Love in the saddle 9

Autor: InezStanley
Czy podobał Ci się to opowiadanie? 1

Rozdział 8 Rozmowa i podróż do Seattle 

Witajcie moi drodzy :) 

 Jest kolejny świerzutki rozdzialik :)

 Zapraszam do lekturki :)

Ineczka

 


INEZ

Kiedy tak siedzieliśmy w trójkę, u mnie w pokoju, wzajemnie płacząc i śmiejąc się, ale nie potrafiliśmy się porządnie pożegnać. Nagle przerwało nam pukanie do drzwi.- Któż to mógł być- pomyślałam.- A może to portier, albo któryś ze studentów o rok niżej czegoś chciał.- Jeremy wstał i poszedł otworzyć drzwi.

James

Gdy tylko stanąłem przed drzwiami pokoju.- Czułem jak pocą mi się ręce z nerwów.- dobra raz kozie śmierć.-pomyślałem.- Jeszcze zanim odważyłem się zapukać do drzwi.- Zapukałem trzy razy.- Po chwili usłyszałem kroki i dźwięk przekręcającego się klucza w zamku. Drzwi otworzył mi wysoki chłopak.

- Dzień dobry- odezwałem się niepewnie.- Na portierni , powiedzieli mi ,że w tym pokoju mieszka Inez Davis.

Blondyn zmierzył mnie podejrzanie wzrokiem. Myślał pewnie, że jestem jakimś zboczeńcem , czy psychopatą, który pyta o jego koleżankę, a może to jego dziewczyna.- O bym się mylił.

- Tak mieszka tutaj Inez Davis-odpowiedział mi grzecznie chłopak.- Ale mała spieszy się na autobus do Seattle.

Co? Ona wyjeżdża?

Serce zaczęło mi wali jak szalone. Spóźniłem się. Nigdy już nie zobaczę mojego aniołka.

- Mogę się z nią zobaczyć- powiedziałem lekko drżącym głosem.

Opanuj się Ray.

Wtedy chłopak obrócił się bokiem i krzyknął w głąb pokoju.

- Mała jakieś ciacho o ciebie pyta.

A jednak się nie spóźniłem, była jeszcze w akademiku. O mamo.- Zaraz ją zobaczę. Co ja jej powiem. A jak odbierze mi mowę. Nie chciałbym wyjść przed mną na głupca. Chłopak wpuścił mnie do małego holu. On wszedł bez słowa do łazienki. Czekałem chwilę, i wtedy zobaczyłem ją jak wychodzi ze swojego pokoju z drugim z współlokatorów. Zauważyła mnie i nie poruszyła się więcej. Stała jak skamieniała. Jest ubrana w ciemne jeansy i bluzkę z długim rękawem. -Ten drugi widząc mnie , tylko szybko mrugnął do Inez i zniknął w drugim pomieszczeniu, zamykając za sobą drzwi.- Mój aniołek chyba nie dowierzał , że to naprawdę ja.

INEZ

Słyszałam cichą rozmowę Jeremy'ego z nieznajomy, ale nie zrozumiałam ci z tego. Siedziałam cicho obok Scotta i czekałam co się wydarzy. Jer krzyknął w moi kierunku.

- Mała jakieś ciacho o ciebie pyta.

Co? O mój boże? To James?

Co on tu robi?

Po chwili, która trwała wieczność Jeremy wpuścił Jamesa do środka. Ruszyłam do holu, by sprawdzić czy faktycznie to on. Nie myliłam się, był tam ubrany w granatowe jeansy, oraz adidasy i T-shirt polo z dekoltem w serek, który opinał jego umięśniony tors i uwydatniał bicepsy, które były wytatuowane, aż do nadgarstka.- Wyglądał nieziemsko.-Był świetnie zbudowany.- Ciekawe ile czasu spędza na siłowni?- Na jego widok zaparło mi dech w piersi. Nie mogłam się ruszyć. Patrzyliśmy na siebie, chyba wieczność , dopóki James nie ruszył w moją stronę. Uśmiechnął się do mnie.- A niech mnie James wyglądał na bardzo zadowolonego z siebie, iż znów mnie widzi. Czemu on znowu to zrobił , onieśmielił mnie. Oblałam się szkarłatnym rumieńcem.- A widziałam go wczoraj i przez całą noc nie zmrużyłam oka, bo śniłam o nim. Adonisie, który miał piękne zielone oczy, był wysokim szatynem .- Gdy stanął przede mną i delikatnie założył mi włosy za ucho. Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że on tutaj naprawdę jest. Moje ciało płonęło w środku żywym ogniem, od jego dotyku.

-Cześć, James- szepnęłam, patrząc w jego zieloną otchłań oczu.- Co tutaj robisz?- zapytałam, bo byłam ciekawa, dlaczego chce się ze mną widzieć.

- Witaj , aniołku- mruknął tuż przy mojej skroni. – Moje serce radowało się od tego czułego zdrobniania.- To prawda, że wyjeżdżasz do Seattle?- dopytał się.- Drgnęłam na dźwięk pytania, które zadał James.- Skąd on wiedział. Pewnie powiedział mu o tym Jer. Uduszę go.- James patrzył teraz na moje spakowane rzeczy.

Najpopularniejsze opowiadania

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Forum - opowiadania
Reklamy
O autorze
InezStanley
Użytkownik - InezStanley

O sobie samym:
Ostatnio widziany: 2019-06-15 17:21:13