Nie potrafię wytłumaczyć, co w Londynie sprawiło, że zakochałem się w tym mieście "od pierwszego wejrzenia".
Ostatnimi laty zimą pogoda jest mniej chwiejna. Aura za oknami w Święta Bożego Narodzenia częściej przypomina święta Wielkiejnocy, a często bywa tak ciepło, że nawet nielubiący zbytnio się wietrzyć Brytyjczycy otwierają okna.
Nie potrafię wytłumaczyć, co w Londynie sprawiło, że zakochałem się w tym mieście "od pierwszego wejrzenia".
Książka: Londyn po mojemu. Spacerem po mieście i historii
Tagi: Miasto, miłość, wzrok