Tłum wokół krzesła, na którym zawsze siedziała krępa w szlafroku, był taki, że na dobrą sprawę nie było jej widać. Trudniej było się do niej dostać niż do lekarza w ramach NFZ.
Tłum wokół krzesła, na którym zawsze siedziała krępa w szlafroku, był taki, że na dobrą sprawę nie było jej widać. Trudniej było się do niej dostać niż do lekarza w ramach NFZ.
Książka: Czwarte sikanie Bożenki Kowalskiej
Tagi: bóg