Recenzja książki: Okna pełne błękitu

Recenzuje: Danuta Awolusi

Literatura ma terapeutyczną moc, jeżeli tylko jej na to pozwolimy. Okna pełne błękitu Beaty Piliszek-Słowińskiej to właśnie taka historia, która koi, przytula, ale też daje wiele refleksji. Ewa, dziewczynka wyrwana z rodzinnego domu, a później kobieta, która przez lata próbuje zrozumieć, czym właściwie jest życie po stracie, to lustro dla wielu z nas. Poruszające.

recenzja Okna pełne błękitu

Ewę poznajemy jako dziecko, które przychodzi na świat w rodzinie wiążącej z nią wielkie nadzieje. Potem los gwałtownie odbiera jej to, co najważniejsze: dom, bliskość rodziców, rodzeństwo, poczucie przynależności. Dziewczynka, której zagraża pewne niebezpieczeństwo, zostaje wywieziona nocą i trafia do odizolowanego domu na urwisku – miejsca bezpiecznego, ale oddzielonego od świata. Z okien widzi rzekę i odległe miasto. To wystarczy, by marzyć, tęsknić, malować i układać sobie w głowie obrazy życia, które mogłoby wyglądać inaczej.

Do domu na skale docierają także inni ludzie. Teo, chłopak wyrzucony przez rzekę na brzeg u podnóża domu, wnosi do życia Ewy wiedzę o świecie poza murami. Opowiada o krainie podzielonej przez wojnę i o zniszczonej stolicy. Dziewczyna spotyka również wędrowca Wita, który szuka lekarstwa dla ciężko chorej córki, a Ewa próbuje mu pomóc. I jednocześnie z każdym spotkaniem dojrzewa, uczy się, na swój sposób poznaje świat. Potem dorasta i życie stawia przed nią kolejne wyzwania.

Beata Piliszek-Słowińska pisze o samotności, tak dobrze znanej, a jednak wciąż tak trudnej. Nie jest to jednak smutne, raczej refleksyjne. Ewa uczy się trudnej sztuki życia w pojedynkę, a czytelnik obserwuje, jak dojrzewa w niej zgoda na to, że szczęście nie zawsze przychodzi w takiej formie, jakiej się pragnęło. Jednocześnie widzimy, że człowiek może przetrwać stratę, jeśli znajdzie sens w relacjach, słowach, pamięci i drobnych gestach.

Tęsknota za najbliższymi nie pozwalała zabliźnić się ranie... Tak się dzieje, gdy przeszłość staje się teraźniejszością, której przecież nie ma.

Podoba mi się metaforyczny charakter tej książki. Okno, błękit, rzeka, dom na skale, stare skrzynie, księga z lekarstwami i wiele innych – to wszystko ma w sobie drugie dno, ukryte znaczenie, przesłanie. Można czytać tę historię jako opowieść o dziewczynce ocalonej przed wojną i jako historię o każdym człowieku, który musi nauczyć się żyć po utracie własnego miejsca. Sama bohaterka pozostaje jednak bardzo ludzka. Jest dzieckiem, dziewczyną, kobietą. Kimś, kto tęskni, boi się, marzy i powoli dojrzewa.

Ewa przypominała dwa prądy morskie płynące obok siebie w przeciwnych kierunkach, przenikające się nieznacznie, harmonijne, lecz niezależne. Jeden niósł lodowate wody z głębin ku słonecznemu południu, drugi był powierzchniowy – gorący i zapalczywie kręty, stopniowo stawał się coraz chłodniejszy, spowalniał i opadał, aby w końcu obmyć dno.

Ten poetycki, bardzo poruszający tekst aż kipi od cudownych zdań i cytatów. Można je zaznaczać, zapisywać, wracać do nich. Okna pełne błękitu to historia o życiu jako drodze, której nie da się zaplanować. O przypadkach, które sprowadzają do nas ludzi. O słowach, które mogą podtrzymać nadzieję. O tym, że człowiek nie przestaje potrzebować innych, o stracie, pamięci, dojrzewaniu i poszukiwaniu szczęścia. Beata Piliszek-Słowińska opowiada o Ewie z czułością i szczerością. Jak dla mnie – przepiękne literackie doświadczenie.

Tagi: literatura piękna

Kup książkę Okna pełne błękitu

Sprawdzam ceny dla ciebie ...

Zobacz także

Zobacz opinie o książce Okna pełne błękitu
Książka
Okna pełne błękitu
Beata Piliszek-Słowińska ;
Inne książki autora
Łączą nas różnice
Beata Piliszek-Słowińska0
Okładka ksiązki - Łączą nas różnice

„Łączą nas różnice” – tom drugi Główni bohaterowie powieści po powrocie z podróży poślubnej zderzają się z rzeczywistością...

Ktosiek
Beata Piliszek-Słowińska0
Okładka ksiązki - Ktosiek

Pełna uroku lektura dla dzieci i… dorosłych czytających dzieciom! Do starego domu w małym mieście sprowadza się kilkuletni chłopiec, który...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy