Miłość to sacrum. Religia. Świętość. Ale rozchodzi się po ciele jak infekcja: przenika przez tkanki, roznosi się z krwią, w szalonym koktajlu hormonów dociera do każdej komórki. Ogarnia twoje ciało jak choroba i nie masz na to wpływu. Zaczyna trawić cię jak gorączka. Ale jest świętością.
Miłość to sacrum. Religia. Świętość. Ale rozchodzi się po ciele jak infekcja: przenika przez tkanki, roznosi się z krwią, w szalonym koktajlu hormonów dociera do każdej komórki. Ogarnia twoje ciało jak choroba i nie masz na to wpływu. Zaczyna trawić cię jak gorączka. Ale jest świętością.
Książka: Długie beskidzkie noce