Opowiadania z lumpeksu

Autor: Tunia1414
Czy podobał Ci się to opowiadanie? 0

iebie patrzą. Podeszła do niej bliżej i wtedy wydało się jej, że szata Madonny lekko się poruszyła, tak jak firanka w oknie. – To niemożliwe. A jednak? Może Madonna będzie mieć mnie w swojej opiece i tak daje mi znak? – Pogłaskała postument figurki palcem, bo nie wiedziała, jak wyrazić swoją czułość. Uśmiechnęła się nawet. Potem zaczęła przekładać z worka do szafy swój skromny majątek. Torebka od Hermesa już nie budziła takiej radości z samego faktu jej posiadania, ale położyła ją na osobnej półce, aby nie stykała się z pospolitymi przedmiotami. W kuchni zaczęła przygotowywać posiłek dla siebie i dla madame Etienne. Czuła ciepło tego domu, które tu zasnęło na jakiś czas. Teraz ma szansę mieszkać i żyć tak, jak zawsze pragnęła. Madame będzie traktować jak babcię, której nigdy nie znała. Staruszka była drobna i lekka. Mathilde nie miała kłopotu z sadowieniem jej w fotelu, co zapobiegało odleżynom, a przy tym madame mogła patrzeć przez balkon na skwer ze starymi drzewami. – Cieszę się, że jesteś, Mathilde. To miłe, jak się budzę i widzę, że nie jestem sama. – I ja się cieszę, madame. Obejrzały kolejny odcinek serialu, madame Etienne zjadła kolację i pożegnała się z Mathilde. – Idź już do siebie, dziecko, ja jeszcze pooglądam i pewnie usnę, a telewizor sam się wyłączy. Śpij dobrze, jutro wstaję o ósmej. Dobrej nocy. Po kąpieli w ogromnej łazience postanowiła iść spać. Była zmęczona. Przez chwilę patrzyła na figurkę Mad

Najpopularniejsze opowiadania
Inne opowiadania tego autora

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Forum - opowiadania
Reklamy
O autorze
Tunia1414
Użytkownik - Tunia1414

O sobie samym: Napisz kilka słów o sobie
Ostatnio widziany: 2014-12-04 20:37:47