Próbowała odejść. Tylko raz. Skończyła z podbitym okiem i złamaną ręką. Powiedział, że jest jego żoną i albo z nim będzie, albo niech wskoczy pod samochód, jak ich syn. Bóg jeden wie, ile razy marzyła o takim rozwiązaniu.
Próbowała odejść. Tylko raz. Skończyła z podbitym okiem i złamaną ręką. Powiedział, że jest jego żoną i albo z nim będzie, albo niech wskoczy pod samochód, jak ich syn. Bóg jeden wie, ile razy marzyła o takim rozwiązaniu.
Książka: Jak nie teraz, to kiedy?
Tagi: bóg, bóg