Sandomierska wiosna nie miała litości nad bogobojnym ludem i obdarzyła nadwiślański gród deszczami, które siekły dachy kamienic niczym bicz umęczone plecy naszego Zbawiciela.
Sandomierska wiosna nie miała litości nad bogobojnym ludem i obdarzyła nadwiślański gród deszczami, które siekły dachy kamienic niczym bicz umęczone plecy naszego Zbawiciela.
Książka: Miasto Mgieł
Tagi: sandomierska wiosna, nie miała litości, bogobojny lud, nadwiślański gród, deszcze, dachy, kamienice, bicz, Zbawiciel