Jakiś wyjątkowo nieporadny ten wasz morderca... Róża, niechętnie, bo niechętnie, ale w duchu przyznała mu rację. Albo ich prześladowca był wyjątkową flimojzą, albo coś tu nie grało.
Jakiś wyjątkowo nieporadny ten wasz morderca... Róża, niechętnie, bo niechętnie, ale w duchu przyznała mu rację. Albo ich prześladowca był wyjątkową flimojzą, albo coś tu nie grało.
Książka: Czerwono mi