Obaj zarechotali.Przyglądając się z boku, podkomisarz przypomniała sobie słowa Stokłosy, który twierdził, że szeregach policji jest co najmniej tyle samo wykolejeńców, co wśród duchownych. Im dłużej o tym myślała, tym bardziej skłonna była przyznać mu rację.
Obaj zarechotali.Przyglądając się z boku, podkomisarz przypomniała sobie słowa Stokłosy, który twierdził, że szeregach policji jest co najmniej tyle samo wykolejeńców, co wśród duchownych. Im dłużej o tym myślała, tym bardziej skłonna była przyznać mu rację.
Książka: Czterdzieści dusz
Tagi: praca, pieniądze, dzieci