Przez moje życie przeszło tornado i zrównało z ziemią wszystko, co piękne, z trudem wznoszone. A ja biegam po pustkowiu i szukam strzępów, byleby mieć cokolwiek w pustych dłoniach. Jakikolwiek fragment, pozostałość dawnego życia.
Przez moje życie przeszło tornado i zrównało z ziemią wszystko, co piękne, z trudem wznoszone. A ja biegam po pustkowiu i szukam strzępów, byleby mieć cokolwiek w pustych dłoniach. Jakikolwiek fragment, pozostałość dawnego życia.
Książka: Długie beskidzkie noce
Tagi: życie