Zamiast uspokoić, trawka jedynie roznieciła drzemiące w niej lęki. We śnie dręczyły ją duchy Brzozowskich mordowanych raz za razem przez dwóch skorumpowanych gliniarzy, na jawie zaś wracało pytanie Stołecznego, gdzie była wtedy jej służbowa broń i dlaczego jej nie użyła.
Zamiast uspokoić, trawka jedynie roznieciła drzemiące w niej lęki. We śnie dręczyły ją duchy Brzozowskich mordowanych raz za razem przez dwóch skorumpowanych gliniarzy, na jawie zaś wracało pytanie Stołecznego, gdzie była wtedy jej służbowa broń i dlaczego jej nie użyła.
Książka: Zła krew
Tagi: strach