Po chwili dostrzegłam coś ruszającego się między konarami. Z początku nie rozumiałam, dlaczego ktoś powiesił na gałęzi coś, co przypominało odzienie. Kiedy podeszłam bliżej, mym oczom ukazała się cała postać. Żałobne ubranie, spracowane buty.Na gałęzi drzewa przed nami wisiał mój nieżywy już mąż.
Po chwili dostrzegłam coś ruszającego się między konarami. Z początku nie rozumiałam, dlaczego ktoś powiesił na gałęzi coś, co przypominało odzienie. Kiedy podeszłam bliżej, mym oczom ukazała się cała postać. Żałobne ubranie, spracowane buty.Na gałęzi drzewa przed nami wisiał mój nieżywy już mąż.
Książka: Głodni
Tagi: natura