Na Komendzie było duszno i parno. Dym papierosowy unosił się nad biurkami, podsycając atmosferę znudzenia i wiecznego niezadowolenia. Gdy się tam wchodziło, można było odnieść wrażenie, że jest się intruzem.
Na Komendzie było duszno i parno. Dym papierosowy unosił się nad biurkami, podsycając atmosferę znudzenia i wiecznego niezadowolenia. Gdy się tam wchodziło, można było odnieść wrażenie, że jest się intruzem.
Książka: Detektyw w Brudnym Mieście
Tagi: atmosfera, praca, samotność, ludzie