Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Legenda. Rebeliant

Marie Lu

Ocena ( 14 osób )
5.1
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 2012-10-26
Kategoria: Dla dzieci
ISBN: 978-83-265-0466-2
Liczba stron: 304
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Damian Kopeć

Z każdym kolejnym dniem wszystko na nowo staje się możliwe

Chłopak zwany Day jest najbardziej poszukiwanym przestępcą w Republice Amerykańskiej. Władze nie wiedzą, kim jest i jak wygląda. Pozostaje dla nich "solą w oku", dowodem słabości wspaniałego, pewnego siebie państwa, na czele którego stoi od lat równie wspaniały elektor Primo. Nikt nie lubi ukazywać źródła swojej słabości.

Prawie wszyscy bliscy Daya myślą, że nie żyje. Tylko John, jego starszy brat, zna prawdę. Po tym, jak Day nie przeszedł Próby, stał się on zbędny dla swojego kraju i troskliwego rządu. Stał się bezwartościowym dzieciakiem z kiepskimi genami, który na nic się ojczyźnie nie przyda. Zwykłym śmieciem z punktu widzenia rządzących Republiką ludzi, którzy cele eugeniki kryjącej się pod maską genetyki stosują dla stworzenia jakoby lepszej przyszłości.

Rodzice piętnastoletniej June Iparis zginęli w wypadku samochodowym. Jej ojciec pracował dla dobra kraju w laboratorium. Jej brat, Metias, jest kapitanem w wojskach Republiki, a ona - piętnastoletni geniusz - studiuje na najlepszej uczelni, Uniwersytecie Drake. Jest wyjątkowa. Jako jedyna w historii - tak głoszą oficjalne biuletyny - uzyskała podczas Próby maksymalną liczbę punktów, 1500. W wieku dwunastu lat, cztery lata wcześniej niż inni, rozpoczęła studia. Ma „dobre geny”, nie musi zostać „usunięta” ze społeczeństwa - o ile będzie wierna elektorowi i Państwu, które on reprezentuje..

Trafiamy do bliżej nieokreślonej, naznaczonej piętnem rozpadu przyszłości. Republika Amerykańska prowadzi wojnę z tajemniczym przeciwnikiem, Koloniami. Tymi stanami, które nie chcą dyktatu tych, co zawsze wiedzą lepiej, co jest dobre dla innych. Nie wiemy, jak doszło do rozłamu i co się dzieje poza granicami Republiki. To państwo nie lubi informować - stawia na propagandę, na kontrolujące każdy aspekt życia policję i wojsko. Z powszechnie obecnych na ulicach i placach JumboTronów, ekranów, których zasilanie nigdy nie ustaje, płyną treści, mające kształtować myśli i uczucia obywateli. I tylko takie. Nieposłuszni, inaczej myślący, to wrogowie, których wyłapuje się, eliminuje, zabijając na miejscu lub poddając pseudomedycznym eksperymentom.

Dzielnice Los Angeles, w których rozgrywa się akcja powieści, podzielone są na sektory. Te dla swoich, bogatych, genetycznie szlachetnych i te, przeznaczone dla całej reszty. W zniszczonych, zdewastowanych dzielnicach biedoty grasuje tajemnicza epidemia, z którą Republika bezskutecznie ustawicznie walczy. Pojawia się i znika, zbierając krwawe żniwo. Domy chorych są znakowane i kontrolowane przez policję. Niepokorni, próbujący uciekać, są likwidowani. Ludzie nie należący do elity żyją w nędzy, ciężko pracując, chorując, walcząc o przetrwanie kolejnego dnia. Poznają na własnej skórze, czym jest słynna walka o byt Ciągle brakuje jedzenia i prądu, którego - skądinąd - nigdy nie odcina się od propagandowych ekranów, sączących w umysły obywateli jedynie słuszne treści.

Takie jest tło wydarzeń i główne postaci powieści. Day i June żyją w odrębnych, nawzajem nienawidzących się światach. On stara się szkodzić władzy, choć w przeciwieństwie do radykalnych Patriotów unika przelewania krwi. Ona, będąc pod opieką brata, jest otoczona luksusem i miłością. Po nagłej śmierci kapitana Metiasa, o którą zostaje oskarżony Day, June zostaje mianowana przez komandor Jameson, dowódcę brata, na detektywa-praktykanta i skierowana do poszukiwania nieuchwytnego rebelianta. Odnalezienie Daya staje się celem silnie zmotywowanej dziewczyny. Jej pierwszym prawdziwym zadaniem. Day przebił na wylot mądre, naiwne, uparte, nadopiekuńcze serce kapitana Metiasa. Przynajmniej tak to widzi June. Czy naprawdę zabójcą był Day? Czy można zrozumieć kogoś, kto żyje w innym, wyizolowanym świecie? Dlaczego epidemie dziesiątkują tylko dzielnice biedoty? Jaka jest prawda o śmierci rodziców June? Jak jest prawda o Dayu, jego historia? Pytań jest wiele, na większość z nich odpowiedź przynosi Legenda. Rebeliant. Na pozostałe odpowiedzieć powinny kolejne tomy cyklu Marie Lu.

