Wigilia, święta, śnieg i odnaleziona siostra, a było między nimi coś, co wcale nie kojarzyło się ze świąteczną miłością, z rodzinnym szczęściem ani nawet ze szczęśliwym spotkaniem po latach.
Mikołaj był policjantem, a policjanci pewnych niuansów nie rozumieją. Nie dlatego, że są głupi czy nieinteligentni, w żadnym razie. Po prostu są inaczej ukierunkowani.
Wyobraźnia jest ważna i potrzebna, ale ma właściwości wymiotne. Nie tylko w ciąży.
Wigilia, święta, śnieg i odnaleziona siostra, a było między nimi coś, co wcale nie kojarzyło się ze świąteczną miłością, z rodzinnym szczęściem ani nawet ze szczęśliwym spotkaniem po latach.
Książka: Białe święta, zimny trup