Nogi miała jak z waty. Nie wiedziała, czy kiedykolwiek będzie w stanie się podnieść. A jednak gdy usłyszała wyraźniej ten dźwięk, który ją obudził, podniosła głowę i zobaczyła dwa wielkie snopy światła skierowane wprost na nią. Odruchowo zacisnęła powieki, chociaż ostrzegawczy gong jazgotał raz za razem. Zdawało jej się, że ktoś wychylił się z lokomotywy i wrzeszczy na nią, ale ona nie miała sił, żeby uciekać.
Nogi miała jak z waty. Nie wiedziała, czy kiedykolwiek będzie w stanie się podnieść. A jednak gdy usłyszała wyraźniej ten dźwięk, który ją obudził, podniosła głowę i zobaczyła dwa wielkie snopy światła skierowane wprost na nią. Odruchowo zacisnęła powieki, chociaż ostrzegawczy gong jazgotał raz za razem. Zdawało jej się, że ktoś wychylił się z lokomotywy i wrzeszczy na nią, ale ona nie miała sił, żeby uciekać.
Książka: Czarodziej śmierci
Tagi: nogi miała jak z waty, nie wiedziała, ten dźwięk, podniosła głowę, dwa wielki snopy światła, ostrzegawczy gong, raz za razem, lokomotywa, smierc