Poprowadzili mamę, która - jak już mówiłam - byłą z nim ciąży, przez labirynt podziemnych korytarzy aż do kostnicy. Mama starała się domyślić. który zmarły to Borys, ale nie odważyła się żadnego odsłonić. W kostnicy było lodowato, a ponieważ nie stały tam krzesła, usiadła na cementowej podłodze. Zemdlała. Odzyskała przytomność w więziennym szpitalu, w którym lekarze poinformowali ją, że z nerwów poroniła.
Poprowadzili mamę, która - jak już mówiłam - byłą z nim ciąży, przez labirynt podziemnych korytarzy aż do kostnicy. Mama starała się domyślić. który zmarły to Borys, ale nie odważyła się żadnego odsłonić. W kostnicy było lodowato, a ponieważ nie stały tam krzesła, usiadła na cementowej podłodze. Zemdlała. Odzyskała przytomność w więziennym szpitalu, w którym lekarze poinformowali ją, że z nerwów poroniła.
Książka: Dziewczyny z łagrów
Tagi: Dom