Rozkrzyczane grupy pijanych turystów domagających się atencji ulicy nie brały jeńców. A wśród nich dzieci próbujące naciągać swoich opiekunów na jak najwięcej odpustowych gadżetów. Baśka postanowiła, że wstąpi do lunaparku.
Chciwość byłą zarazą ludzkości. Od początku cywilizacji człowiek wykorzystywał swój dar myślenia, aby krzywdzić i niszczyć. Czy rozum był przekleństwem?
"Dlaczego nie potrafimy się wyzbyć ciągłego pragnienia posiadania?" myślała Zajda.
Nie chciała zachować się niegrzecznie. Ślepy entuzjazm Halinki bardzo ją denerwował. Cieszyła się ze wszystkiego jak głupia. A Marylce coraz mniej było do śmiechu. Z każdą chwilą ogarniał ją większy niepokój.
Rozkrzyczane grupy pijanych turystów domagających się atencji ulicy nie brały jeńców. A wśród nich dzieci próbujące naciągać swoich opiekunów na jak najwięcej odpustowych gadżetów. Baśka postanowiła, że wstąpi do lunaparku.
Książka: Demony Babiej Góry