Zapach bzu cz-6

Autor: annakowalczak
Czy podobał Ci się to opowiadanie? 0

- Przepraszam Witek, ale to ty zacząłeś ten temat. Zrozum gdziekolwiek się ruszę, każdy wspomina Rafała oraz moje nieudane małżeństwo. Uwierz mi, ja mam naprawdę tego wszystkiego dość – odparła i spojrzała na niego załzawionym wzrokiem. – Co to za koncert? – spytała po chwili, wycierając łzę, która wypłynęła spod powieki i potoczyła się po jej bladym policzku.

- Dokładnie nie wiem – odpowiedział rozkładając bezradnie ręce. – Ale Kasia mówiła, że uwielbiasz tych wykonawców i to się liczy. Spojrzał na zegarek. – Czas na mnie, muszę się zbierać – rzekł wstając z miejsca.

Powstrzymała go chwytając za ramię.

- Proszę, zostań jeszcze chwilę, tak dobrze mi się z tobą rozmawia – powiedziała błagalnym głosem.

Spojrzał jeszcze raz na zegarek i przeniósł się obok niej na sofę. - Nigdy nie pomyślałeś, żeby się ponownie ożenić? - zaskoczyła go pytaniem.

- Raczej nie. Po śmierci żony, zająłem się wychowaniem dwojga dzieci, a kiedy wydorośleli, na małżeństwo było już za późno. Zresztą, przez czternaście lat, przyzwyczaiłem się do samotności i nie myślę już, niczego w mym życiu zmieniać.

- Ja też nie. Rafał był pierwszym mężczyzną, którego nad życie pokochałam. A skoro tak niefortunnie zakończył się nasz związek, oboje ponosimy winę. Krótko mówiąc nie wyszło mam. Na sprawie rozwodowej, tłumaczyłam niezgodność charakterów, Rafał przytaknął, zaś sąd nie wnikając w szczegóły - uszanował naszą wspólną decyzję.

- Piotr wspominał, że poróżnił was brak dziecka. Czy to prawda?

-Chyba nie. Są to raczej, tylko moje przypuszczenia. Przecież tak do końca nie została ta sprawa wyjaśniona. W mojej rodzinie, jest kilka bezdzietnych małżeństw, impotenci też się zdarzają. Więc twoim zdaniem, do kogo powinnam mieć pretensję?

- W tej chwili nie wypowiadam się na ten temat. Jednak jest niewykluczone, że kiedyś odpowiem ci na to pytanie, które mi zadałaś.

Odprowadziła go do drzwi.

- Dziękuję za mile spędzony wieczór i do zobaczenia – powiedział i po raz drugi tego wieczoru - pocałował ją w usta.

Uśmiechnęła się lekko, jednak zabrakło jej odwagi, by zaprotestować. Witek, patrząc na nią, też się uśmiechnął chwycił ją w ramiona i złożył na jej ustach długi namiętny pocałunek. Chwilę stała, jak sparaliżowana, a gdy zamknęła drzwi – rzekła sama do siebie: – On nie tylko jest babiarzem, jest również uwodzicielem. Poza tym, dziwny człowiek z tego Witolda Lazurowicza – szepnęła wchodząc do pokoju. Zajęła miejsce na miękkiej kanapie, okryła się ciepłym, wełnianym swetrem, który tu i ówdzie przecierał się od starości, ale do okrycia był całkiem niezły. Sięgnęła po szklankę z herbatą, była zupełnie zimna, więc ją odsunęła. Ziewnęła raz, potem drugi, jednak na spanie odeszła jej ochota. Włączyła telewizor, ściszyła do minimum. Wpatrzona bezmyślnie w nieme postacie, poruszające się po ekranie – myślami wróciła do przeszłości. Do przeszłości, która wbiła się w jej serce, jak cierniowy kolec, którego nie sposób wyjąć. Kogo winić za przeszłość, która zapowiadała się szczęśliwa, jak w baśniowej krainie? Świetlista, jak aureola, kolorowa, jak tęcza po burzy? Kto dopuścił, żeby kapryśny los, jej życie wywrócił do góry nogami? Ojciec, który był jej autorytetem, zawsze służył radą i przestrogą? Co nim wtedy kierowało, że nie potrafił przewidzieć, że jej obrana droga prowadzi donikąd? A mama, czym się kierowała, kiedy tak uparcie, sprzeciwiała się ojcu? Czyżby podpowiadało jej przepełnione miłością serce, lub matczyna intuicja? Może jedno i drugie – odpowiedziała na swoje pytanie. - Dlaczego jej nie posłuchałam? Przecież mogłam pomyśleć, że kobieta, która nosiła mnie pod swoim sercem, nie chce mojej zguby. Potarła dłonią zroszone potem czoło. - Panie Boże. Dlaczego tak trudno wybaczyć, a zapomnieć jeszcze trudniej – powiedziała głośno, wycierając załzawione powieki.

Najpopularniejsze opowiadania

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Forum - opowiadania
Reklamy
O autorze
annakowalczak
Użytkownik - annakowalczak

O sobie samym: Napisz kilka słów o sobie
Ostatnio widziany: 2018-12-26 19:20:59