Nigdy nie ciągnęło jej do żeglowania, bała się wody, nie umiała pływać. Przedziwne, ze tak bliscy sobie ludzie mogą mieć tak zupełnie różne zainteresowania.
Przez ostatni miesiąc pracy w agencji Gaja nauczyła się, że niczego nie można być pewnym. Właściwie wszyscy, których spotykała, uprawiali, nomen omen, grę pozorów.
Kiedy odjechali, poczuła się dziwnie. Cisza nie różniła się przecież w żaden sposób od tej, która tu panowała w ciągu dnia, kiedy Helena była w szkole. A jednak nagle, w przeciągu kilku minut, zyskała wymiar definitywny.
Nigdy nie ciągnęło jej do żeglowania, bała się wody, nie umiała pływać. Przedziwne, ze tak bliscy sobie ludzie mogą mieć tak zupełnie różne zainteresowania.
Książka: Krew z krwi