Zosi nigdzie nie było, ich samolot dawno odleciał. Wokół panował duży ruch, który wydawał mu się czymś niewiarygodnie normalnym wobec piekła, które zapanowało w jego głowie.
Zosi nigdzie nie było, ich samolot dawno odleciał. Wokół panował duży ruch, który wydawał mu się czymś niewiarygodnie normalnym wobec piekła, które zapanowało w jego głowie.
Książka: Rezydencja Konstancin
Tagi: samotność, samotność