Wiele razy zastanawiałem się, czy poznałbym i pokochał moją dzielnicę tak bardzo, gdyby nie pandemia.
Ostatnimi laty zimą pogoda jest mniej chwiejna. Aura za oknami w Święta Bożego Narodzenia częściej przypomina święta Wielkiejnocy, a często bywa tak ciepło, że nawet nielubiący zbytnio się wietrzyć Brytyjczycy otwierają okna.
Wiele razy zastanawiałem się, czy poznałbym i pokochał moją dzielnicę tak bardzo, gdyby nie pandemia.
Książka: Londyn po mojemu. Spacerem po mieście i historii