- To jest jak... - zaczęła i urwała, szukając właściwych angielskich słów. - Wieczność. - Niezadowolona, przycisnęła palce do szklanej powierzchni, wskazując na drzewa i białe góry, od których odbija się blask księżyca. - Jak ostatni przystanek przed wiecznością.
- To jest jak... - zaczęła i urwała, szukając właściwych angielskich słów. - Wieczność. - Niezadowolona, przycisnęła palce do szklanej powierzchni, wskazując na drzewa i białe góry, od których odbija się blask księżyca. - Jak ostatni przystanek przed wiecznością.
Książka: Droga Kości
Tagi: natura