Zaczął się modlić, żeby tamten wstał i sobie poszedł jak najdalej stąd, lecz facet ani drgnął.Zimny trup, nie inaczej, więc nigdzie nie pójdzie. Musi dostał obuchem, bo strzału żadnego nie było, chyba że z tłumikiem.
Zaczął się modlić, żeby tamten wstał i sobie poszedł jak najdalej stąd, lecz facet ani drgnął.Zimny trup, nie inaczej, więc nigdzie nie pójdzie. Musi dostał obuchem, bo strzału żadnego nie było, chyba że z tłumikiem.
Książka: Zaprzaniec