sięgnąć po kolejną część tej opowieści, co z pewnością uczynię w stosownym momencie.
Link do opinii
Inne książki autora
W poszukiwaniu straconego czasu. T. 6 Utracona
Marcel Proust0
Okładka ksiązki - W poszukiwaniu straconego czasu. T. 6 Utracona

Narrator wielkiego cyklu powieściowego Marcela Prousta tłumaczy czytelnikowi jedno: co to znaczy widzieć jasno w zachwyceniu. Wystarczy ożywić wspomnienia...

Strona Guermantes
Marcel Proust0
Okładka ksiązki - Strona Guermantes

Strona Guermantes Marcela Prousta to trzecia część cyklu powieściowego W poszukiwaniu straconego czasu, uznawanego za arcydzieło światowej literatury...

Top 5 książek
Złodziejka książek
Markus Zusak
Okładka książki - Złodziejka książek
Ostatnia królowa
Gortner C.W.
Okładka książki - Ostatnia królowa
Dziewczyny z Syberii
Anna Herbich
Okładka książki - Dziewczyny z Syberii
Reklamy