Zdawała sobie sprawę, że sztuka nie ukazuje duszy artysty, a przynajmniej nie w sposób jeden do jednego.
No, cóż, gościu niewiele sobie przypominał. Pamięć miał dziurawą. Albo nie był z bratem tak blisko jak powiedziała pani Anna. Lub kłamał. Wszyscy kłamali. Pradziadek Anety. Klara. Rafał też kłamał. Dlaczego Bawarski miałby być wyjątkiem? Sekret. Każdy chronił swój sekret. Lub czyjś.
- Tutaj się zrelaksowała. W Warszawie bywa spięta.
- W Warszawie każdy bywa spięty.
Zdawała sobie sprawę, że sztuka nie ukazuje duszy artysty, a przynajmniej nie w sposób jeden do jednego.
Książka: Kształt Demona