Jego ojczyzna
opowiadania >



pięścią i kopnięcie w klatkę piersiową, które pozbawiło ją tchu. Nie mogła krzyczeć, próbowała walczyć, zacisnęła dłoń na torebce. Przed oczami wirowały jej mroczki. Zaczynało zbierać jej się na wymioty. Niech mi ktoś pomoże! Dlaczego nikt mi nie pomaga?! Zakrztusiła się próbując krzyczeć, a napastnik zaśmiał się cicho.


Menda, pomyślała półprzytomnie. A żeby szlag cię trafił, kanalio! I wtedy dotarło do niej… Na pomoc!


Napastnik brutalnie zdarł z niej spódnicę, rajstopy i majtki. Próbowała kopać, ale on tylko zaśmiał się ponownie i znowu zadawał ciosy w twarz. Ty sukinsynu!, próbowała jeszcze walczyć, ale nie miała już siły. Ty gnoju! A żebyś tak zdechł! I twoja kurewska matka za to, że cię urodziła, pieprzony gnoju. Szarpnęła się jeszcze niemrawo, ale poczuła kolejne uderzenie w twarz. A żebyś zdechł!, pomyślała jeszcze Luiza Grzegorczyk, która nienawidziła mordercy swojego syna. Pomocy! Dlaczego nikt mi nie pomaga?...


W tej chwili czuła taką nienawiść jak jeszcze nigdy. Potem poczuła jego śmierdzący oddech na twarzy. Ból strach, wściekłość zlały się w jedno… A potem nie czuła już nic.


- [1] [2] [3] [4] [5] -
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów