Jan skarcił się w myślach, bo przecież kiedyś sprawdzał każdego nowego w okolicy, ale to było dawno. Zestarzał się, a starym psom to leżeć przed domem i łapać słońce, a nie złoczyńców.
Jan skarcił się w myślach, bo przecież kiedyś sprawdzał każdego nowego w okolicy, ale to było dawno. Zestarzał się, a starym psom to leżeć przed domem i łapać słońce, a nie złoczyńców.
Książka: Wilcza chata