Nie słuchałam nikogo i niczego. Nie uznawałam żadnych autorytetów i sądziłam, że najlepiej jest umrzeć przed trzydziestką. Tak, żeby na zawsze pozostać piękną, młodą i niewinną kobietą, która nie jest obarczona kredytem i rodziną. Posiadanie dzieci wydawało mi się wtedy najgorszym koszmarem.
Nie słuchałam nikogo i niczego. Nie uznawałam żadnych autorytetów i sądziłam, że najlepiej jest umrzeć przed trzydziestką. Tak, żeby na zawsze pozostać piękną, młodą i niewinną kobietą, która nie jest obarczona kredytem i rodziną. Posiadanie dzieci wydawało mi się wtedy najgorszym koszmarem.
Książka: Inauguracja
Tagi: nie słuchałam nikogo, niczego, autorytety, umrzeć, trzydziestka, pozostać piękną, młoda, niewinna kobieta, obarczona kredytem, rodzina, posiadanie dzieci, dzieci