Zaginiony geniusz i mroczne sekrety sycylijskiej prowincji Komisarz Salvo Montalbano tym razem mierzy się ze sprawą, która wstrząsnęła całą Vigatą. Zniknął Emanuele Gargano, przystojny księgowy i ,,finansowy...czytaj dalej
Tajemnicza, ironiczna, mroczna i genialna - nie sposób oderwać się od nowej opowieści o komisarzu Montalbano. Nieustający psychologiczny suspens otacza czytelnika niczym gęsta mgła, potwierdzając niezaprzeczalną...czytaj dalej
Wydawałoby się, że o inspektorze Salvo Montalbano wiemy już wszystko: znamy jego życie, miejsca, w których bywa i pracuje, upodobania, przyjaciół... Jednak Andrea Camilleri wciąż ma dla swoich czytelników wiele...czytaj dalej
Nowa odsłona bestsellerowej serii sycylijskich kryminałów! Wczesnym rankiem potężny grzmot burzy wyrywa Salva Montalbana z koszmarnego snu. Powoli zasypia znowu, ale nie na długo - odbiera telefon od Fazia...czytaj dalej
Starszy mężczyzna zostaje znaleziony martwy w jadalni letniego domu nad morzem. Nie dość, że ma ranę postrzałową z tyłu głowy, okazuje się, że dosypano mu do kawy trucizny. Syn, który odkrył ciało, wydaje się...czytaj dalej
Pierwsza odsłona bestsellerowej serii sycylijskich kryminałów w doskonałej interpretacji Marcina Steca! W Vigacie zostaje odnalezione ciało inżyniera Luparello, lokalnej osobistości. Według orzeczenia biegłych...czytaj dalej
W dwudziestym już tomie bestsellerowej serii kryminalnej Andrei Camilleriego, komisarz Montalbano prowadzi śledztwo w banalnej na pozór sprawie włamania do supermarketu. Sprawy przybierają poważniejszy obrót...czytaj dalej
W "Świetlnym ostrzu" życie komisarza Montalbana nabiera jeszcze większego tempa niż w poprzednich powieściach. Zarówno prywatne, jak i służbowe. Potyczki z politycznymi rebeliantami, handel dziełami...czytaj dalej
Wspomnienia, jak wiadomo, są podobne do łańcucha, jedno ogniwo ciągnie za sobą drugie. Bywa i tak, że pojawiają się po sobie spontanicznie, niechciane i przykre, sprowadzając pamięć z głównej drogi na ciemne, błotniste ścieżki, gdzie w najlepszym razie człowiek będzie musiał wybrudzić sobie buty.
Ona sprawiała wrażenie nieopierzonego jeszcze pisklęcia, które nie wypadło z gniazda, a on - wyłysiałego i na wpół oślepłego psa bernardyna.
Więcej