Recenzja redakcji granice.pl

Kup Teraz

Oblubienica z Azincourt

Joanna Hickson

Ocena ( 5 osób )
5.4
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 2014-10-02
Kategoria: Historyczne
ISBN: 9788308054123
Liczba stron: 500
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Justyna Gul

Katarzyna Zniewolona

 

Piękna Katarzyna de Valois rozpaliła już naszą wyobraźnię za sprawą powieści Zakazana królowa Anne O'Brien. Ta córka króla Francji, Karola VI Szalonego oraz Izabeli Bawarskiej przyszła na świat jako dziesiąte dziecko królewskiej pary. Jej życie, choć wydaje się usłane różami, wypełnione pięknymi strojami oraz klejnotami, w istocie było pasmem udręk i upokorzeń. Ignorowana przez matkę, głodzona przez bonę, gwałcona przez księcia Burgundii, spokój chciała odnaleźć u boku króla Anglii – Henryka V.

 

Zazwyczaj mówi się o Katarzynie właśnie jako o francuskiej królowej Anglii, a następnie wdowie wygnanej z pałacu, której łzy osuszyć miał Wallingford Castle bądź jako o kochance Owena Tudora. Rzadko jednak powraca się do dzieciństwa Katarzyny, nikt też dotąd nie zastanawiał się, jak wyglądało jej życie u boku szalonego ojca, „szklanego króla” i wciąż spiskującej matki. Właśnie o młodości księżniczki możemy przeczytać w fascynującej powieści autorstwa Joanny Hickson Oblubienica z Azincourt. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Literackiego książka to jedna z najlepszych pozycji gatunku, sprawnie łączącą literacką fikcję oraz rzetelne badania nad historią piętnastowiecznej Francji. Autorce udało się osiągnąć przy tym niezwykłą lekkość, o którą trudno by podejrzewać powieść rozgrywającą się w tak burzliwym dla Francji okresie i obejmującą tak duży przedział czasowy.

 

Dzięki wprowadzeniu w roli narratora mamki księżniczki Katarzyny, która opowiada nam całą historie zarówno z pozycji bezpośredniej uczestniczki wydarzeń, jak i czytelniczki listów pisanych w trakcie swojego życia przez jej panią, mamy możliwość przenieść się o sześćset lat wstecz, do Francji, na dwór króla Karola VI Szalonego. Tam właśnie, wśród złota i poduszek wypełnionych łabędzim puchem, w otoczeniu baronów, biskupów i dam dworu, odbył się poród królowej Izabeli. Na świat przyszła Katarzyna, będąca jednym z dwunastu dzieci królowej. Szybko znaleziono dla niej mamkę, kobietę, której dziecko zmarło. Guillaumette Dupain zwana Mette odegrała tym samym wielką rolę w życiu księżniczki, będąc jej bezgranicznie oddaną i kochając bardziej niż własne dzieci.

 

Wraz z opuszczeniem komnaty królowej skończył się przepych. Pomieszczenia w wieży, gdzie przetrzymywano te dzieci królewskiej pary, które były zbyt małe, aby służyć jako karta przetargowa w politycznych rozgrywkach, pozbawione były wszelkich wygód. Sprawująca nad nimi opiekę Madame la Bonne skąpiła małym książętom wszystkiego, skwapliwie zagarniając środki przeznaczone na utrzymanie, odmawiając ognia, ubrań, strawy, o książkach czy jakichkolwiek zabawkach nie mówiąc. Pojawienie się Mette wniosło nieco blasku i miłości w ich smutne życie, pozbawione uczucia rodziców czy dostępu do świeżego powietrza. To skromna mamka, córka piekarza, karmiła je otrzymanymi od swojego ojca pasztecikami, to ona tuliła je do snu i wypełniała opowieściami długie godziny zamknięcia.

 

Jednak brak ciepła domowego ogniska to najmniejsze ze zmartwień dzieci. Wkrótce uciekającej do Chartres z trójką starszych dzieci Królowej zostają one odebrane. Ludwik, delfin, zostaje zmuszony do zaręczyn z córką księcia Burgundii Małgorzatą i uwieziony w Luwrze. Michalina trafia do Artois, do Filipa, jedynego syna Jana bez Trwogi, natomiast Jan – do Hainaut. Mimo tego królowa oraz Ludwik Orleański nie przyznali się do porażki, gromadząc wojska, by zmierzyć się z księciem Burgundii, tym samym, który kilka lat później za cichym przyzwoleniem królowej nastawać będzie na część księżniczki Katarzyny…

 

Za sprawą Joanny Hickson poznajemy zawiłości intryg, układów, kolejnych sojuszy w czasach, które zapisały się krwawymi literami na kartach historii Francji. Autorka doskonale nakreśliła zarówno tło historyczne, jak i samych bohaterów – szalonego króla, bezwzględną i pozbawioną uczuć królową, a także samą Katarzynę, delikatną i niewinną, której w opactwie Poissy wpojono głęboką miłość do Boga, a jednocześnie bystrą i obdarzoną niezłomnym charakterem. Księżniczka na kartach książki została przedstawiona jako osoba o wrażliwym sercu, często łamiąca zakazy, szczególnie te dotyczące etykiety i dworskiego protokołu. Niezwykła więź, jaka połączyła Katarzynę i jej mamkę, opiekunkę oraz powierniczkę, znalazła swoje odzwierciedlenie w czynach samej księżniczki, która - zapominając o dzielących je różnicach klasowych - jadała przy wspólnym stole z rodziną narratorki i robiła wszystko, by się z nią nie rozstawać.

 

Mimo trudnego tematu, zawiłości politycznych, olbrzymiej ilości wątków i bohaterów, autorce udało się dokonać rzeczy niemal niemożliwej – tak sprawnie prowadzić akcję, aby czytelnik nie mógł się od lektury oderwać. Trudno pohamować emocje, czytając o pazerności Madame la Bonne, o skandalicznych warunkach, w jakich wychowywane były książęta, a także o traktowaniu ich, jako karty przetargowej. Szczególnie bolesna jest historia samej Katarzyny, złapanej w pułapkę przez swoją matkę oraz księcia Burgundii, wykorzystanej w roli przynęty dla króla Anglii. Plastyczne opisy, w których Hickson jest prawdziwą mistrzynią, potęgują jeszcze wrażenie, jakie robi książka, napisana z wielkim rozmachem, ale i wyczuciem oraz subtelnością. Po takiej przygodzie z historie nie można będzie nie sięgnąć po kontynuację powieści – Oblubienicę Tudora!

 

 

 

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
danutka plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-08-19, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,z_52 książki - 2015,z_Wyzwanie - z historią w tle,
Początek piętnastego wieku. We Francji rządzi Karol Szalony, ojciec licznego potomstwa, między innymi pięknej Katarzyny. Jej mamką, a potem piastunką i powiernicą, jest Mette, córka paryskiego piekarza. Przywiązana do przybranej córki Mette towarzyszy jej przez wiele lat, chroniąc i doradzając, ułatwiając trudne relacje z rodzicami i rodzeństwem, wspomagając w lawirowaniu w świecie polityki, ważkiej dla Francji i Anglii.

Powieść jest bardzo dobrym, niezbyt ciężkim wprowadzeniem w świat dawnej historii. Widziana oczami kobiety stojącej blisko najważniejszych postaci dworu nadaje kolorów suchym faktom, skupiającym się na dyplomacji, negocjacjach i bitwach, dodaje życia wydarzeniom dziejącym się daleko w przeszłości, dokłada ludzkiego wymiaru śmierciom na odległych polach bitew. Realistyczne postacie, prawdziwe wydarzenia i los silnych kobiet, starających się mieć wpływ na swoją przyszłość, nie pozwalają się oderwać od lektury. Dobra powieść, obowiązkowa dla każdego fana historii w literaturze.
monalizka plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-03-07, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2015,Mam,
To jest druga przeczytana przeze mnie powieść o Katarzynie de Valois (pierwsza to ,,Zakazana królowa"), która dała początek dynastii Tudorów, której wrażenia są jednak inne niż po tamtej lekturze.

