Potwór wszedł do ubojni i wciągnął w płuca wilgotne powietrze. Pachniało ziemią, pleśnią i krwią. Zastygł na chwilę w bezdechu i zamknął powieki. Wypuszczając powietrze otworzył oczy.
Potwór wszedł do ubojni i wciągnął w płuca wilgotne powietrze. Pachniało ziemią, pleśnią i krwią. Zastygł na chwilę w bezdechu i zamknął powieki. Wypuszczając powietrze otworzył oczy.
Książka: Wykluczona