Błękitny materiał miękko przelewał się przez palce, cienka igła dziergała ścieg i łączyła elementy stroju, rękawy, stanik, wymyślny kołnierz, kontrafałdy dołu. Uważnie prowadziła kawałki materiału, by połączyły się w jedną całość.
Błękitny materiał miękko przelewał się przez palce, cienka igła dziergała ścieg i łączyła elementy stroju, rękawy, stanik, wymyślny kołnierz, kontrafałdy dołu. Uważnie prowadziła kawałki materiału, by połączyły się w jedną całość.
Książka: Białe kwiaty czarnego bzu
Tagi: praca, sztuka