Stanisław Sądecki miał demencję. Prawdopodobnie wywołaną lekami. Wyraźnie widział czasy drugiej wojny światowej, ale zamazywała mu się współczesność.
Dopadła ją choroba. Jednak ludzie uważają, że chorować można tylko na ciele. Tylko wtedy można liczyć na współczucie. Choroby psychiczne i uzależnienia to żałosne fanaberie, których można się łatwo pozbyć - wystarczy układać puzzle, szydełkować i chodzić do kina. Wystarczy się ogarnąć.
A ponieważ najlepszym antidotum na stres jest praca, weźmy się do roboty.
Stanisław Sądecki miał demencję. Prawdopodobnie wywołaną lekami. Wyraźnie widział czasy drugiej wojny światowej, ale zamazywała mu się współczesność.
Książka: Zrost
Tagi: demencja, prawdopodobnie, wywołana lekami, wyraźnie, czasy drugiej wojny światowej, zamazywała mu się, współczesność