Recenzja czytelnika granice.pl

Kup Teraz

Próby ognia

James Dashner

Ocena ( 25 osób )
4.6
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
Data wydania: 2012-11-14
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 978-83-61386-26-1
Liczba stron: 350
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: Paulina Balcerzak

Na Stferefów czekają kolejne Próby tym razem podróż przez zniszczone miasta, pełne zarażonych. Nic nie jest takie jakie miało być. Teraz każdy może być Twoim wrogiem, jak i przyjacielem. Ta część to zupełnie inna bajka od Więźnia labiryntu. Tu nie ma czasu na sielankę i byciu łagodnym...



"Jedyne, co wam powiem, to że czasem to, co widzicie nie jest prawdziwe, a czasem prawdziwe jest to czego nie widzicie."

Wiecie co, ja z tą trylogią mam problem, bo bardzo podoba mi się styl pisania autorka i ten jego język specjalny, lubię większość bohaterów i cały świat wykreowany. Ale za to nie podobają mi się zakończenia, TERESA!!!! i to jakie postacie giną! Ale po kolei..

Mój stosunek do bohaterów aż tak bardzo się nie zmienił nadal uwielbiam Newta i Mihno ♥ Te postacie są genialnie wykreowane! Zabawne, mądre, agresywne, pomysłowe i ludzkie. Podejrzewam, że gdyby mi się takie coś przytrafiło to zachowywałabym się podobnie do nich. Thomas za to czasami zaczynał mnie irytować :/ Te jego ciągłe rozterki co do Teresy i to jak on ją raz kocha i uwielbia, a zaraz nienawidzi, a za pięć minut znowu kocha. Chłopie ogarnij się! Po tym co się wydarzyło i wydarzy myśl choć trochę racjonalnie lub jak Mihno ♥ Za to wspaniała Teresa... żeby zbyt nie przeklinać to tylko napiszę, że jej nienawidzę i bardzo cieszę się z zakończenia całej trylogii :D Brenda była do zniesienia chociaż nie podobała mi się jej bezpośredniość i jej ciąg do Thomasa. Kurcze wiem, że to nastolatkowie, wiem że jest ich coraz mniej, ale ogarnijcie się lecieć na dopiero co poznanego chłopaka?! Powagi...


"Obrócił się, spoglądając wstecz w samą porę, by ujrzeć, jak na zewnątrz zaczyna podać deszcz, zupełnie jakby burza postanowiła zapłakać, targana wyrzutami sumienia za to, co im zrobiła."

Akcji nie ma co zaprzeczać było dużo!! Ciągłe ucieczki, pościgi, nowe niebezpieczeństwa i zwroty akcji. Czasami nie nadążałam za akcji i czytałam kilka razy to samo :D Jestem pełna podziwu dla autorka za pomysłowość tego wszystkiego, bo jest niesamowita! Pan Dashner opisuje wszystko po swojemu, ma swój język i pióro co w połączeniu daje znakomity efekt. 

Nie wiem co mogłabym jeszcze napisać dla Was w tej recenzji, bo jestem już trochę po przeczytaniu tego tomu i też mam za sobą trzeci, i już dokładnie nie wiem co było w jednym,a drugim, a spojlerami nie chce rzucać, dlatego podsumowując, Próby ognia to dobra kontynuacja, trzymająca poziom pierwszego tomu. Gdyby tylko wyrzucono z niej Teresą to wszystkim byłoby lepiej ^^ I to tylko z jej powodu ta moja ocena jest taka, a nie inna. Więc jeżeli nie czytaliście jeszcze tej trylogii lub dopiero co ją zaczynacie, to mogę zapewnić, że spędzicie z nią miłe chwile, jak i wnerwy na Teresę!
szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
Elia plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-10-16, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016 r,
Kiedy Streferzy myśleli, że ich gehenna dobiegła końca, zostają wystawieni na jeszcze cięższą próbę. DRESZCZ zapewnił ich, że mogą zdobyć lek na Pożogę, jednak muszą dojść do określonego miejsca. Wędrują przez Ziemię, która jest doszczętnie zniszczona, wysuszona jak pustynia. Zmagają się z Poparzeńcami - ludźmi zarażonymi Pożogą , brakiem jedzenia, wody pitnej, czy pustynnymi burzami. Palące słońce często nie pozwala maszerować w dzień. Do tego okazuje się, że poza nimi jest jeszcze jedna grupa poddana eksperymentom DRESZCZU - złożona z dziewczyn. Im także muszą stawić czoła. Dodatkowo Thomas czuje się zdradzony przez Teresę, jego zaufanie do dziewczyny zostaje poddane testowi......
Książka cały czas trzyma czytelnika w napięciu. Wartka akcja nie pozwala oderwać się od lektury. Bardzo polecam dla miłośników literatury fantasy!
slena1098 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-07-15, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,czytam regularnie w 2016 roku,Mam,
Druga część "Więźnia labiryntu".
Thomas i reszta streferów myślą, że są już bezpieczni. Tak przecież powiedzieli im Ci z DRESZCZu. Prawda okazuje się jednak zupełnie inna. Kiedy Thomasa ze snu budzi wrzask Teresy wołającej w jego głowie, a chwilę później traci z nią kontakt, poczucie bezpieczeństwa znika. Za oknami pojawiają się kompletnie szaleni Poparzeńcy, a Ci, którzy uratowali streferów, powiesili się (lub zostali powieszeni). W pokoju, w którym przebywała Teresa, mieszka teraz Aris, chłopak z grupy B.W dodatku pojawia się Szczurowaty, pracownik DRESZCZu i przekazuje streferom, że teraz czekają ich kolejne próby. Ich zadaniem ma być przejście przez Pogorzelisko.
Zycie Thomasa i ocalałych niezwykle się skomplikuje. Na chłopaków polują dziewczyny z grupy B. Thomasa czekają ciężkie wybory, komu wierzyć, komu ufać i jak dotrzeć do bezpiecznej przystani, w której mają dostać lek na straszliwą chorobę, pożogę, którą podobno zostali zarażeni.
dayna15 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-11-20, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,z_52 książki 2015 (181),
Cieszę się, że nie oglądałam "Prób ognia" w kinie! Dzięki temu lektura drugiego tomu "Więźnia labiryntu" podobała mi się o wiele bardziej, niż pierwszego. Każda strona książki przynosiła nieoczekiwane zwroty akcji, a czytanie dostarczało mi wielu wrażeń.
Przejście Labiryntu miało być końcem, uwolnieni Streferzy odpoczywają, jednak ich błogi spokój nie trwa długo. Po przebudzeniu znajdują się w pomieszczeniach wyjścia, Teresa znika bez śladu, a jej miejsce zajmuje Aris, do okien dobijają się Poparzeńcy. Thomas i pozostali Streferzy dowiadują się od Arisa, że istniał drugi analogiczny Labirynt, w którym uwięzione były same dziewczyny, a przybycie Arisa zapoczątkowało koniec, tak jak przybycie Teresy. Szczurowaty mężczyzna pojawia się znikąd i informuje Streferów, że muszą przejść Próby Ognia, drugą fazę testów DRESZCZu, czyli organizacji rządowej krajów po zagładzie świata wywołanej rozbłyskami słonecznymi. Bohaterowie przechodzą przez Płaski Przenos i muszą wydostać się na Pogorzelisko, po czym w ciągu 14 dni przebyć 160 kilometrów do Bezpiecznej Przystani, gdzie mają otrzymać lek na Pożogę, zabójczą chorobę, której wirusem zostali zarażeni. Po drodze napotykają na szereg utrudnień, wielu z nich umiera, żar z nieba osłabia ich siły, a bezlitosne pioruny uderzają w uciekinierów. Streferzy trafiają również do miasta Poparzeńców, gdzie zawierają sojusz z Jorge i Brendą, by uzyskać ich pomoc w wydostaniu się z miasta. Wkrótce Streferzy natykają się na Grupę B, której przewodzi Teresa, pragnąca śmierci Thomasa.
Ta pozycja wciągnęła mnie od pierwszego rozdziału. Tak naprawdę nic w tej książce nie jest oczywiste. Zdrada Teresy, która rzekomo była zaplanowana dla dobra Teresy, po czym szokujące zakończenie. To sprawia, że mam ochotę już sięgnąć po "Lek na śmierć" i dowiedzieć się, co jeszcze się wydarzy. Z góry wiadomo, że DRESZCZowi nie można ufać, ale też nie jest to jednoznaczne, bo jednak uratowali Thomasa po postrzale. Dodatkowego smaczku dodają powracające w snach wspomnienia Thomasa z przeszłości: co się stało z jego rodzicami, jaki udział miał Thomas, Teresa i Aris w inicjatywie DRESZCZu i stworzeniu Labiryntu, czy Brenda naprawdę rozmawia w myślach z Thomasem, czy to kolejny sen. Również pułapki czyhające na bohaterów podczas przeprawy przez Pogorzelisko były przerażające i podnosiły ciśnienie: krople spadające z sufitu i odcinające głowy, pioruny, susza i gorąco, Poparzeńcy. Szkoda, że poznaliśmy tylko Harriet i Sonyę z grupy B, może autor rozwinie to w kolejnej części, zważywszy na to, że ta grupa szybciej wydostała się z Labiryntu. Podobała mi się relacja między Thomasem a Brendą, która jest o wiele ciekawsza od Teresy.
Podekscytowane lekturą książki, mogę wreszcie zabrać się za oglądanie filmu, a jednocześnie mam nauczkę na przyszłość - najpierw książka, potem film.
paulina0944 plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-05-11, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2016r.,Wyzwanie - fantastyka 2016,

Na Stferefów czekają kolejne Próby tym razem podróż przez zniszczone miasta, pełne zarażonych. Nic nie jest takie jakie miało być. Teraz każdy może być Twoim wrogiem, jak i przyjacielem. Ta część to zupełnie inna bajka od Więźnia labiryntu. Tu nie ma czasu na sielankę i byciu łagodnym...






"Jedyne, co wam powiem, to że czasem to, co widzicie nie jest prawdziwe, a czasem prawdziwe jest to czego nie widzicie."




Wiecie co, ja z tą trylogią mam problem, bo bardzo podoba mi się styl pisania autorka i ten jego język specjalny, lubię większość bohaterów i cały świat wykreowany. Ale za to nie podobają mi się zakończenia, TERESA!!!! i to jakie postacie giną! Ale po kolei..





Mój stosunek do bohaterów aż tak bardzo się nie zmienił nadal uwielbiam Newta i Mihno ? Te postacie są genialnie wykreowane! Zabawne, mądre, agresywne, pomysłowe i ludzkie. Podejrzewam, że gdyby mi się takie coś przytrafiło to zachowywałabym się podobnie do nich. Thomas za to czasami zaczynał mnie irytować :/ Te jego ciągłe rozterki co do Teresy i to jak on ją raz kocha i uwielbia, a zaraz nienawidzi, a za pięć minut znowu kocha. Chłopie ogarnij się! Po tym co się wydarzyło i wydarzy myśl choć trochę racjonalnie lub jak Mihno ? Za to wspaniała Teresa... żeby zbyt nie przeklinać to tylko napiszę, że jej nienawidzę i bardzo cieszę się z zakończenia całej trylogii :D Brenda była do zniesienia chociaż nie podobała mi się jej bezpośredniość i jej ciąg do Thomasa. Kurcze wiem, że to nastolatkowie, wiem że jest ich coraz mniej, ale ogarnijcie się lecieć na dopiero co poznanego chłopaka?! Powagi...





"Obrócił się, spoglądając wstecz w samą porę, by ujrzeć, jak na zewnątrz zaczyna podać deszcz, zupełnie jakby burza postanowiła zapłakać, targana wyrzutami sumienia za to, co im zrobiła."




Akcji nie ma co zaprzeczać było dużo!! Ciągłe ucieczki, pościgi, nowe niebezpieczeństwa i zwroty akcji. Czasami nie nadążałam za akcji i czytałam kilka razy to samo :D Jestem pełna podziwu dla autorka za pomysłowość tego wszystkiego, bo jest niesamowita! Pan Dashner opisuje wszystko po swojemu, ma swój język i pióro co w połączeniu daje znakomity efekt. 





Nie wiem co mogłabym jeszcze napisać dla Was w tej recenzji, bo jestem już trochę po przeczytaniu tego tomu i też mam za sobą trzeci, i już dokładnie nie wiem co było w jednym,a drugim, a spojlerami nie chce rzucać, dlatego podsumowując, Próby ognia to dobra kontynuacja, trzymająca poziom pierwszego tomu. Gdyby tylko wyrzucono z niej Teresą to wszystkim byłoby lepiej ^^ I to tylko z jej powodu ta moja ocena jest taka, a nie inna. Więc jeżeli nie czytaliście jeszcze tej trylogii lub dopiero co ją zaczynacie, to mogę zapewnić, że spędzicie z nią miłe chwile, jak i wnerwy na Teresę!
AlopexLagopus plusminus Linia koment
Druga część nie odbiega jakościowo od pierwszej. Przygoda wartko się toczy, a czyta się przyjemnie. Co prawda ja, podobnie jak bohaterowie, wciąż nie do końca rozumiem sens tego całego eksperymentu, ale liczę na to że jest to celowy zabieg i trzecia część w końcu mi wszystko rozjaśni rozjaśni.
roxiXDCool plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-11, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Czytam regularnie w 2016 roku,
Następna część trylogii Jamesa Dashnera. Jest to idealna kontynuacja więźnia labiryntu. Dashner umiejętnie naprowadził akcję tak, że druga część książek polega prawie na tym samym co pierwsza zmienia się tylko otoczenie. I ta właśnie zmiana przeważa o sukcesie tej książki.
ivka86 plusminus Linia koment

 Thomas i reszta jego przyjaciół sądzą, że są już bezpieczni. Że najgorsze, co może ich spotkać już za nimi. Niestety szybko się okazuje, że jest to tylko marzenie. DRESZCZ poddaje ich kolejnej próbie - próbie ognia. Chłopcy zostają poinformowani, że są zarażeni wirusem Pożogi. Zmuszeni są przebyć Pogorzelisko i dostać się do gór, gdzie czeka na nich lek na tę chorobę. Jednak to zadanie nie jest proste, jak się wydaje na pierwszy rzut oka. Po drodze czyha na nich wiele niebezpieczeństw, a wśród nich Poparzeńcy, którzy przekroczyli granicę i stracili rozum. A to tylko jeden z wielu kłopotów, jakie mogą ich spotkać...


    Zdecydowanie "Próby ognia" bardziej mi się podobały niż "Więzień labiryntu". W drugiej części autor od pierwszych stron rzuca nas w wir wydarzeń, gdzie przepadłam całkowicie. Natomiast w "Więźniu (...)" musiało minąć kilkadziesiąt stron, żebym mogła wczuć się w klimat i dostroić do akcji ;-). Lubię takie zagrania, naprawdę.


     W końcu! W końcu jakaś fajna bohaterka w tej książce. Teresy nie liczę, bo nie polubiłam jej w ogóle. Ale za to Brenda zyskała u mnie od razu sympatię. O, taką przyjaciółkę mogłabym mieć. Potrafi zadbać o siebie i nie stęka jak Teresa. Drugim bohaterem, który mnie "urzekł" jest Jorge. Szalony wariat w dobrym tego słowa znaczeniu. Rewelacyjnie autorowi wyszły te postacie. Z miejsca zapadły mi w pamięć i chciałabym, aby pojawiały się jak najczęściej.


     Dlaczego, według mnie, "Próby ognia" są lepsze niż "Więzień labiryntu" pokrótce wyjaśniłam, ale to nie jest wszystko. Autor raz po raz nas zaskakuje. Nowe wydarzenia rzucają nam światło na to, co kieruje DRESZCZem, jednak i tak ciągle trudno jest powiedzieć czy ta organizacja jest dobra czy zła. Akcja, jak wspominałam, porywa czytelnika od pierwszych stron i nie wypuszcza do samego końca. Cały czas coś się dzieje, nie sposób się nudzić. Jednak z drugiej strony nie musimy się obawiać, że nadmiar wydarzeń nas przytłoczy. Całość współgra ze sobą idealnie. No nie mam się do czego przyczepić. Oczywiście oprócz Teresy ;-)


      Na koniec kilka słów o filmie na podstawie książki. Wersja kinowa nie dorasta do pięt książce. Jest to nieudolna próba przeniesienia świetnej opowieści na ekran. Być może dlatego, że film oglądałam zaraz po skończeniu książki, bardzo irytowały mnie każe odstępstwa od powieści. I tak wiele wątków, które są istotne u Jamesa Dashnera zostało pominiętych. Szkoda, bo można było zrobić z tego małe arcydzieło z oryginalną fabułą. Krótko mówiąc filmu nie polecam.


    "Próby ognia" to zdecydowanie bardziej udana, co się rzadko zdarza, druga część serii o przygodach streferów. Nie sposób się nudzić przy tej powieści. Teraz już wiem, że ta trylogia musi się znaleźć u mnie na półce. A już niedługo sięgnę po kolejną część. Polecam!


 


http://ivka86.blogspot.com/2016/01/proby-ognia-james-dashner.html

xOxIvyxOx plusminus Linia koment
Przeczytane:2016-02-15, Ocena: 2, Na półkach: Przeczytałem,Mam,Zrecenzowane,

Nikt nie lubi być kontrolowanym. Lubimy być niezależni, gotowi popełniać błędy, aby się na nich uczyć i przestrzegać przed kolejnymi omyłkami. Niestety w życiu tak bywa, że zawsze znajdzie się ktoś, kto chce dla nas najlepiej i wiecznie podcina skrzydła, byśmy nie wznieśli się zbyt wysoko. Ignoruje nasze zdanie, puszcza je mimo uszu. Ustawia nasze życie po swojemu, a my niszczymy się pod tą toksyczną skorupą nadopiekuńczości.


A jakby to było, gdyby kontrolowanie naszych zachowań oraz słów było czymś ważnym? Jak byśmy zareagowali na wieść, że jesteśmy wystawieni na wszelkie próby, aby pomóc ludzkości powrócić do wcześniejszej wersji egzystencji na ziemi? My tego nie wiemy, ale dowiemy się, jak zareagowali na to oni.


Thomas i pozostali Streferzy niezbyt długo cieszyli się z odzyskanej wolności. Po krwawej walce z Buldożercami oraz udanej ucieczce z wnętrza Labiryntu mieli nadzieję, że to już koniec eksperymentów i od tego czasu będą żyć w spokoju. Mylili się.


DRESZCZ przygotował dla nich kolejną niespodziankę, która nie należy do najprzyjemniejszych. Po tajemniczym zniknięciu Teresy oraz przykrym przedstawieniu Thomas i jego przyjaciele muszą przystąpić do kolejnej próby. Zostają zmuszeni do opuszczenia tymczasowej kryjówki i wyruszenia w głąb Pogorzeliska. Ich największymi wrogami będą srogie temperatury, nieprzewidywalna pogoda, ale również Poparzeńcy - ludzie zarażeni Pożogą wyniszczającą umysł, przez co człowiek zaczyna wariować.


Chłopak wie, że nie będzie lekko. Wewnątrz Labiryntu mogli liczyć na żywność, względne bezpieczeństwo oraz miejsce do wypoczynku, a teraz wyruszą w nieznane sobie tereny. Aby przeżyć Streferzy muszą ze sobą współpracować, chociaż wiadomo, że będą pojawiać się chwile zwątpienia. Dodatkowo Thomas nie umie przyswoić do siebie tego, do czego odważyli się ludzie z DRESZCZu. Ta wiadomość spędza mu sen z powiek, ale postanawia nie poddawać się i, wraz z pozostałymi, podjąć się wyzwania.


Czy Streferzy dadzą radę wypełnić wolę tych, którzy testują ich wytrzymałość na różne bodźce? Jak Thomas zniesie rozłąkę z Teresą, z którą łączy go więcej, niżeli myślał? A co, jeżeli Poparzeńcy postanowią pokrzyżować im plany? I nie tylko oni?


Walcz albo giń, ewentualnie wykorzystaj swoją wiedzę, bo nigdy nie wiadomo, co przyniesie kolejny dzień.


 


 


Po przeczytaniu [Więźnia labiryntu] zastanawiałam się, czy warto sięgać po kolejny tom. Obawiałam się kolejnego rozczarowania, jednak [Próby ognia] kusiły swoim grzbietem, przez co powiedziałam: Raz się żyje! Otworzyłam książkę i - po raz kolejny - pozwoliłam się poprowadzić historii napisanej przez Jamesa Dashnera. Tylko czy to była moja próba ognia? Walczyłam ramię w ramię z głównym bohaterem? A może dałam się zabić, i to z przyjemnością?


 


,,Jedyne, co wam powiem, to że czasem to, co widzicie nie jest prawdziwe, a czasem prawdziwe jest to czego nie widzicie."


 


Tym razem nie umiałam wciągnąć w fabułę. Przechodziłam straszne męczarnie podczas czytania, jednak nuda wiała z każdego rozdziału. Miałam nadzieję, że to szybko minie, autor wrzuci mnie w wir wydarzeń... Jakże się myliłam! Minęło ponad sto stron, a ja nadal zastanawiałam się, czy autor czasem nie wypalił się, jednak postanowił nie zawieść swoich fanów, pisząc dalej. Dopiero w połowie książki (prawie) zaczęłam odczuwać klimat tamtego okrutnego świata. Uważam jednak, że to o kilkadziesiąt rozdziałów za późno. Poza tym miałam wrażenie, że niektóre akcje były tak sztuczne i banalnie opisane, iż nawet zupki chińskie sprawiają przy nich wrażenie naturalnego pożywienia pozbawionego chemii. Jedyne, co umiałam sobie wyobrazić to te wysokie temperatury, bo tego lata mogliśmy się poczuć ten skwar wykradziony z wnętrza [Prób ognia]. No i końcówka, która wcale nie wcisnęła mnie w fotel, bo już dawno to przewidziałam.


W tej części Thomas wydawał mi się jeszcze gorszy. Jeszcze mogę przeboleć dezorientację i przerażenie z powodu bycia w całkiem obcym miejscu, gdzie jedynie pamiętasz swoje imię, ale tutaj autor przeszedł wszelkie granice. Chłopak co rusz rozpaczał po zniknięciu Teresy. Myślał o niej, szukał jej wzrokiem. Kiedy nie myślał o tej dziewczynie udawało mu się ,,zaimponować" altruizmem i odwagą, jednak w moim mniemaniu zahaczało to wszystko o głupotę. Czy bylibyście w stanie zjeść spokojnie w towarzystwie tych, którzy chwilę wcześniej chcieli cię zabić? Ja na pewno nie. A dla Thomasa to nie był żaden problem. Mogłabym przytoczyć jeszcze więcej perełek, ale nie chcę zarzucać was spoilerami. To byłoby niegrzeczne z mojej strony.


Poza tym miałam wrażenie, że autor popsuł kreację bohaterów, których poznałam w pierwszej części, a dokładniej jednego. Mowa tutaj o Minho i jego perełkach słownych. Może to jest mój błąd i przez swoje oczarowanie tym chłopakiem nie spostrzegłam jego wad, ale tutaj było to mocno przesadzone. Bałam się czytać dialogi, gdzie jednym z rozmówców był Minho, bo z każdym kolejnym miałam ochotę wrzucić go do worka (wraz z Thomasem) i rzucić na pożarcie Poparzeńcom. Naprawdę!


Muszę także wspomnieć, że przybyło parę nowych postaci, ale żadna z nich nie zdobyła mojej sympatii. Powód? Po prostu każda z nich była tak bezbarwna, że aż mdła. Chciałabym wspomnieć o kimś z pozytywnym wydźwiękiem, ale nie potrafię. To przykre, ale prawdziwe.


 


,,Lało jak z cebra, zupełnie jakby Bóg wessał w siebie ocean, a teraz w furii wypluwał im go na głowy."


 


Miałam nadzieję, że James Dashner rzuci mnie na kolana i pokaże, że przy drugim tomie jego kunszt pisarski wskoczył na wyższy poziom. Niestety tak nie było. Autor pozostaje w miejscu, a nawet robi krok do tyłu! Czułam się tak, jakbym miała do czynienia z męską wersją Veronici Roth, gdzie jej trylogia [Niezgodna] także nie przypadła mi do gustu. Aż boję się pomyśleć, co mnie czeka w ostatnim tomie. Tak - jestem masochistką, ale obiecałam sobie, że w tym roku będę czytać wszystkie książki (jak i serie) do końca. Zobaczymy, czy szybko zmienię zdanie...


Z serii ,,rozkminy bluszczyny": Zauważyłam, że w prawie każdej książce tego gatunku mamy do czynienia z silną przedstawicielką płci pięknej oraz słabowitym przedstawicielem płci brzydkiej. Nowa moda? Poza tym jestem dumna z pewnego faktu. Chodzi mi tutaj o przyswojenie tego dziwnego slangu, jakim posługują się tutaj bohaterowie. Sukces!


 


Podsumowując:


Jeżeli miałabym wskazać książkę, która jest kontynuację danej serii lub trylogii i wypada blado, wręcz potwornie blado, przy swojej poprzedniczce - bez szemrania wymierzyłabym palca w stronę [Prób ognia]. Strasznie męczyłam się przy jej czytaniu i byłam szczęśliwa, kiedy przeczytałam ostatnie zdanie epilogu. Mogę nawet śmiało zarzucić hasłem: Jeżeli chcesz wykreować słaby postapokaliptyczny świat, gdzie postaci używają dziwnych słów - weź przykład z Jamesa Dashnera. On jest w tym mistrzem! 


 

malamimbla plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-06-23, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem, 52 książki 2015,
Druga część trylogii "Więzień labiryntu", trzyma równie dobry poziom co tom I. Historia dynamicznie się rozwija i nie daje czytelnikowi chwili na odpoczynek. Przeczytana jednym tchem.
karola137 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-09-11, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki w 2015 roku,Mam,
Druga część trylogii Jamesa Dashnera zaskoczyła mnie tym, że była równie dobra jak część druga. Nie miałam niedosytu, trzymała w napięciu i nie było nudnych momentów. Nie wierzę, że Teresa mogła bez żadnych pytań postępować według nakazów DRESZCZu. W głowie mi się nie mieści, że większość bohaterów w ogóle nie kwestionuje tych chorych Prób i jestem ciekawa co będzie się działo w kolejnej części, którą już zaczęłam.
Thomas jest według mnie bohaterem idealnym, ponieważ w jego zachowaniu widać, że wszystko uważnie przetwarza i nie daje się wrobić. :)
Ta trylogia zapewne będzie jedną z moich ulubionych.
plusminus Linia koment
Przeczytane:, Ocena: 5, Na półkach:
Druga część trylogii Jamesa Dashnera zaskoczyła mnie tym, że była równie dobra jak część druga. Nie miałam niedosytu, trzymała w napięciu i nie było nudnych momentów. Nie wierzę, że Teresa mogła bez żadnych pytań postępować według nakazów DRESZCZu. W głowie mi się nie mieści, że większość bohaterów w ogóle nie kwestionuje tych chorych Prób i jestem ciekawa co będzie się działo w kolejnej części, którą już zaczęłam.
Thomas jest według mnie bohaterem idealnym, ponieważ w jego zachowaniu widać, że wszystko uważnie przetwarza i nie daje się wrobić. :)
Ta trylogia zapewne będzie jedną z moich ulubionych.
Sheireen plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-02-07, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,
Najbardziej psychiczna książka jaką czytałam
nati104 plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-02-25, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,Mam,
"Próby ognia" to druga część trylogii "Więźnia labiryntu".
Myślę, że kontynuacja jest nawet lepsza od swojej poprzedniczki.
Książkę czyta się przyjemnie i szybko. Bardzo spodobało mi się przedstawienie świata, do którego trafili bohaterowie po opuszczeniu labiryntu. Zaskakujące zakończenie, aż nie mogę się doczekać, kiedy zapoznam się z ostatnią częścią trylogii.
ewaboruch plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-01-06, Ocena: 6, Na półkach: Przeczytałem,52 książki - 2015,fantastyka,przygoda,
Druga część trylogii "Więzień labiryntu". Tym razem muszą przejść spaloną ziemię do bezpiecznej przystani, na której znajdują się osoby chore na pożogę. Nie wiedzą jednak, co DRESZCZ im tym razem przygotował. W trakcie poznają grupę B, w tym kolejnego telepatę: Arisa. Kolejna świetna książka, którą się czyta z zapartym tchem.
Natalia_Katarzyn plusminus Linia koment
Przeczytane:2014-11-17, Na półkach: Przeczytałem,2014 (52 książki),Mam,
Próby ognia są kontynuacją dobrze znanego Więźnia Labiryntu.

W pierwszej części Streferzy liczyli na to, że znalezienie wyjścia z Labiryntu miało być końcem prób. Jednakże kiedy oburzili się w miejscu, które miało być bezpieczne i stanowić początek nowego życia, od razu dociera do nich, że jeszcze wiele prób przed nimi.

Życie w Labiryncie było łatwe - mieli jedzenie, schronienie i względne bezpieczeństwo. Wraz z przybyciem Teresy zaczął się koniec, który w świecie poza Labiryntem został zapoczątkowany już dawno temu. Ziemia stała się miejscem penetrowanym przez ludzi zarażonych Pożogą.

Dlatego też Streferzy nie mogą przestać uciekać, a zamiast upragnionej wolności muszą stawić czoła kolejnym próbom.
W Próbach ognia nasi bohaterowie muszą przejść w linii prostej przez otwartą przestrzeń. Tym razem nie mają schronienia i zbyt wiele jedzenia, a palące słońce dodatkowo utrudnia podróż. Rzecz wydawałaby się stosunkowo prosta po tym co przeszli w Labiryncie, jednakże James Dashhner przygotował dla nas wiele zwrotów akcji i fabułę trzymającą w napięciu, chociaż nie jest ona pozbawiona wad.

Po przeczytaniu Więźnia Labiryntu nie mogłam się doczekać kiedy sięgnę po kolejną część serii. Zżerała mnie ciekawość co do dalszych wydarzeń i prób, którym mają zostać poddani Streferzy. I mimo tego, że również w drugiej części Autor nie pozwala nam się nudzić przy czytaniu Prób ognia czułam niedosyt. Obietnica wielu krwawych niespodzianek okazała się praktycznie bez pokrycia. To co spotykało Thomasa i jego przyjaciół może i zaskakiwało obrotem spraw oraz czasem trzymało w napięciu to jednak wydawało się dość miałkie. Po sukcesie Więźnia Labiryntu jednak oczekiwałam czegoś więcej niż bandy Popaźeńców, którzy przez jakieś pół powieści przyczajają się na Streferów i chcą im zrobić krzywdę. Dodatkowo intryga uknuta przez Stwórców przy użyciu Teresy wydaje mi się dość bezsensowna i bardzo mnie irytowała. Na chwilę obecną nie jestem w stanie sobie wyobrazić czemu miałaby służyć. No, ale może w ostatniej części coś się wyklaruje i bardziej stanie się jasne co i jak.

W każdym bądź razie tak jak pisałam czuję niedosyt, bo oczekiwałam nieco czegoś innego. Jednakże myślę, że książka jako całokształt nie jest zła, bo mimo swoich mankamentów pochłania się ją oka mgnieniu i ma się ochotę na więcej. Jako lekkie czytadło dla zabicia czasu jest idealna.
truskaweczka8989 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-06-23, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Wyzwanie - Papierowy Księżyc,
Kontynuacja książki ,,Więzień Labiryntu'' okazała się o wiele lepsza od swojej poprzedniczki! ,,Próby ognia'' to pozycja niebywale ciekawa i interesująca.
W Labiryncie życie Thomasa było łatwe. Bohaterzy mieli jedzenie, schronienie i względne bezpieczeństwo. Dopóki Teresa nie zapoczątkowała końca. Ale w świecie poza Labiryntem koniec został zapoczątkowany już dawno temu.
Dalsze przygody bohaterów są równie ciekawe i bardzo fajne.
Polecam!
agnik66 plusminus Linia koment
Przeczytane:2013-06-24, Ocena: 4, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2013,Wyzwanie - Papierowy Księżyc,
"Próby ognia" to kontynuacja "Więźnia labiryntu". Pierwsza część podobała mi się i miło spędziłam z nią czas. Czytając recenzje drugiej części dowiedziałam się, że jest jeszcze lepsza niż poprzednia. A jakie jest moje zdanie?

Thomas wraz z resztą ocalałych z Labiryntu sądzili, że najgorsze mają już za sobą, że będą wolni. Niestety rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Zamiast domu czeka ich kolejny ciężki test, kolejne wyzwanie, które będzie jeszcze gorsze od poprzedniego. Ponadto znika Teresa, a na jej miejscu pojawia się jakiś chłopak. O co w tym wszystkim chodzi?

Książka z opisu zapowiadała się po prostu genialnie, ja sama miałam też duże oczekiwania po dobrej części pierwszej i nie zawiodłam się. Książka jest bardzo ciekawa, wciągająca, utrzymuje poziom części pierwszej, ale mimo to, bardziej podobał mi się "Więzień labiryntu". Czemu? Sama nie wiem. Książka jest pełna akcji (mimo, że na początku było dosyć nudno, ale potem wszystko się rozkręciło), ciekawych i niebezpiecznych przygód. Autor wykazał się pomysłowością.

W "Próbach ognia" pojawia się kilka nowych postaci np. Aris oraz Poparzeńcy. Był to bardzo fajny pomysł, oryginalny ( głównie chodzi mi o Poparzeńców) i jestem ciekawa, co też spotkam na stronach trzeciej części.
W pierwszej części brakowało mi emocji w bohaterach. Tutaj one już są. Postaci zostały dokładniej dopracowane.
anita0201 Linia koment
Przeczytane:2016-09-14, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Lorelei Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
BoRoWiK Linia koment
Przeczytane:2014-08-20, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
olywka Linia koment
Przeczytane:2016-01-07, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,26 książek 2016,
Azzmon Linia koment
Przeczytane:2015-04-10, Ocena: 2, Na półkach: Przeczytałem,Przeczytane,
Tessie89 Linia koment
Przeczytane:2016-01-03, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Przeczytane,
Nuki47 Linia koment
Przeczytane:2015-01-02, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
emulina Linia koment
Przeczytane:2016-01-14, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
Pinkberry Linia koment
Przeczytane:2015-10-15, Ocena: 2, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2015,
gendun Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
justim Linia koment
Przeczytane:2015-01-25, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,
kpotter Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
sitt20 Linia koment
Przeczytane:2014-11-13, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Inka Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Mariita Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
jurata Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów