Uśmiechnął się do kobiety w kapeluszu, dostrzegając, że jej opalenizna niewiele ustępuje barwie pieczonego kurczaka, i wyobraził sobie, jak obraca się na grillu.
Uśmiechnął się do kobiety w kapeluszu, dostrzegając, że jej opalenizna niewiele ustępuje barwie pieczonego kurczaka, i wyobraził sobie, jak obraca się na grillu.
Książka: Fabryka szpiegów