Oto możemy zapoznać się z bardzo wyrazistą, plastyczną, dystopijną wizją przyszłości. Należącą do bardzo modnego ostatnio nurtu fantastyki. Przykładem powieści dla młodzieży tego rodzaju mogą być chociażby Igrzyska śmierci Suzanne Collins, Gone Michaela Granta czy Więzień Labiryntu Jamesa Dashnera. Mamy zatem świat "w rozsypce", wojny, totalitaryzm, brud, smród, nędzę. Mamy walkę o byt i upadek więzi społecznych, kastowość i rządy siły. Świat jest od zewnątrz niszczony kataklizmami i konfliktami zbrojnymi, epidemiami i powszechną degradacją środowiska. Od wewnątrz ludzie niszczeni są nienawiścią, ideologią totalitarną, podziałem na kasty, pogardą dla słabych, chorych, obarczonych „złymi genami”. Legenda. Rebeliant jest futurystyczną wizją, rozwinięciem myśli wielu skrajnych ekologów, którzy za degradację świata czynią odpowiedzialnymi ludzi biednych. Uzmysłowieniem poglądów ludzi bogatych z Klubu Bilderberg i tym podobnych wpływowych grup, osób, które z pogardą patrzą na „podludzi”, nie mających wpływów, pieniędzy, władzy. Przedstawicieli „rasy panów” w drogich garniturach, wysublimowanych limuzynach, żyjących w luksusach, o jakich innym nawet się nie śniło.

Ważniejsze niż opis samej przyszłości wydaje się w powieści śledzenie losów głównych bohaterów, June i Daya, poznawanie ich świata wewnętrznego, przemyśleń i stopniowej przemiany. Obserwowanie ich dojrzewania. Odczuwanie emocji, wnikanie w motywacje. Marie Lu właśnie  na to położyła szczególny nacisk i świetnie poradziła sobie z ukazaniem złożonych osobowości. Udały się jej również postaci drugoplanowe, takie jak Tess, Thomas czy Kaede. Przyciągają uwagę, fascynują, wywołują emocje.

Wątki wydarzeń, oglądanych oczami June i Daya, przeplatają się nawzajem, uzupełniając nasz całościowy osąd. Wiedząc więcej niż każde z nich z osobna, uświadamiamy sobie, że wcale nie jest łatwo wyjść poza uprzedzenia i stereotypy, w których jesteśmy zanurzeni, że z tych samych faktów można - myśląc logicznie -wyciągać odmienne wnioski.

Legenda. Rebeliant to powieść głównie dla starszej młodzieży, dojrzalszej i przygotowanej na bardziej złożony tekst, bardziej wyrafinowany język i niełatwą problematykę. Napisana jest jednak na tyle dobrze, że i osoba dorosła może ją czytać z przyjemnością. Dojrzała proza ma to do siebie, że porusza problemy, a nie tylko wykorzystuje tanie chwyty "pod publiczkę" do wywołania krótkotrwałych emocji. Dojrzała proza potrafi poruszyć i wzruszyć, zachęcić do przemyśleń. To wszystko jest możliwe podczas lektury Rebelianta. Wizja jest spójna, przemyślana, a czytelnik ma możliwość identyfikowania się z bohaterami. Jest tu poruszony temat wolności człowieka. Jest mowa o sile ideologicznej indoktrynacji, która sprawia, że można zabijać bezbronnych z zimną krwią, bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia, można cieszyć się z katowania innych, traktując to jako szlachetną walkę o "lepsze jutro". Ewidentne zło może przybierać pozory dobra. Marie Lu patrzy jakby na historyczne doświadczenia totalitaryzmów XX wieku. Na kult wodza, na wykorzystanie propagandy do zniewalania ludzi, na ślepą wiarę w jedynie słuszną drogę, Partię czy Państwo. Pewne wątki, takie jak ściśle kontrolowany internet, podziemne fabryki, testy zwierzęcych wirusów na ludziach, nie zostają w tym tomie rozwinięte. Pojawiają się pod jego koniec i mocno zaostrzają apetyt na kolejne spotkanie z prozą Marie Lu.

Każdy dzień oznacza nowe dwadzieścia cztery godziny. Z każdym kolejnym dniem wszystko na nowo staje się możliwe. Obojętnie czy żyjesz, czy giniesz, możesz mieć tylko jeden dzień na raz.

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
dominika_pyza plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-04, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
June Iparis to cudowne dziecko Republiki. Jedyna osoba w historii, która na Próbie otrzymała najwyższy wynik, 1500 punktów. W praktyce oznaczało to natychmiastowy awans do szkoły średni. Teraz to jedyna piętnastolatka na uniwersytecie. Brat to dla niej jedyna rodzina. Chłopak zajmuje wysoko miejsce, jest kapitanem. Swoją prace musi wiązać z ryzykiem. June nie spodziewała się, że znowu straci kogoś bliskiego. Najpierw rodzice, a teraz brat. Precyzyjny rzut nożem. Prosto w serce. Kiedy dziewczyna przyjeżdża na miejsce ocenia sytuację i zaczyna podejrzewać sprawcę. To Day Wing. Najgorszy z najgorszych. June dostaje propozycję wstąpienia do oddziału. Jej zadaniem ma być wytropienie sprawcy. Widzi w tym swoją szansę zemsty. Ma plan. Stanie się jak Day. Dziewczyna kiedyś podziwiała chłopaka, chciała być jak on. Z ogromnym zapałem obserwowała jego coraz to nowsze wyczyny. Imponowało jej to, że nikt nie mógł się z nim równać. Teraz wszystko się zmieniło.

Day Wing to najniebezpieczniejszy przestępca w Republice Amerykańskiej. Sprawia wiele kłopotów rządowi, ponieważ nikt nie wie jak on wygląda, a jego odcisków palców nie ma w bazie. Jest po prostu nie uchwytny. To zupełne przeciwieństwo June. Oblał Próbę, pochodzi ze slumsów, no i cóż ucieka przed wymiarem sprawiedliwości. Jest winny około 5 przewinieniom, a nagroda za jego znalezienie naprawdę wysoka. Postanowił wypowiedzieć władzy bunt, jednak jego czyny nie są pokierowane tylko i wyłącznie tym.Wszystko co robi, robi tylko i wyłącznie dla rodziny. Kiedy jeden z jego braci zaczyna chorować na epidemię, Day porywa się na naprawdę heroiczny czyn.Włamuje się do szpitala po leki. Kiedy zostaje złapany przez kapitana Metiasa Iparisa jedynym wyjście był rzut nożem. Day celował w ramię, żeby tylko unieszkodliwić, a nie zabić. Choć sam nie wie o randze swojego czynu, a ni o tym, że ściga go żądna zemsty dziewczyna w jego wieku.

Dwoje piętnastolatków. Jeden przestępca. I jedyna osoba, która może go pokonać.

Popełniłam pewien błąd. Najpierw przeczytałam Malfetto. Mroczne piętno, a dopiero teraz sięgnęłam po debiut Mary Lu. Po książce spodziewałam się trochę więcej, chociaż nie jest zła. W skali do 10 mogę dać jej 8 punktów. Ogromny plus to postać June. Uwielbiam bohaterki silne, niezależne i odważne. Może dlatego, że sama taka jestem? :) Coraz częściej w książkach możemy spotkać dziewczyny nieśmiałe, zamknięte w sobie oraz po przejściach. Osobiście zaczyna mnie to trochę denerwować. Tu była miła odmiana od popularnego obecnie schematu. W książce aktualnie uwielbiany przeze mnie świat dystopijny. Poznamy dwa odmienne od siebie punkty widzenia. Raz świat widzimy oczami June, a później Daya. Czytanie tej książki to była czysta przyjemność. Spotkacie tam wiele sprzeczności, która sprawia, że Legenda.Rebeliant jest tak kolorowa. Życie i śmierć. Światłość i ciemność. Prawda i kłamstwo.
Nuki47 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-12-27, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,12 książek - 2015,
Wciągająca książka opowiadająca o dwójce nastolatków żyjących w przyszłości. Bardzo podobało mi się to, że jest ona napisana z dwóch perspektyw w czasie teraźniejszym, z którym dawno nie miałam styczności, ale jak dla mnie autorka poradziła z nim sobie mistrzowsko. Główna bohaterka w pewnych momentach kojarzyła mi się z młodym Sherlockiem Holmesem w wersji żeńskiej. Spodobał mi się też pomysł z dwiema różnymi czcionkami w rozdziałach Daya i June. W pewnych momentach zaskakująca, a nawet szokująca, można ją czytać jednym tchem.
agusia97 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-02-18, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,
Jakiś czas temu byłam wręcz przekonana, że jak na razie znudziły mi się antyutopię. Ale po przeczytaniu tej stwierdziłam, że jednak jeszcze z nich nie wyrosłam. Książka jest naprawdę bardzo wciągająca i wydaję mi się, że gdybym przeczytała ją rok czy dwa lata wcześniej zapewne oceniłabym ją lepiej.
Bardzo ciekawe jest w niej to, że w przeciwieństwie do innych powieści z tego gatunku, jest opowiedziana z dwóch stron. Z perspektywy Daya - rebelianta, którego państwo uznało za groźnego dla społeczeństwa. I June - uważanej za cudowne dziecko dziewczyny, która jest na dobrej drodze aby osiągnąć naprawdę wysokie stanowisko.
Oczywiście fabuła jest mocno przewidywalna i ten fakt stanowi naprawdę spory minus dla tej powieści. Niestety większość współczesnych książek dla młodzieży, mimo tego, że ma świetną fabułę i spory potencjał, jest bardzo łatwa do przewidzenia i czytanie takich książek po pewnym czasie staję się nudne.
Jednak ta powieść mnie zaciekawiła i mam zamiar przeczytać całą serie.
nati104 plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-01-23, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Powieść Marie Lu "Legenda:Rebeliant" to wciągająca książka pełna zaskakujących zwrotów akcji i trzymająca w napięciu od początku do końca. Wszystkie wątki zostały doskonale z sobą połączone. Dużym plusem jest to, że historia opowiadana jest przez dwoje bohaterów, przez co możemy lepiej poznać ich uczucia i motywy kierujące ich działaniami.


Pochodzą z dwóch różnych światów, a ich drogi miały się nigdy nie skrzyżować. Los jednak chciał inaczej.
Piętnastoletnia June, nazwana "ukochanym dzieckiem Republiki", pochodzi z elitarnej rodziny mieszkającej w jednej z najbogatszych dzielnic miasta. Wychowywana na gwiazdę wojska; odważna, oddana i gotowa zginąć za ojczyznę.
Piętnastoletni Day jest najbardziej poszukiwanym przestępcą w kraju. Miał już nie żyć, ale cudem udało mu się uniknąć śmierci. Wychowuje się na ulicach sektora Lake- jednego z najbiedniejszych w Los Angeles.
Gdy wybucha kolejna fala epidemii, której ofiarą pada młodszy brat Daya, chłopak postanawia uratować rodzinę. Podejmuje ryzykowną misję zdobycia lekarstwa. Wtedy też brat June- Metias zostaje zamordowany, a Day staje się głównym podejrzanym. Dziewczyna postanawia odnaleźć zabójcę i dopilnować, aby spotkała go zasłużona kara.

Jednak nie wszystko jest takie, jak się wydaje. June i Day odkrywają straszną prawdę o Republice i rządzących nią ludziach. Przekonają się, że władze gotowe są zrobić wszystko, żeby tylko ich tajemnice nie ujrzały światła dziennego.
Madziuchna plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-07-10, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Epickie !,Mam,
Przeglądając półki w księgarni i natknęłam się na "rebelianta" stwierdziłam że już sam tytuł mnie intryguje. Postanowiłam zaryzykować kupując ją i nie żałuję.
Akcja książki toczy się w przyszłości, a sama fabuła przypomina nieco akcję z "Kosogłosa" Suzanne Collins, być może i na tej książce wzorowała się Marie chociaż z tego co jest napisane na okładce ona postanowiła napisać ją po obejrzeniu "Nędzników"
Od nowa
Akcja toczy się w przyszłości na terenie niegdyś zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Państwo to nosi nazwę Republika Amerykańska. Bohaterami książki są piętnastoletnia June i jej rówieśnik Daniel znany wyłącznie pod pseudonimem DAY ! Ona walczy i służy Republice, on zaś jest najbardziej ściganym kryminalistą w kraju. Pewnego dnia ginie brat dziewczyny, a młody Day za sprawą incydentu jest głównym podejrzanym, tak więc ona postanawia poprowadzić śledztwo żeby zepchnąć go w pułapkę i aresztować. June podejmuje misję (jest to też rozkaz jej przełożonej) i natyka się po drodze na dwoje uliczników młodszą od niej Tess oraz jej przyjaciela, którego imienia nie zdradzono dziewczynie. Ale oczywiście wiadomo kto nim jest. Tak więc June wmawia im że wychowała się na ulicy po czym przyłącza się do nich na jakiś czas ponieważ jest ranna. Wraz z tajemniczym chłopakiem zaczynają zbliżać się do siebie, niczego nie podejrzewając.
Pewnego wieczoru June widzi jak ów chłopak bezwiednie dotyka szyi tak jakby coś się na niej znajdowało... wtedy przypomina sobie że w kieszeni ma medalion Day'a i od razu wie kim jest ten ów chłopak ulicy.
Day wpada w pułapkę zastawioną przez June. Wojsko zabijam mu rodzinę, zabiera go i zostaje on skazany na publiczną egzekucję !

Powieść młodej debiutującej pisarki Marie Lu, charakteryzuje wartka akcja, zwroty akcji, zdrady oraz intrygujący i skomplikowany wątek miłosny. Podczas fabuły powieści śledzimy kolejne poczytania Daniela oraz jego rosnące uczucie do młodej agentki Republiki - June. Dwoje nastolatków zakochuje się w sobie nie wiedząc kim są, jednak prawda - choć bolesna - nie była w stanie zmniejszyć ich uczucia. W książce Marie Lu ukazuje młodemu czytelnikowi iż każdy wróg może stać się przyjacielem, niestety to działa w oby dwie strony. W historii ukazany jest też mało rozwinięty wątek miłości zarówno braterskiej, jak i siostrzanej.
Nie mniej polecam tę książkę każdemu czytelnikowi. Temu młodemu jak i troszeczkę starszemu.
Tala_1986 plusminus Linia koment
Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Do recenzji,

Co zrobić gdy wszystko w co wierzyliśmy i do czego przygotowywaliśmy się przez całe życie, okazuje się jednym wielkim kłamstwem? Gdy osoba uważana za przyjaciela wbija nam przysłowiowy „nóż w plecy” i odbiera wszystkich, których kochamy? No i przede wszystkim, co począć z uczuciem, po cichu podbijającym nasze serce, gdy osoba nim obdarzona uważana jest za wroga numer jeden systemu, w którym zostaliśmy wychowani? Aby poznać odpowiedzi lub po prostu mieć lepszy obraz całej tej sytuacji, warto sięgnąć po powieść Legenda. Rebeliant.


 Jej autorką jest Marie Lu, która nim zaczęła pisać książki, pracowała jako dyrektor artystyczny w firmie specjalizującej się w tworzeniu gier komputerowych. Jak sama twierdzi, od zawsze fascynowały ją opowieści dystopijne, jednak nie to jest powodem dla którego napisała zaczęła pisać Legendę. Rebelianta. Pomysł zrodził się w czasie czytania powieści Wiktora HugoNędzników; zafascynował ją bowiem motyw poruszony przez tego wybitnego pisarza. Chodzi mianowicie o relację pomiędzy detektywem i przestępną, ale tym razem przeniesioną w domniemanych czasach przyszłych naszej planety. W taki oto sposób zrodziła się postać June oraz Day’a.


 Ona to June Iparis, genialne dziecko Republiki. Na swojej Próbie otrzymała maksymalną liczbę punktów i od tej pory idzie jak burza przez szkolenia w jednej z najlepszych szkół w całym państwie, ma również szansę zostać najmłodszym członkiem oddziału militarnego, w którym służył jej brat nim został zamordowany. June chce go pomścić. Jednak aby tego dokonać musi wytropić najgroźniejszego przestępcę zwanego Day’em.


 On, to osławiony w całej Republice, nieuchwytny przestępca. Jego prawdziwe imię to… sam już nie pamięta, bo swoją poprzednie życie zostawił daleko za sobą, gdy udało mu się uciec z jednego z laboratoriów. Trafiła tam, ponieważ oblał swoją Próbę i miał „robić” za królika doświadczalnego, chociaż publicznie twierdzono, że takie dzieci trafiają do obozów pracy.


 Ich drogi nieoczekiwanie się krzyżują, ale żadne nawet w najśmielszych snach, nie mogło się spodziewać co z tego wyniknie. Szczególnie gdy na jawa zaczną wychodzić coraz to nowsze i bardziej niepokojące fakty.


 Ta książka jest po prostu niesamowita! Wciąga od samego początku i nie daje o sobie zapomnieć, aż do końca. Autorka z dużą swobodą i precyzyjnością tworzy przed naszymi oczami niezwykle brutalne oraz nad wyraz realną wizje przyszłości. Bez jakichkolwiek skrupułów uzewnętrznia wszystko do czego mogą być zdolni ludzie gdy w grę zaczynają wchodzić pieniądze oraz władza. Jednak jednocześnie pokazuje, że nie wszystko jest w nas na nie, ponieważ jest siła, a właściwie to uczucia, które potrafi pokonać wszelkie bariery i animozje pomiędzy dwojgiem osób. Muszę powiedzieć, że strasznie podobał mi się sposób w jaki autorka opisała uczucia rodzące się pomiędzy głównymi bohaterami. Nie wskoczyła od razu na „ścieżkę miłości”, lecz przeprowadziła ich najpierw przez poszczególne etapy znajomości od zaufania, po przez przyjaźń, zauroczenia, aż do początku głębszego uczucia. Fakt, że wszystko odbywało się w raczej uproszczonych i przyspieszonych schematach, wcale nie ma jednak wpływu na ogólny odbiór całościowy danego motywu.


 Co ciekawe, po raz pierwszy od bardzo dawna, urzekła mnie narracja, którą mamy tutaj w formie pierwszoosobowej. Z tą różnicą, że każdy rozdział to ukazanie danych sytuacji z punktu widzenia June lub Daya, a wszystko następuje naprzemiennie. Podobało mi się również, jak wydawnictwo zaznaczyło, które z nich w danej chwili jest narratorem, i nie chodzi mi tu tylko o fakt, że każdy z rozdziałów został oznaczony imieniem każdego z nich, ale także o fakt, iż zostały użyte do tego również dwa odrębne typy czcionki. Chociaż nawet gdyby nie było tego wszystkiego, nikt nie miałby trudności z odróżnieniem obu perspektyw, bowiem każde z nich ma zupełnie inny styl i sposób na przybliżenie poszczególnych sytuacji. June na przykład, przekazuje nam wszystkie informacje w sposób prostu i dość minimalistyczny. Podaje tylko najważniejsze informacje, bez zbędnego zagłębiania się w szczegóły. W sumie to nic dziwnego jeżeli weźmie się pod uwagę jej wyszkolenie i ambicje bycia najlepszą wśród wszystkich rekrutów militarnych Republiki. Natomiast sposób opowiadania Daya jest dużo bardziej chaotyczny i poprzetykany wspomnieniami z przeszłości, które nierozerwalnie kojarzą mu się z punktem przygody, w którym znajduje się w danym momencie.


