W słoneczne południe ból głowy prawie przechodził, a do głosu dochodziły stare słabości i leżąca od dawna w szufladzie paczka papierosów zachęcała do odpalenia jednego z nich i delektowania się smakiem.
W słoneczne południe ból głowy prawie przechodził, a do głosu dochodziły stare słabości i leżąca od dawna w szufladzie paczka papierosów zachęcała do odpalenia jednego z nich i delektowania się smakiem.
Książka: Tożsamość
Tagi: słabość, nawyk