Recenzja czytelnika granice.pl

Kup Teraz

Rzeczy ulotne

Neil Gaiman

Ocena ( 2 osoby )
5.0
Wydawnictwo: Mag
Data wydania: 2007-06-13
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788374805599
Liczba stron: 343
Dodał/a książkę:
Dodał/a recenzję: kalina

"Rzeczy ulotne" to zestaw opowiadań oraz prozy poetyckiej. Już sama geneza tytułu jest niezwykła. Inspiracją były bowiem słowa ze snu autora! Brzmiały one: "Myślę, że... wolałbym raczej wspominać życie zmarnowane na ściganiu rzeczy ulotnych niż poświęcone unikaniu moralnych zobowiązań. Gaiman wprawdzie nie rozumiał treści tych słów, ale zapisał je po przebudzeniu. To nie jedyny pomysł zaczerpnięty z tego źródła. Sam autor przyznaje się zresztą na wstępie:

 

"Uwielbiam sny. Wiem o nich dość, by się orientować, że logika snu nie przypomina zwyczajnej logiki i że rzadko można oddać sen w formie opowieści. Po przebudzeniu złoto zamienia się w liście, jedwabie w pajęczyny. Istnieją jednak rzeczy, które można sprowadzić ze sobą ze snu: atmosfera, chwile, ludzie, klimat."

 

Inspiracją dla poszczególnych opowiadań czy prozy poetyckiej bywały też utwory literackie lub muzyczne. Jednak wpływ snów jest tu najważniejszy. Czasem z początku myślimy, że to najzwyklejsza rzeczywistość. W "Studium w szmaragdzie" poznajemy żołnierza, który został wysłany na walki do Afganistanu. Rzecz najnormalniejsza w świecie, prawda? Przyjrzyjmy się jednak rozwojowi jego opowieści:

 

"Wysłano mnie na tamte wzgórza wraz z _tym regimentem. I dopóki walka ograniczała się do wzgórz i gór, biliśmy się jak równy z równym. Gdy potyczki sięgnęły jaskiń i zalegających w nich ciemności, natrafiliśmy na coś, z czym nie potrafiliśmy sobie poradzić. Nigdy nie zapomnę lustrzanej tafli podziemnego jeziora, ani tego, co z niego wychynęło. Oczy tego czegoś otwierały się i zamykały, a gdy powstawało, słyszałem śpiewne szepty krążące wokół niego niczym brzęczenie much większych niż światy. (...) Kiedyś byłem świetnym strzelcem, teraz nie miałem nic prócz bliskiego panice strachu przed światem ukrytym pod naszym światem"

 

Te sny będące źródłem natchnienia to w zdecydowanej większości koszmary. Mamy tu całą rekwizytornię horrorów. Znajdziemy duchy, potwory, zombie, wampiry, nawiedzone domy, złowróżbne kruki itd. Motywy aż do bólu ograne, ale autor potrafił z nich stworzyć coś nowego. Zadziwiające, że stosunkowo mało utworów po prostu straszy. Większość wzbudza inne niż przerażenie uczucia. Zdarzają się fragmenty naprawdę obrzydliwe, ale na szczęście nie jest ich bardzo wiele. Opowiadanie "To inni" skłania do refleksji. Traktuje bowiem o człowieku, który po śmierci trafił do piekła. Staje przed obliczem demona. Na początku czekają go tortury. Potem ból fizyczny ustaje, ale nieszczęśnik wiele razy od nowa musi przeżywać każdą swoją złą myśl i czyn z całego życia. Jest to dla niego o wiele gorsze. Wolałby być ponownie poddany mękom. Jednak demon jest nieubłagany....

 

Wiele utworów mimo swej mroczności jest po prostu pięknych i wzruszających. Bardzo na przykład zapada w serce historia z "Października w fotelu", opowiadająca o losach pewnego chłopca. W domu przezwali go Szczeniakiem, ponieważ był od początku mały, chudy i słaby w odróżnieniu od swych dorodnych braci bliźniaków. Znosi liczne upokorzenia, w końcu postanawia uciec. Chce dotrzeć wzdłuż rzeki do morza. Wieczorem dociera w okolice zrujnowanego domu. Zasypia obok niego i budzi się w środku nocy. Nagle widzi chłopca w podobnym wieku. Przedstawia się on jako Zgasł. Prowadzi Szczeniaka na cmentarz i ... pokazuje swój nagrobek. Są na nim słowa "Zgasł przedwcześnie...". Co dziwne, Szczeniak nie czuje strachu. Obaj chłopcy fantastycznie się bawią przez całą noc i zaprzyjaźniają się. Niestety nadchodzi świt i Zgasł musi się położyć. Nim to nastąpi, Szczeniak myśli o swoich perspektywach na przyszłość. Zdaje sobie sprawę, że go pewnie wkrótce złapią i odtransportują w rodzinne strony, gdzie znów będzie znosił liczne upokorzenia. Nic dziwnego, że wolałby w takiej sytuacji zostać z nowym przyjacielem. Dzieli się z nim tą myślą. Zgasł odpowiada, że sam nie może zrobić tak, żeby byli już zawsze razem, ale mogą w tym pomóc inni martwi mieszkańcy domu. Szczeniak zgadza się i przekracza próg...

 

Niezwykłe są też dwie miniaturki: otwierająca oraz zamykająca "Piętnaście malowanych kart z wampirzego tarota". Pierwsza opowiada o mężczyźnie, który przychodził co nocy na cmentarz. Marzy bowiem o wiecznym życiu, a wiadomo, że w takim miejscu czasem zjawiają się wampiry. W końcu dochodzi do wymarzonego spotkania. Mężczyzna zdradza swe pragnienie i oczekuje w napięciu, ale i z nadzieją, na ukąszenie- przepustkę do życia wiecznego. Wampir jednak śmieje się smutno, mówiąc "To nie jest życie" i zostawia go w spokoju. Z kolei w zamykającej cykl miniaturce wampirzyca mówi:

 

"Jesteśmy wami. Jesteśmy wami, mamy wszystkie wasze wady. Wszystko to, co czyni was ludźmi: lęki, samotność, zagubienie... Nic z tego nie znika.
Jesteśmy jednak zimniejsi niż wy, bardziej martwi. Tęsknię za światłem dnia, jedzeniem i wiedzą, jak to jest dotknąć kogoś i coś do niego czuć. Pamiętam życie, spotkania z ludźmi, o których myślałam jak o ludziach, nie o przedmiotach, o czymś, czym mogę zawładnąć,pożywić się. I pamiętam, jak to było, gdy coś czułam, cokolwiek. Radość bądź smutek..."

 

Książka to niezwykła. W niej bowiem nawet potwory mają ludzką twarz. Nawet w głębokim mroku czai się piękno.

 

Kalina Beluch

szara_linia
Opinie
Ocena 1 2 3 4 5 6
Komentarz
gocha plusminus Linia koment
Przeczytane:2015-11-17, Na półkach: Przeczytałem,

Każda książka Gaimana, to dla mnie spore wydarzenie, „Rzeczy ulotne” gościły już wprawdzie w naszych księgarniach ale teraz powracają w naprawdę pięknym wydaniu. Zebrane tutaj teksty, to przeważnie opowiadania „zasłużone”,  nagradzane i uhonorowane przeróżnymi literackimi trofeami.


            Jak zwykle wśród wszystkich historii są te, które uwielbiam i te, które spokojnie pominę przy kolejnej lekturze.  Nijak nie mogę się przekonać do wierszy w wykonaniu Gaimana i traktuję je, jako nieszkodliwe dziwactwo tego autora, choć wiem, że część odbiorców bardzo je lubi.  Mnie urzekło rewelacyjne w „Studium w szmaragdzie”, mroczne i niepokojące. Fantastyczna mieszanka twórczości Arthura Conan Doyle’a i H.P. Lovecrafta uwodzi nastrojem oraz  wciągającą akcją. Trudno też nie wspomnieć o „Władcy górskiej doliny”, w którym powraca Cień. Gaiman pakuje swojego bohatera w sam środek prawdziwego horroru, tworząc majstersztyk utkany z podań, literackich odniesień i intertekstualnych gier.


            Innym tekstem, w którym nietrudno dostrzec hołd oddany literaturze, jest „Problem Zuzanny”, traktujący o tej z bohaterek „Opowieści z Narnii”, która przestała wierzyć w mityczną krainę i została okrutnie za to ukarana: jako jedyna ze swojego rodzeństwa dorosła…. Ponownie otrzymujemy mroczny i niepokojący tekst o dusznej, zmysłowej atmosferze.


            Najsłabiej, według mnie, wypada „Piętnaście malowanych kart z wampirzego tarota” oraz „goliat”, szybko wylatujące z głowy i nie skłaniające do głębszej refleksji. Również „Smak goryczy” i „Kamyki z alei wspomnień” pozostawiły wrażenie, że są zaledwie szkicami do czegoś większego, sam nastrój-notabene bardzo sprawnie wykreowany-nie wystarczą, by te dwa opowiadania stały się dla mnie czymś więcej, niż wprawka literacką bardzo zdolnego pisarza.


            Część z tych historii jest powrotem do dzieciństwa, nie jest to jednak sielska kraina szczęścia lecz mroczny czas pełen przemocy i niewyjaśnionych zjawisk, często naznaczających bohaterów na całe życie, trwale też deformujących ich psychikę, jak w „Pamiątkach i skarbach”, czy też „Porze zamykania”.  Na szczęście zdarzają się też teksty, w których Gaiman pozwala swoim postaciom przeżywać iście magiczne chwile- „Na grzecznych chłopców czekają dary”.


            Fanów twórczości Gaimana nie trzeba przekonywać do jego opowiadań, które od zawsze pokazywały najmocniejsze strony pióra tego pisarza. Tych, niezdecydowanych niech zachęci różnorodność stylistyczna i mroczny klimat prezentowanych w zbiorze tekstów. Tekstów stanowiących próbę ubrania w słowa doświadczeń wymykających się przysłowiowemu szkiełku i oku mędrca. 


 

ot Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
moonioz Linia koment
Przeczytane:2016-03-30, Ocena: 5, Na półkach: Przeczytałem,52 książki 2016,
CzytajacaMama Linia koment
Przeczytane:2016-03-27, Na półkach: Przeczytałem,Mam,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
Conoo Linia koment
Na półkach: Czytam,Mam,
asagao Linia koment
Na półkach: Chcę przeczytać,
Linia koment
Przeczytane:, Na półkach:
gan1983 Linia koment
Ocena: 5, Na półkach: Chcę przeczytać,Fantastyka,Mam,
break
POLUB NAS!
WYDAWCY POLECAJĄ
Zwyczajna łaska
Książka Racheli
Sekret Wesaliusza
 
STRONA GŁÓWNA

MOJE GRANICE
Dodaj/Opublikuj
Wirtualna biblioteczka
Ustawienia
Więcej opcji
KSIĄŻKI
recenzje
premiery, nowości
zapowiedzi wydawnicze
audiobooki
patronaty
rankingi
autorzy
rekomendacje
wyzwania czytelnicze
WIERSZE

OPOWIADANIA

KONKURSY

SPOŁECZNOŚĆ
forum
blogi
zdjęcia
filmy
kalendarz
książki za aktywność
PUBLICYSTYKA
wywiady
eseje
sylwetki twórców
recenzje filmów