 Jedyne co mi zgrzytało, w całej fabule, w trakcie czytania to moment w którym June rozpoznała Daya. Jak dla mnie było to zupełnie pozbawione sensu i nastąpiło zbyt szybko, a po za tym moment w jakim do tego doszło to lekkie naciąganie. Cały czas zastanawiam się bowiem, jak można rozpoznać kogoś, kogo się wcześniej nie widziało, ani nie znało osobiście, po jednym i mało znaczącym geście? Można to odebrać tak, jakby główna bohaterka umiała czytać w myślach lub doznała nagłego olśnienia. Na szczęście w niczym to nie przeszkadza, a już na pewno nie w zagłębianiu się w dalsze meandry fabuły.


Na brawa zasługuje również tłumaczenie oraz korekta, są naprawdę świetne. Przynajmniej dla mnie, ponieważ nie znalazłam tutaj żadnego błędu, chociaż nie mogę zaręczyć, że naprawdę ich nie ma. Może po prostu w ferworze pochłaniania powieści, najzwyczajniej w świecie je przegapiłam. Tłumaczenie doskonale oddało styl i prostotę języka autorki, dzięki czemu książkę dosłownie pochłaniało się strona po stronie.


 Podsumowując. Legenda. Rebeliant to naprawdę nie tylko niesamowita powieść dystopijna, oraz idealne wprowadzenie do dalszego rozwinięcia tej historii, ale także idealny debiut o którym marzy pewnie nie jeden początkujący autor. Jeżeli nie mieliście jeszcze okazji zapoznać się z historią June – detektywa; oraz Daya – przestępcy; zachęcam do jak najszybszego nadrobienia zaległości. Gorąco polecam!

niepoprawnaroman plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-09-25, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Moda na książki postutopijne ogarnęła cały świat. Wszystko zaczęło się od trylogii pani Collins ,,Igrzysk Śmierci", której fenomen zainspirował wielu innych pisarzy do tworzenia wizji świata po zagładzie. Na półkach w księgarniach zaczęły pojawiać się co rusz nowe tytuły, które cieszę się wielkim zainteresowaniem czytelników. Ja również stałam się fanką tego nowego gatunku powieści, więc gdy na półce w bibliotece dostrzegłam 'Rebelianta' autorstwa Marie Lu bez cienia zwątpienia wzięłam egzemplarz ze sobą do domu.

Stanów Zjednoczonych już nie ma. Po fali powodzi, która zalała wschodnie wybrzeże Ameryki Północnej fala uchodźców z tamtych terenów wprost zalewała stany znajdu
jące się na zachodzie. Gdy doszło do zamieszek postanowiono wznieść olbrzymi mur, który miał zabezpieczyć tamtejsze stany. I tak powstała Republika- państwo, w którym tylko najbogatszym żyje się najlepiej; gdzie podczas prób wyłaniani są najsilniejsi i najsłabsi. Co się potem z nimi dzieje? Republika rozsiewa bajki, aby nie doprowadzić o zamieszek. Elektro Primo rządzi twardą ręką. Republika uwikłana jest w ciągłą wojnę ze swoimi sąsiadami- Koloniami.

W Republice żyje June Iparis, która podczas Prób osiągnęła najwyższy z możliwych wyników. W wieku piętnastu lat ukończyła Uniwersytet i postanawia służyć państwu, któremu jest całkowicie oddana. W działaniu Republiki nie widzi nic złego; od lat wpajano jej miłość i posłuszeństwo wobec władzy. Wychowuje ją brat- Metias, ponieważ rodzice zginęli w wypadku samochodowym.

,,Przebił na wylot jego mądre, naiwne, uparte, nadopiekuńcze serce"

Day pochodzi ze slumsów. Republika nie wie jak wygląda, kim jest jego rodzina, ale zdają sobie sprawę ze piętnastolatek jest poważnym zagrożeniem dla rządu. Jego akcje dywersyjne odnoszą sukcesy. Nie należy do Patriotów, czyli organizacji otwarcie walczącej z Republiką. Kilka lat temu uzyskał najniższy wynik z Próby po czym został przetransportowany do tajemniczej bazy wojskowej, gdzie prowadzono na nim badania. Zdołał uciec, jednak jego nienawiść do państwa w którym żyje wzrosła. Na ulicy towarzyszy mu Tess, którą traktuje jak młodszą siostrę. Razem jakoś dają sobie radę. Do czasu. Gdy na drzwiach domu chłopaka pojawia się tajemniczy przekreślony X, chłopak postanawia pomóc swojej rodzinie. Włamując się do szpitala, zostaje zamieszany w zabójstwo. June postanawia odnaleźć chłopaka i zemścić się. Czy jej się to uda?

,,Każdy dzień oznacza nowe dwadzieścia cztery godziny. Z każdym kolejnym dniem wszystko na nowo staje się możliwe. Obojętnie, czy żyjesz, czy giniesz, możesz mieć tylko jeden dzień naraz."

W powieściach dystopijnych autorzy starają się pokazać okrucieństwo wojny. Trylogia pani Marie Lu jest łagodniejsza od Igrzysk Śmierci, chociaż już od pierwszych stron autorka pokazuje okrucieństwo Republiki. Autorka przedstawiła system władzy, gdzie ludzi poddaje się praniu mózgu, a tych najbiedniejszych traktuje się jak zwierzęta doświadczalne. Śmierć, głód, okrucieństwo- to codzienność w slumsach. Inaczej jest w bogatszych dzielnicach, gdzie ludzie oddani rządowi mają życie jak w bajce. Jednak wystarczy najmniejszy błąd, a zagrożone jest życie. Świat wykreowany przez autorkę jest wręcz idealny. Zadbała ona o wszystkie szczegóły, chociaż ujawniała je Czytelnikowi stopniowo. Budziła przez to ciekawość. Nie raz miałam ochotę przeskoczyć o kilka stron, aby dowiedzieć się czy bohaterowie w końcu odkryją tajemnicę? I czy dadzą sobie radę? Takich pytań w głowie miałam tysiące. A po zakończeniu historii ich liczba parokrotnie wzrosła.
Pomimo iż bohaterowie to zwykli piętnasto- szesnastolatkowie mogłabym z szczerym sercem przyznać im minimum po dwudziestce. I tutaj pojawia się pewien dylemat. W większości dystopi jakie czytałam główni bohaterowie są dość młodzi. Nie raz zastanawiałam się czy autorzy robią to po to, aby pokazać że w takim świecie nie ma czasu na dzieciństwo? Czy dlatego, aby trafić do młodszych odbiorców? Nie mam pojęcia, jednak moim zdaniem autorka powinna trochę zwiększyć wiek swoich bohaterów. Gdy czytałam książkę, wyobrażałam sobie że June i Day mają po minimum dwadzieścia lat. Wtedy odbiór powieści był dla mnie łatwiejszy.

Książka podzielona jest na rozdziały i w każdym z nim zmienia się narrator- w jednym z nich jest to Day, a w drugim June. Nie utrudniało mi to czytania. Mogłam poznać uczucia obojga postaci. Autorka bardzo wiele pracy poświęciła tej kwestii, bo wydarzenia nie pokrywały się, a to znaczy że nie pisała dwa razy o tym samym, tylko wracała myślami bohaterów do wydarzeń.


Pani Mary Lu stworzyła świetną powieść, która wciąga. Kreacje bohaterów, wielowątkowa fabuła, idealnie skonstruowany świat przedstawiony- to tylko niektóre plusy całej historii. Ze swojej strony chcę gorąco polecić tam ,,Rebelianta"
plusminus Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 5, Na półkach: Dystopie.,Posiadam!,
Książkę Marie Lou znalazłam dzięki portalowi internetowemu o książkach. Byłam w trakcie czytania "Niezgodnej", dlatego kolejna dystopijna powieść przyciągnęła moją uwagę. Dlatego też kiedy tylko nadarzyła się okazja kupiłam ją. Opowieść pochłonęła mnie doszczętnie, dlaczego?
Po pierwsze - większości książek, które miałam okazje czytać narracja prowadzona była z punktu widzenia bohaterki. Pani Lou w swojej opowieści stosuje zupełnie inny zabieg. Poznajemy rzeczywistość zarówno ze strony bohaterki, jak i bohatera.
Właśnie, co do bohaterów. Są nimi piętnastoletni Day i jego rówieśniczka June.
Day to chłopiec z ulicy, do tego niegrzeczny chłopiec i kryminalista. Z względu na osobiste i szlachetne pobudki - pomoc swojej rodzinie staje się najbardziej poszukiwanym przestępcą w kraju.
June to wojskowy i techniczny geniusz, posłuszny i najlepiej zapowiadający się nabytek Republikii. June jest o tyle interesującą postacią, że nie jest jak typowa żeńska postać w tego typu opowieściach. Właśnie na taką bohaterkę czekałam. Silną - zarówno psychicznie jak i fizycznie, pewną siebie, a jednak zachowującą pewną dozę dziewczęcości. Nie kieruje nią fascynacja spotkanym chłopakiem, miłość czy też ratunek najbliższych, a chęć zemsty. Twarda jak kamień i zawsze wykonująca rozkazy panujące władzy. Czy to się jednak zmieni, kiedy June odkryje, że "tymi złymi" nie są wyrzutki ze slumsów, a osoby z jej otoczenia?
Głównym wątkiem jest misja dziewczyny, która ściśle wiąże się z Dayem. Tłem dla całej historii jest skrzętnie skrywana tajemnica Republiki. Autorka w każdym rozdziale daje nam mały kawałek układanki, by na ostatnich stronach zderzyć czytelnika z brutalną prawdą na temat tego "idealnego" świata.
Jak dla mnie zakończenie głównego wątku działo się zbyt szybko, co sprawiło, że nie do końca poniosły mnie emocje. Niby to tylko taki drobny szczegół, jednak zakończenie jest jedną z ważniejszych i najbardziej oczekiwanych rzeczy przez czytelnika, stąd też 5 zamiast 6. ;c
Bardzo podobało mi się to, że przy każdym rozdziale z perspektywy June podana była dokładna data i temperatura. To dodawało książce kolejnych swoiście militarnych cech.
Książka, która wciąga swoją niezłą fabułą, szokuje brutalnością, fascynuje dokładnymi opisami dystopijnego świata i wzrusza relacją głównych bohaterów.
Polecam szczególnie fanom dystopii, myślę że każdy odnajdzie tu coś nowego i interesującego.
Ja natomiast z niecierpliwością czekam na kolejną część, którą już internetowo zamówiłam.
Lilien plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-06-02, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
,,Los Angeles, Kalifornia. Republika Amerykańska. Populacja: 20 174 282" - to pierwsze, co widzimy rozpoczynając swoją przygodę z ,,Rebeliantem". Pierwsza moja myśl? ,,Zupełnie, jak w jakimś amerykańskim filmie".

