Okładka książki - Ostatnie cięcie

Ostatnie cięcie


Ocena: 5.25 (4 głosów)

Komisarz Salvo Montalbano jakiego znamy: refleksyjny, sarkastyczny i pochłonięty kulinariami, ma problem. I to niejeden. Zmaga się z upływem czasu i zniecierpliwioną partnerką Livią. Co gorsza, Sycylię nęka kryzys migracyjny, który paraliżuje pracę komisariatu w Vigacie, wystawiając bohatera na codzienne dramaty.

W centrum uwagi pojawia się piękna właścicielka atelier krawieckiego Elena Biasini, a raczej... jej ciało. Elena zostaje bowiem brutalnie zadźgana nożycami. Ktoś chciał, żeby jej śmierć wyglądała na zbrodnię w afekcie. Ale Montalbano odrzuca to, co oczywiste.

Śledztwo, opisane w sposób pełen sarkazmu i sycylijskiego humoru, prowadzi do ukrywanej przeszłości, do Bellosguardo na północy Włoch i tajemnicy samobójstwa sprzed lat. Jaki sekret skrywała elegancka krawcowa?

Andrea Camilleri i komisarz Montalbano powracają po raz dwudziesty czwarty z kryminałem, który zanurza się w sycylijską rzeczywistość, gdzie nic nie jest czarno-białe.

Informacje dodatkowe o Ostatnie cięcie:

Wydawnictwo: Noir sur Blanc
Data wydania: 2026-07-01
Kategoria: Inne
ISBN: 9788384030967
Liczba stron: 240
Tytuł oryginału: Laltro capo del filo

Tagi: Klasyka kryminału Beletrystyka - charakterystyczna lokalizacja sycylia

więcej

Kup książkę Ostatnie cięcie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Ostatnie cięcie - opinie o książce

Avatar użytkownika - goszaczyta
goszaczyta
Przeczytane:2026-07-26,

▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪

 


💦 Komisarz Salvo Montalbano ponownie staje przed sprawą, która okazuje się znacznie bardziej skomplikowana, niż sugerują pierwsze tropy. W Vigàcie narastają problemy związane z napływem migrantów, życie prywatne komisarza również nie należy do najłatwiejszych, a na dodatek dochodzi do brutalnego morderstwa cenionej krawcowej Eleny Biasini. Kobieta zostaje zamordowana we własnym atelier, a sposób dokonania zbrodni wskazuje na wyjątkową brutalność sprawcy. Choć wiele osób szybko wyciąga wnioski, Montalbano nie zamierza iść na skróty. Kolejne ślady prowadzą go daleko poza Sycylię i zmuszają do odkrycia wydarzeń sprzed lat, które mogą mieć kluczowe znaczenie dla całego śledztwa.

 


„Ostatnie cięcie” to nie tylko dobrze poprowadzony kryminał z ciekawą zagadką do rozwiązania. Owszem, punktem wyjścia jest brutalne morderstwo i śledztwo pełne tajemnic, jednak równie istotne okazują się przemyślenia samego Montalbana oraz obserwacje dotyczące otaczającego go świata. Autor pokazuje bohatera bardziej dojrzałego, świadomego upływu czasu i zmian zachodzących zarówno w jego życiu, jak i wokół niego. Z każdą kolejną częścią staje się coraz bardziej refleksyjny, ale nie traci tego, co od początku wyróżniało go na tle innych literackich śledczych: błyskotliwości, ciętego humoru i niezwykłej intuicji. Równie interesująco wypadają pozostali bohaterowie. Powrót dobrze znanych współpracowników nadaje historii znajomy klimat, a sceny z udziałem Catarelli po raz kolejny wprowadzają odrobinę humoru, skutecznie przełamując cięższy nastrój opowieści.

 


Bardzo podoba mi się sposób, w jaki Andrea Camilleri buduje napięcie. Nie stawia na brutalność ani efektowne zwroty akcji, lecz pozwala historii rozwijać się własnym rytmem. Dużą rolę odgrywają dialogi, psychologia postaci i drobne szczegóły, które z czasem nabierają znaczenia. W tle pojawia się również temat kryzysu migracyjnego, potraktowany z dużą wrażliwością i przypominający, że za każdą historią stoją przede wszystkim ludzie.

