OBRAZ esej
opowiadania >



nie powtórzyć. Autor książki, „Ale zasłony więcej nie odchyli” może porzucić ten wątek, ciągnąć inny, to w jego stylu, więc przełóżmy to spotkanie moje z pustelnikiem na później. Dobrze?
- Dobrze, wola szanownego gościa to dla mnie rozkaz. Przy okazji odwołam też podróż Jaśka do pewnego człowieka, który wiele zawdzięcza pustelnikowi.

Marcin poszedł do stajni. Jasiek był już prawie gotowy do drogi Koń osiodłany,niecierpliwił się.
- Jaśku, nie pojedziesz teraz do powstańca, zmiana planów …może innym razem.
-To Marcinie odwiedzę pustelnika.Nigdy u niego nie byłem.Znam jego historię tylko z twoich opowiadań, a nie ma to jak spotkać się z kimś sam na sam..
To zajmij się koniem a ja pójdę pieszo.
*
Wieniedikt Jerofiejew otrzymał zaproszenie w pociągu. Wsiadł w Moskwie i zmierzał do Pietuszek. Wypity rano alkohol wprowadził go w przyjemny nastrój. Szklanka żubrówki, potem szklanka kolendrówki a dopełnił to dwoma kuflami żygułowskiego piwa.. Było dobrze , jechał pociągiem i starał się nie myśleć o tej rzeczywistości absurdalnej ,która wszystkich omotała i trzymała mocno .Tylko alkohol był izolatorem od świat ,który zaprojektował …kto?
Z zamyślenia wyrwał go ostry głos konduktora.
-Masz Wienia …koperta dla ciebie…ktoś przed odjazdem mi podał, …że cię niby znam.
A któż cię nie zna?
W kopercie było zaproszenie od Marcina.
- Kto to ten Marcin? Gdzie ten dworek, jak ja tam trafię?
Przyjeżdżaj jak możesz najszybciej. Czeka na ciebie pełna piwnica, a tam setki butelek z winem o rocznikach… że już to samo przyprawia o zawrót głowy. Przyjeżdżaj i mów, opowiadaj, opowiadaj o twoim życiu, o tym jak zrozumiałeś w jednym błysku, o co chodzi. Jak ogarnęła cię rozpacz, i postanowiłeś stworzyć własny świat. Prawdziwy. Bo ten świat, w którym przyszło ci żyć, był diabelską fikcją. Ale jednocześnie prawdziwy, bo naprawdę kłamstwo nazywało się „Prawda”. Wszystko zostało splugawione, nie było ani małego kawałeczka sacrum. Nie było nic świętego. No, Wienieczka przyjeżdżaj. Wysiądź z tego pociągu, wróć do Moskwy, i jedź do Pitra. W Pitrze przesiądź się na Wilno, i wysiądź w Radziwiliszkach. Tam już jest dworzec kolejowy. Marcin będzie czekał, a może Jasiek albo któryś z gości Marcina. Kogo byś sobie życzył za towarzysza podróży z dworca do dworku? Z każdym potrafisz nawiązać dialog. Może będzie czekał na ciebie Rodion Raskolnikow, może Anna Achmatowa, może Chlestakow lub Cziczikow. Ale nie, ty masz dość tego wszystkiego. Kto inny wyjdzie po ciebie na dworzec. Przyjedź, a zobaczysz kto.
*
„Przez stolicę przechodzę
Miasto ukrzyżowane”
Przypomnę mu te słowa, przeczytam mu moje wiersze jak przyjedzie.
Anna Achmatowa patrząc z ogródka na Marcinowy dworek, na otoczenie pełne ciszy, radości i miłości, przypomniała sobie Moskwę, miasto ukrzyżowane, pełne strachu, kłamstwa, podłości, nad którym unosił się zły duch tyrana jakiego nie znały dzieje.
-Anno pozwól na chwilę ,pokażę ci pewną ikonę. Marcin zaprowadził Annę do pokoju na pierwszym piętrze. Tam na ścianie wisiała ikona przedstawiająca błogosławioną Matronę.
-Czy znasz jej losy Anno?
Urodziła się Matriona w bardzo biednej rodzinie Niklowych, we wsi Kolo Tuły. Urodziła się niewidoma pozbawiona gałek ocznych, ze zrośniętymi powiekami. Matriona nie rosła, Gdy miała 17 lat przestała chodzić. Przez resztę życia leżała z podkurczonymi nogami, podpierając się łokc
Opinie
Ocena: 1 2 3 4 5 6
Musisz być zalogować by komentować.
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów