Polityczni celebryci

Anna Pach-Nowicka
« powrót

Nawet pobieżny przegląd prasy, nie tylko tej określanej jako „brukowa”, pokazuje, że zainteresowanie sekretami „znanych i lubianych” aktorów, piosenkarzy, dziennikarzy czy sportowców jest znaczne. „Tajemnica sławy” i wyższa niż nasza pozycja w społecznej (i nie tylko) hierarchii działają na wielu jak magnes. Fascynacja życiem intymnym osób popularnych nie wynika jednak z zachwytu i podziwu dla ich usposobienia, intelektu, a nawet działań, które podejmują. Istota „przyciągania” tkwi raczej w próbach odgadnięcia, dlaczego/w jaki sposób stali się znani i tym samym osiągnęli to, co dla „zwykłego człowieka” jest niedostępne (Krajewski, 2006).



Politycy stosunkowo niedawno dołączyli do grupy osób, które publicznie opowiadają o swoim osobistym życiu, a więc m.in. udzielają wywiadów do tzw. „kolorowych” magazynów, występują jako bohaterowie artykułów-reportaży poświęconych pozapolitycznej sferze ich działania oraz biorą udział w talk-showach. Ich wejście w nurt transparencji życia społecznego wynika z przełamania obowiązującej do 1989 roku konwencji „bycia politykiem”:W systemie demokratycznym groźni, ponurzy bojownicy stali się reliktem przeszłości i w zdecydowanej większości musieli ustąpić miejsca ludziom gry politycznej, którzy swój udział w rządzeniu traktują jako pewną formę zabawy, zgodną z regułami wolności, z prawem do swobodnego, publicznego wygłaszania swoich poglądów (Kamińska-Szmaj, 2002).



Intymne życie polityka ostatecznie obnażone zostaje za sprawą kolorowych magazynów, które śledzą życie wszystkich celebrieties, niezależnie od ich profesji. Poruszają się one w tym samym obszarze tematycznym, co „poważne” media, ale nie wchodzą z nimi w dialog, przede wszystkim zaś stronią od uprawiania polityki. Istotne jest także, że rozmówców traktują bezwzględnie życzliwie, co nie wyklucza jednak stawiania im pytań często prowokujących do zachowań ekshibicjonistycznych, silnie ingerujących w wewnętrzne przeżycia i wspomnienia, Częściej też oddają „interwjułowanym” głos, bo preferowaną formą prezentowania osoby jest wywiad, nie zaś artykuł napisany na podstawie rozmowy. Prasa tzw. kobieca szczególnie chętnie zaprasza na swoje łamy żony, dzieci, a nawet matki znanych polityków, dzięki czemu możemy poznać ich osobiste życie bardzo dokładnie i wielostronnie.



Jadwiga Kaczyńska w rozmowie z „Vivą!” (nr 1/2007; wywiad dostępny również on-line) wraca pamięcią do narodzin obecnego premiera: Najpierw zobaczyłam Jarka, który był cały niebieski. Pamiętam, że powiedziałam do niego: „Jesteś niebieski, ale i tak cię kocham”. Interwiew, bogato ilustrowane fotografiami rodziny Kaczyńskich, pełne jest odległych wspomnień, anegdot i wyznań; zapytana o stosunek do synowej matka prezydenta odpowiada: Bardzo ją lubię. To świetna żona dla mojego syna. No i jeszcze lubię to, że się ożenił. Pani Jadwiga opowiada również o kłótniach podczas kupowania Jarosławowi garnituru (jak wiemy z innych relacji – garnitury Lecha kupuje Maria) oraz o cowieczornym przygotowywaniu synowi zdrowych owoców na kolację.



Wywiad jest interesujący i uroczy, a jednocześnie – gdy uświadomić sobie, że odnosi się do ważnych polityków – wywołuje konsternację. Ze sporą dozą prawdopodobieństwa należy stwierdzić, że specjaliści od PR stanowczo odradzaliby opublikowania tekstu, który najeżony jest matczynymi wynurzeniami w stylu: Leszek raz po maturze wypił z kolegą, ale potem dostał mdłości, bo nie był wprawiony.



Aprobatę pr-owców mógłby natomiast zyskać artykuł-wywiad z posłanką Jolantą Szczypińską pt. Zakochana w premierze („Wysokie obcasy”. Dodatek do „Gazety Wyborczej” 26. 08. 2006; dostępny on-line), który momentami przeradza się w bajkę o Kopciuszku, z Jarosławem Kaczyńskim w roli księcia. Posłanka, która odkąd pocałowała publicznie premiera jest jednym z najczęściej pytanych o rozmaite wydarzenia bieżące polityków PiS, buduje swoją opowieścią obraz mężczyzny czułego (Znacie go jako chłodnego gracza. A ja wiem, że jest wrażliwy i opiekuńczy), mądrego (On nigdy się nie pomylił. To wizjoner) i prawdziwie pożądanego (Ten błysk w oku Jarosława...). Dżentelmena, który ubogiej pielęgniarce kupił śliczne brązowe sandałki, gdy ta z braku obuwia wystąpiła boso na sejmowej mównicy. Posłanka nie tylko odsłania prawdziwe – jej zdaniem – oblicze premiera, ale zdradza również łączącą ich więź, która uprawnia do troski o jego zdrowie: Staram się nie zamęczać go polityką. Rozmawiamy o codziennych sprawach. Jarek jest introwertykiem. [...] Martwię się o niego, bo prowadzi szalony tryb życia, który absolutnie mu nie służy. Jestem pielęgniarką i wiem, że kolacja o północy i praca do piątej rano nikomu nie wyjdzie na zdrowie. Pikanterii całości dodają śmiałe odautorskie wstawki, które kreślą romansowe/harleuqinowe tło wywiadu: Exposé. Ona w skromnej, kwiecistej sukience siada na skraju fotela. Pięści zaciśnięte. Patrzy w mówcę jak w obrazek. Co chwila podrywa się i inicjuje owację. Za nią klaszczą wierne szeregi PiS, LPR, Samoobrony. Po przemówieniu biegnie do premiera. Podaje mu czerwoną różę. Ze wzruszenia brakuje jej słów. Kaczyński całuje jej dłonie, wychyla się z mównicy i całuje w policzek. Szepnął coś do ucha? - Nie. Wtedy nic nie powiedział. Tabloidy szaleją: „Całus wagi państwowej”, „Posłanka miłości”, „Czy premier ożeni się ze słupską posłanką?” . Ona wymownie milczy. Jeśli mówi, to raczej zaprzecza. On: - Jestem za stary na małżeństwo. Ślubu nie będzie, ale uczucie jest. Poza tym Jolanta wydaje się idealną partnerką dla Jarosława. Powody? Choćby cztery. Pochodzi z patriotycznej rodziny, dziadkowie zginęli w Powstaniu Warszawskim. Po drugie, całe życie klepała biedę, ale karku nie zgięła - więziona, poniżana, nigdy nie zwątpiła w „Solidarność”. Po trzecie, zawsze była wierna Kaczyńskiemu. Po czwarte - ona go kocha.



Większość wywiadów oraz artykułów-reportaży z politykami w roli głównej cechuje pewien poziom schematyzmu, który ujawnia się


poprzednia
- [1] [2] [3] [4] -


Zobacz też:

Publicystyka - W obronie kobiecości... W obronie kobiecości... Literatura piękna od dawien dawna jawiła się nam – Czytelnikom - jako strefa marzeń, do której może się odwołać w czasach, w jakich przyszło nam żyć, praktycznie każdy. więcej...
Opinie
Musisz być zalogowany by móc komentować.
Rymika2007-08-25 23:48:36
avatar
dobre.
odpowiedz
kaha_182007-08-25 23:48:36
avatar
:D
odpowiedz
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
REKLAMA
linia_1_reklama linia_2_reklama linia_3_reklama
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów