Komórka dzwoniła bez przerwy. Ktoś się rozłączał i ponownie wybierał numer. Pewnie był to automatyczny telefon z jakiejś firmy, która będzie chciała sprzedać jej ubezpieczenie na życie, zaoferować kredyt na remont, prezentację materacy ortopedycznych albo komplet garnków. Nie była zainteresowana żadną ofertą, a już szczególnie emaliowanymi garnkami.
Komórka dzwoniła bez przerwy. Ktoś się rozłączał i ponownie wybierał numer. Pewnie był to automatyczny telefon z jakiejś firmy, która będzie chciała sprzedać jej ubezpieczenie na życie, zaoferować kredyt na remont, prezentację materacy ortopedycznych albo komplet garnków. Nie była zainteresowana żadną ofertą, a już szczególnie emaliowanymi garnkami.
Książka: Cień
Tagi: życie