Przede wszystkim tutaj mamy bogate tło historyczne: widmo wojny domowej, które przynosi strach i codzienną walkę o utrzymanie. Rozpad kraju Francja ,,zawdzięczała" walce królowej Izabeli, stronników księcia Burgundii Jana Bez Trwogi, a księżniczka Katarzyna była bezwolnym pionkiem w grze prowadzonej przez tłustego brata, rozwiązłą matkę oraz okrutnego wuja, szantażysty bez honoru i moralności. Do tego dochodziły też pertraktacje odnośnie jej małżeństwa z królem Anglii, Henrykiem, kilkakrotnie zrywane oraz sromotna klęska Francji pod Azincourt.

Jednak mimo przeciwności losu, cierpienia, chwil niebezpieczeństw i bezsilności wobec zła, Katarzyna pozostaje dobrą i odważną dziewczyną, bezgranicznie kochającą swoją dawną nianię Mette (która jest narratorką tej historii) i nawzajem. Mało tutaj scen romantycznych, bardziej nacisk autorka położyła na mechanizmy polityczne i walkę o władzę, spiski i knowania. Powieść kończy się gdy Katarzyna została w końcu małżonką Henryka, czytałam, że w planach jest kolejna powieść opowiadająca o jej dalszych losach.

Chętnych na dobrą, pełną szczegółów powieść historyczną, gdzie bohaterki są młode kobiety, które łączy miłość i oddanie, mimo różnic stanowych- zapraszam do lektury tego tytułu.
xrosemarie plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-11-21, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Nie zawsze lubiłam powieści historyczne, będąc bardziej dokładną, dopiero od ponad roku jestem ich ogromną fanką i przeczytanie każdego nowego dzieła z tego gatunku sprawia mi wiele radości. Są to książki, które nieodłącznie kojarzyły mi się z nudą i rozwleczoną akcją, a prawda jest taka, że więcej w nich dynamizmu niż w niejednym kryminale. Jestem pewna, że właśnie z powodu tych błędnych przekonań wiele osób omija tego rodzaju powieści, tym samym darując sobie okazję przeczytania czegoś naprawdę dobrego i wciągającego. I właśnie takie jest dzieło Joanny Hickson, "Oblubienica Azincourt".

Narratorką tej powieści jest Guillaumette "Mette" Dupain, córka piekarza, która na wskutek swoich tragicznych doświadczeń trafia na dwór królewski we Francji. Gdy poroniła, okazała się idealną kandydatką na mamkę dla najmłodszego, dziesiątego już dziecka królowej Izabeli oraz Karola Szalonego - Katarzyny. Mała, śliczna istotka szybko wnika w serce zwyczajnej, młodej dziewczyny, pozwalając jej ukoić ból po utracie syna. A sama księżniczka także potrzebuje bliskości i opieki, szczególnie, gdy jej matka jest zbyt zaprzątana królewskimi sprawami, aby przejmować się swoimi dziećmi, a stan psychiczny jej ojca jest - delikatnie mówiąc - niestabilny.

Gdy Katarzyna de Valois dorasta, więź z jej mamką ani trochę nie słabnie, przeciwnie, staje się jeszcze silniejsza. Jest dla niej jednocześnie matką i przyjaciółką. Młoda Katarzyna staje się narzędziem na francuskim dworze, w którym aż się roi od intryg. Jaki wybór ma księżniczka, gdy chodzi o jej życie? To proste - nie ma żadnego wyboru, mimo to wciąż potrafi wykazać się niesamowitą odwagą i dostojnością niczym urodzona królowa. Na domiar tego pokój między Francją a Anglią jest coraz bardziej kruchy...