Już sam tytuł naprowadza nas na tematykę książki. Osobiście, gdy zabieram się za gatunek antyutopii, mam wrażenie, że wszystko pisane jest na kolanie, pod wzór ,,Igrzysk śmierci". Jakie więc było moje zaskoczenie, gdy zagłębiłam się w powieść pani Marie Lu.

Oczywiście są - dosyć spore - podobieństwa. Mamy tutaj republikę. Rebelię. Walkę o przetrwanie. Zatajanie prawdy i kłamstwa ze strony państwa. Poświęcenie. I miłość oczywiście. Z tą różnicą, że w ,,Rebeliancie" chodzi o wojnę. Wojnę między dwoma światami - elitą i slumsami. June, jako wojskowy geniusz, jest nad wyraz posłuszna i oddana ojczyźnie. Day zaś jest jej całkowitym przeciwieństwem, będąc największym przestępca Republiki. Jak to zwykle bywa, wiadomo, że przeciwieństwa się przyciągając. Tak tez stało się w ich przypadku w chwili, gdy dziewczyna postanawia pomścić śmierć brata, o którego zabójstwo oskarżony został Day. Od tej pory akcja zaczyna nabierać ostrego tempa, a finał okaże się równie zaskakujący, jak prawda, którą odkrywają.

,,Każdy dzień oznacza nowe dwadzieścia cztery godziny. Z każdym kolejnym dniem wszystko na nowo staje się możliwe. Obojętnie, czy żyjesz, czy giniesz, możesz mieć tylko jeden dzień naraz."

Książka już od samego początku zyskała moje uznanie. Począwszy od okładki, która jest skromna, acz niebanalna, poprzez dobrze skrojona fabułę, tematykę i gatunek powieści. Nie sposób się z nią nudzić, to na pewno. W życiu nie nazwałabym jej nudną, czy kopią innych powieści. Marie Lu ma swój styl, który potrafi w niesamowity sposób przelać na papier, wciągając tym samym czytelnika bez reszty. Książkę czyta się jednym tchem. Zwłaszcza, że nie jest obszerna. Czyta się naprawdę szybko. W zasadzie jest to książka ,,do połknięcia" na jeden wieczór.

Przyznaję, że nie myślałam, że aż tak mnie wciągnie antyutopia. Początkowo miałam wrażenie, że nic nie pobije "Igrzysk śmierci", które miałam okazję czytać dobre kilka lat temu, a tu proszę! Mamy konkurencję. I to całkiem poważną. Wręcz nie mogę się doczekać kontynuacji, którą zapewne pochłonę jeszcze dziś. Czy polecam? Oczywiście. Każdemu. Bezapelacyjnie. Jak dla mnie bomba. To jest to, czego potrzebowałam, by odetchnąć. Zero wampirów, i jakiś paranormali. Czysta, wartka akcja, bez zbędnych opisów.

,,- Zostanę z tobą na zawsze, mała. Chyba, że będziesz miała mnie serdecznie dosyć."
Osobiście wiem, że ja tej książki nie będę miała nigdy dość ;)
Eli1605 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Regalia Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Twiggy Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
oliwia1125 Linia koment
Przeczytane:2015-06-25, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,
wronxxx Linia koment
Przeczytane:2015-04-05, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Habina Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
MoreThanBooks Linia koment
Przeczytane:2014-06-05, Na półkach: Przeczytałem,
glaadys Linia koment
Przeczytane:2014-04-12, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2014,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ginger150 Linia koment
Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
TakeItIzzy Linia koment
Przeczytane:2013-09-03, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Ruczek Linia koment
Przeczytane:2013-08-16, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów