Wypiliśmy po dwa szybkie, pogadaliśmy przez chwilę, potem chciałem znowu mu polać, ale już nie chciał. Że niby na głodnego mu szkodzi.Mina Pruchnola świadczyła o całkowitym braku zrozumienia. Najwyraźniej był zdania, że alkohol nigdy nie szkodzi.
Wypiliśmy po dwa szybkie, pogadaliśmy przez chwilę, potem chciałem znowu mu polać, ale już nie chciał. Że niby na głodnego mu szkodzi.Mina Pruchnola świadczyła o całkowitym braku zrozumienia. Najwyraźniej był zdania, że alkohol nigdy nie szkodzi.
Książka: Zły wybór