Książki o takiej obszerności nie zawsze od początku zaczynają się podobać. Wiadomo, gdy powieść ma grubo ponad pięćset stron, nie można liczyć, że od pierwszej przeczytanej kartki zacznie się coś dziać. Cóż, Joanna Hickson w tym wypadku jest wyjątkiem i udowodniła, że owszem, to jest możliwe. Dosłownie, gdy tylko zaczęłam czytać "Oblubienicę z Azincourt" od razu wniknęłam w świat średniowiecznego przepychu. Każda zapisana strona tej lektury jest przesycona napięciem, które powoduje, że pochłania się ją wręcz z wypiekami na twarzy.

Dotychczas, gdy miałam do czynienia z powieściami historycznymi, nie odczuwałam tego, że w istocie opisani bohaterowie istnieli przecież naprawdę. Wiadomo, że takie osobowości ciężko jest odzwierciedlić idealnie, nawet mając do dyspozycji rozmaite źródła historyczne, co niestety, znikomo wpływa na wyobraźnię czytelnika. Autorki takich książek często przedstawiają jedynie suche fakty z życia królów i księżniczek, nie dbając o takie "szczegóły", jak chociażby indywidualne cechy charakteru. Po co, przecież te osoby są prawdziwe i same ich imiona i nazwiska powinny wystarczyć, prawda? Cóż, nie wystarczają. Ja, żeby być usatysfakcjonowanym czytelnikiem potrzebuję czegoś, co sprawi, że pokocham danego bohatera, że nie będę mogła przestać dociekać, jego historii, jego przyszłości. I Joannie Hickson właśnie się to udało - stworzyła postacie z krwi i kości, nie ograniczyła się do pustych informacji, przez co ja wraz z nimi odczuwałam każdą najmniejszą porażkę, a także i sukces. Wnikliwość ukazania więzi pomiędzy zwyczajną dziewczyną, z córką króla i królowej Francji jest godna pochwalenia. Pisarka pokazała, że różnice stanowe są niczym, w porównaniu z prawdziwą miłością i oddaniem.

"Oblubienica z Azincourt" dzieli się na cztery części, z czego każda z nich opowiada o innych etapach w życiu zarówno Mette oraz Katarzyny. Każdy z nich pokazuje, jak wielkiej ewolucji ci bohaterowie ulegają, a wraz z każdym doświadczeniem nabywają mądrości i widać, jak dojrzewają. Joanna Hickson sprawnie manipuluje ze swoimi czytelnikami i to trzeba jej przyznać - nie oderwiecie się od tej książki, aż do ostatniej strony. To świetna powieść historyczna wnikliwie ukazująca realia tamtych czasów, a przy tym została wzbogacona o plastyczne opisy i bohaterów, których w jednej chwili albo się pokocha, albo znienawidzi. Wyśmienicie się przy niej bawiłam. Polecam!
Fretka Linia koment
Przeczytane:2016-06-08, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,wyzwanie -52 książki w 2016,
Barak89 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
ajrin Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
justa21 Linia koment
Przeczytane:2015-01-02, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
ja_rus Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Bas1992 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
violabu Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
mskm13 Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
Okładka - Oblubienica z Azincourt Aktor
Michał Komar, Wojciech Pszoniak
Okładka - Oblubienica z Azincourt Las wokół
Kalinin Andrzej
Okładka - Oblubienica z Azincourt Raport z planety SOL-3
Jerzy Jesionowski
Okładka - Oblubienica z Azincourt Perły i wieprze
Kornel Makuszyński
Okładka - Oblubienica z Azincourt Historia Mademoiselle Oiseau
Andrea de la Barre de Nanteuil
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów