Ernest Wit


Ta osoba nie ma jeszcze biografii w serwisie Granice.pl Jeśli chcesz, by to się zmieniło, prześlij nam tekst o niej na pr@wwpol.com

Gatunki literackie: Literatura piękna, Poezja, Opowiadania, Kryminał, sensacja, thriller

Ernest Wit - popularne książki: Opowieści chatbotów, Popołudnie fauna, Dzikie wino, Aplikant i bibliotekarka, Wielka wygrana,

Ernest Wit - najnowsze książki: Zamiana i inne historie, Złudzenie i inne historie, Wielka wygrana, Aplikant i bibliotekarka, Dzikie wino,

Ernest Wit - twórczość

Okładka - Opowieści chatbotów
Opowieści chatbotów

Hanna i Rudolf pracują dla korporacji, która wytwarza androidalne chatboty seksualno-towarzyskie. Boty korzystają ze sztucznej inteligencji opartej na samouczącej się sieci neuronowej i posiadają zdolność generowania...czytaj dalej

Cytaty Autora

* dmuchawce świat na chwilę przed zdmuchnięciem   * dalszy ciąg twojej sukienki wiosenna łąka   *  jej dłonie drżą jak schwytane ptaki wiosenny wiatr   *  stary plakat dziewczyna uśmiecha się rozdarta   *  ta pewność w głosie kosa ciemno przed świtem   *  morze suchych traw wiadomość że nie ma już Itaki   *  świeży śnieg ciepło które otacza twoje kości  


Więcej

Zaglądam do kościoła dla woni kadzidła i wosku, dla zapachu starego drewna ław i konfesjonału z dziurkami po kornikach. Patrzę na obrazy, freski i witraże. Przyglądam się figurom powykręcanych świętych w bocznych nawach i pulchnym aniołkom unoszącym się nad ołtarzem kapiącym od złota. Zastanawiam się, jaką cudowną moc mają te krótkie skrzydełka, że potrafią unieść w powietrze takie tłuste tyłki. Mam ochotę dotknąć tej gładkości, tak jak dotykam pnia buka. Krucyfiks jest szorstki w wyrazie, przypomina gruzłowatą korę starej akacji. Woda w kropielnicy jest zimna jak w zacienionym stawie, kiedy zanurzam w niej palce. Snopy słonecznego światła w półmroku kościoła, zabarwione przez kolorowe szkła, podobne są do pomarańczowych promieni słońca o zachodzie, kiedy wrzynają się ukośnie w głąb lasu, tak samo błyszczą w nich i wirują złotawe drobiny pyłu. Jednak najbardziej lubię patrzeć na ludzi w tym odświętnym otoczeniu, wyrwanych z codziennego, potocznego życia, które przez ten krótki czas archaicznego nabożeństwa wydaje się odległe i nierealne, jak historie zamknięte w książkach stłoczonych na regałach biblioteki. Wystarczy sięgnąć i otworzyć którąkolwiek. Nie da się przeczytać tych wszystkich opowieści, ale chce się chociaż zobaczyć okładki z tytułami, dotknąć, powąchać i przekartkować. Pociąga mnie zapach książek, nie tylko nowych, pachnących farbą drukarską, ale także tych starych, rzadko otwieranych, zatęchłych. Kiedy byłem na studiach, chodziłem do biblioteki uniwersyteckiej i jednego razu musiałem rozdziewiczać specjalnym nożem kartki starej, nigdy nie czytanej książki o zbutwiałej woni.


Więcej
Wszystkie cytaty tego autora Dodaj cytat tego autora
Reklamy