 


Andrea Camilleri po raz kolejny udowadnia, że kryminał może być czymś znacznie więcej niż historią o poszukiwaniu sprawcy zbrodni. „Ostatnie ciecie” to powieść, w której śledztwo staje się punktem wyjścia, a ważniejsze stają się opowieści o ludzkich wyborach, moralnych dylematach i problemach, z którymi mierzy się współczesny świat. Autor z łatwością łączy klasyczną zagadkę kryminalną z tematami społecznymi, tworząc historię, która angażuje nie tylko fabułą, ale również skłania do refleksji. 💙

Link do opinii
Avatar użytkownika - czarksiazek
czarksiazek
Przeczytane:2026-06-27, Ocena: 6, Przeczytałam,

(...) Śmierć Eleny Biasini, właścicielki atelier krawieckiego, wydaje się prostą sprawą. Jednak Montalbano jest zbyt inteligentny, żeby nie zaufać intuicji i konsekwentnie podąża śladami, które prowadzą do wydarzeń sprzed lat. Śledztwo rozwija się stopniowo i pokazuje, że prawda bywa znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać.

„Ostatnie cięcie” to kolejna część przygód komisarza Salvo Montalbano. Nawet po tak wielu tomach Andrea Camilleri wciąż potrafi zaskoczyć czytelnika. To kryminał, w którym liczy się nie tylko zagadka morderstwa, ale również człowiek – jego słabości, wspomnienia i tajemnice rzucające cień na całe życie. Głównym atutem książki, i wogóle całej serii, jest komisarz – refleksyjny, ironiczny i wierny swoim przyzwyczajeniom, zwłaszcza miłości do sycylijskiej kuchni. Jednocześnie mierzy się z upływem czasu, problemami w życiu osobistym oraz trudną rzeczywistością współczesnej Sycylii. Dzięki temu opowieść wychodzi poza ramy klasycznego kryminału. Autor potrafi świetnie łączyć napięcie ze specyficznym humorem i trafnymi obserwacjami społecznymi. W tle przewijają się aktualne problemy, które dodają fabule autentyczności i skłaniają do refleksji.

Uwielbiam ten jedyny w swoim rodzaju włoski klimat jaki znajdziemy w serii o komisarzu, spokojniejsze tempo, dobrze skonstruowaną intrygę oraz bohaterów z krwi i kości. Camilleri stawia, bardziej niż na efektowne zwroty akcji, na atmosferę, psychologię postaci i stopniowe odkrywanie prawdy. Fani tej serii z pewnością nie będą zawiedzeni, a osoby dopiero rozpoczynające z nią przygodę otrzymają inteligentny kryminał z niepowtarzalnym sycylijskim charakterem.

Polecam!!

Link do opinii
Avatar użytkownika - mag-tur
mag-tur
Przeczytane:2026-07-21, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,
Z początkiem lipca swoją premierę miała kolejna z powieści nieżyjącego już Andrei Camilleriego - ,,Ostatnie cięcie". Jak zwykle zatraciłam się bez reszty w przygodach komisarza Montalbano. Tym razem pracownicy posterunku w Vigattcie mają ręce pełne roboty. W dzień pilna praca na posterunku a nocą głównie w terenie na nadbrzeżu, gdzie przybywają łodzie z uchodźcami. Oczywiście kwestor Bonetti nie widzi problemu w tym, że podwładni komisarza Montalbano ciągną już na oparach ze zmęczenia. Uważa, że to źle zorganizowana praca do tego się przyczynia. Dlatego też, przebiegły komisarz przy pierwszej nadarzającej się okazji postanawia scedować dochodzenie na podwładnych kwestora. I robi to w swoim niepowtarzalnym stylu.

Jednak to nie uchodźcy są tematem przewodnim tej powieści a krawcowa Elena, która miała uszyć Montalbanowi garnitur na specjalną okazję jaką ma być odnowienie przysięgi małżeńskiej przyjaciół jego i Livii. Podczas tego dochodzenia na światło dzienne wychodzi sprawa tego, jak Elena przed kilku laty została wdową. No a teraz miała kilku adoratorów. Zatem każdy z nich może być podejrzany o jej unicestwienie.

Jak zwykle czytając powieść Camilleriego , bawiłam się przednie. No, może morderstwo to nie temat do żartów, jednak styl autora i dialogi prowadzone przez znanych mi dobrze bohaterów skłaniają mnie do rozciągania twarzy w zadowoleniu. No i te wszystkie potrawy, którymi Montalbano się raczy... Mimo, że nie jestem smakoszką ryb i jadam je głównie na święta to czytając każda z powieści mam ochotę pobiec do najbliżej restauracji serwującej kuchnię śródziemnomorską i złożyć zamówienie na kilka dań. Dlatego polecam tą jak i każdą inną powieść autora a dlaczego ta nosi tytuł ,,Ostatnie cięcie"? Odpowiedź znajdziecie na jej kartach.


 Współpraca barterowa z Wydawnictwem Noir sur Blanc.
Link do opinii
Avatar użytkownika - kryminalnatalerz
kryminalnatalerz
Przeczytane:2026-07-16, Ocena: 5, Przeczytałam,

Słoneczna Sycylia, dobre jedzenie, gorący temperament wyspiarzy tworzą doskonałe, bardzo wakacyjne tło serii kryminalnej z komisarzem Montalbano, której tomem dwudziestym czwartym jest właśnie "Ostatnie cięcie". Oczywiście, jak każdy jej tom, tak i ten można czytać od pozostałych niezależnie. Jego początek mocno osadzony jest w aktualnym problemie polityczno-społecznym: lokalni policjanci borykają się z napływem uchodźców, których pełne statki przypływają co noc do portu w Vigacie. Te nagromadzenie ludzkich dramatów, mniejszych czy większych przestępstw, podejrzliwości i biurokracji, która pozwala na to, by właśnie w ten sposób to wszystko wyglądało, są solidną bazą, by na temat spojrzeć nie przez pryzmat światowy, a jednostkowy, bardzo ludzki. Zresztą w całej powieści to właśnie człowiek stoi w centrum, bo kiedy pojawia się wątek kryminalny, śledztwo w sprawie morderstwa, to uwaga kieruje się na postać ofiary, jej życie, jej relacje z otoczeniem i przeszłość, w której pustą zieje kilka luk. Zagadka prowadzona jest tempem spokojnym, w którym jest czas na chwile refleksji, na przystanki w lokalnej restauracji i dialogi ociekające sycylijskim sarkazmem, a jej finał mocno kieruje się w stronę dramatu jednostki. Same kreacje postaci zachwycają, wraz ze sposobem wypowiedzi każdej z nich są prawdziwymi perełkami tej powieści. Komisarza Montalbana, mimo jego niewielkich dziwactw i uszczypliwości nie da się nie polubić, a Sycylia w tle, szum i bliskość morza dają wytchnienie nawet przy tak niełatwych tematach. Polecam wszystkim fanom spokojnych, małomiasteczkowych powieści kryminalnych! 

Link do opinii

Lubię wracać do komisarza Montalbano. To jeden z tych bohaterów, z którymi po prostu dobrze spędza się czas. Nie jest idealny, czasem bywa uparty, sarkastyczny i działa po swojemu, ale chyba właśnie dlatego jest tak prawdziwy. W "Ostatnim cięciu" znowu dostajemy ciekawą zagadkę kryminalną, ale tym razem miałam wrażenie, że śledztwo schodzi trochę na drugi plan. Bardziej interesowało mnie to, co dzieje się z samym Montalbanem. Jego relacja z Livią, myśli o upływającym czasie i codzienne zderzanie się z dramatem migrantów sprawiają, że trudno patrzeć na niego tylko jak na komisarza. W kilku momentach po prostu zrobiło mi się smutno, zwłaszcza podczas scen rozgrywających się nad morzem. One naprawdę zostają w głowie. I chyba właśnie za to najbardziej lubię Camilleriego. Za to, że obok kryminalnej zagadki zawsze jest miejsce na zwykłe życie. Na rozmowy, dobre jedzenie, sycylijskie uliczki i ten włoski klimat, który sprawia, że zwalniam i po prostu cieszę się lekturą. Nie ma tu szalonego tempa ani ciągłych zwrotów akcji, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie. To właśnie ten niepowtarzalny włoski klimat sprawia, że za każdym razem z przyjemnością wracam do tej serii. Chyba nie dlatego, że koniecznie muszę wiedzieć, jaką zagadkę Montalbano rozwiąże następnym razem. Bardziej dlatego, że zwyczajnie lubię do niego wracać.

Link do opinii
Inne książki autora
Zapach nocy
Andrea Camilleri0
Okładka ksiązki - Zapach nocy

Emanuele Gargano, właściciel firmy „Król Midas”, zaskarbił sobie wdzięczność wielu drobnych ciułaczy z Vigaty, umiejętnie inwestując ich oszczędności...

Sierpniowy żar
Andrea Camilleri0
Okładka ksiązki - Sierpniowy żar

Tym razem komisarz Montalbano musi zostać na sierpień w Vigacie, wynająć willę nad morzem dla przyjaciół Livii i przeprowadzić śledztwo w jednej z najbardziej...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy