Z drzwi co chwila wyskakiwała młodzież w wieczorowych strojach. Po dwie, trzy osoby. A to, by schować się za winkiel i wypalić papierosa, a to, by wnieść skitraną flaszkę wódki.Nie przeszkadzała im paskudna pogoda. Pijani młodością i przemyconym alkoholem kluczyli wśród kałuż szaroczarnej brei, która w tym roku uchodziła za śnieg, i klęli soczyście.
Z drzwi co chwila wyskakiwała młodzież w wieczorowych strojach. Po dwie, trzy osoby. A to, by schować się za winkiel i wypalić papierosa, a to, by wnieść skitraną flaszkę wódki.Nie przeszkadzała im paskudna pogoda. Pijani młodością i przemyconym alkoholem kluczyli wśród kałuż szaroczarnej brei, która w tym roku uchodziła za śnieg, i klęli soczyście.
Książka: Zła krew
Tagi: ludzie