Krótka rozmowa pokazała jej, że tak naprawdę nie ma się czego obawiać. To ona rozdawała karty w grze zwanej życiem. Przynajmniej, gdy przeciwnicy byli znani.
Krótka rozmowa pokazała jej, że tak naprawdę nie ma się czego obawiać. To ona rozdawała karty w grze zwanej życiem. Przynajmniej, gdy przeciwnicy byli znani.
Książka: Stella. Narodziny psychopatki