Dlaczego warto?
REJESTRACJA
LOGOWANIE
KSIĄŻKI
Nowości
Zapowiedzi
Patronujemy
Autorzy
Cykle
Streszczenia
Wydawnictwa
FILMY
Nowości
Zapowiedzi
SERIALE
Wszystkie
Popularne
Seriale obyczajowe
Seriale tureckie
Telenowele
Seriale komediowe
Seriale kryminalne
Reality show
Programy rozrywkowe
NEWSY
Wszystkie
O tym się mówi
Filmy i seriale
Konkursy i nagrody literackie
Fragmenty książek
Promocje i wyprzedaże
Telewizja
Wydarzenia
RECENZJE
Wszystkie
Biografie, wspomnienia
Dla dzieci
Dla młodzieży
Dydaktyka
Fantasy, science fiction
Historyczne
Horror
Komiksy
Kryminał, sensacja, thriller
Kuchnia
Literatura faktu, reportaż
Literatura piękna
Medycyna i zdrowie
Obyczajowe
Pedagogika
Podróżnicze
Poezja
Popularnonaukowe
Poradniki
Przygodowe
Psychologia
Romans
Sport
Wiedza ezoteryczna
Young Adult
Zarządzanie i marketing
PUBLICYSTYKA
Wszystkie
Popularne
Wywiady
Recenzje filmów i seriali
Sylwetki twórców
Analiza
Esej
Felieton
Komentarz
Kurs pisania
Jak pisać wiersze?
Recenzje gier planszowych
Relacja
CYTATY
Wszystkie
O Życiu
O miłości
O kobietach
Złe
O ludziach
RANKING
SPOŁECZNOŚĆ
Wiersze
Opowiadania
Forum
Konkursy
Granice TV
Wymieniaj punkty na książki
Zdjęcia użytkowników
Wyzwania czytelnicze
Ranking użytkowników
BIBLIOTECZKA
granice.pl
Cytaty
Cytat autora Żaneta Pawlik
Cytat
Pogarda zasłaniała oczy Sandry jak zaćma, przy czym tę drugą dało się zoperować.
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Brzydcy ludzie
Tagi:
pogarda,
zasłaniała oczy,
Sandra,
zaćma,
tę drugą,
zoperować,
ludzie
0
Więcej cytatów od tego autora
Doczeka dnia, gdy jutro nie nadejdzie. Człowiek przecież umiera od chwili narodzin. Każde pójście spać jest jak mikroskopijna śmierć odłożona w czasie. Ta śmierć karmi się snem, rozrasta do potężnych rozmiarów, aż wreszcie pochłania ostatnią żywą komórkę.
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Brzydcy ludzie
Tagi:
doczeka dnia,
jutro,
umiera,
od chwili narodzin,
pójście spać,
mokroskopijna śmierć,
odłożona w czasie,
smierc,
sen,
potężne rozmiary,
ostatnia zywa komórka,
ludzie
0
Sąsiedzki monitoring zwykle wkładał podomkę ze sztucznego materiału, rzadziej dres, a najchętniej spodnie sięgające łydki i bluzkę z krótkim rękawem, koniecznie uwypuklającą rolujący się tłuszcz w okolicach brzucha i wałek wypływający spod gumki biustonosza. Przesuszone trwałą ondulacją włosy, skręcone jak sierść pudla, zaczesane za ucho.
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Brzydcy ludzie
Tagi:
sąsiedzki monitoring,
podomka,
szczuczny materiał,
dres,
spodnie,
łydki,
bluzka z krótkim rękawem,
rorujący się tłuszcz,
brzuch,
wałek,
gumka,
bistonosz,
trwała ondulacja,
sierść pudla,
ucho,
ludzie
0
Andrzej szedł o zakład, że staruch słyszy to, co mu wygodnie. Testuje wytrzymałość zięcia. Karze go za odebranie sobie córki. Jak to jest, że synowie szybciej się odpępowiaja, a dla córki żaden kandydat na męża nigdy nie jest dostatecznie dobry? W opinii ojca, rzecz jasna, bo obiektywnie rzecz ujmując, Gertruda lepiej trafić nie mogła.
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Brzydcy ludzie
Tagi:
Andrzej,
staruch,
wygodnie,
słyszy,
testuje,
teścia,
wytrzymałość,
Córka,
synowie,
Córki,
kandydat na męża,
dostatecznie dobry,
Ojciec,
Gertruda,
lepiej trafić,
nie mogła,
ludzie
0
W dawnych czasach nie było problemu z dostępem do źródełka. Na każdym rogu wystawał saturator wózkowy na motorowerowych kołach, serwujący wodę zwaną gruźliczanką.
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Brzydcy ludzie
Tagi:
w dawnych czasach,
problem,
dostęp,
źródełko,
na każdym rogu,
saturator,
woda,
gruźliczanka,
ludzie
0
Rząd przed nimi siedziały ufryzowane kobieciny w odświętnych sukienkach, które, Heniek dałby sobie rękę uciąć, po powrocie do domu odwieszą do szafy. Po co prać, jak czyste, raz włożone. Wody szkoda, prądu, czarny kolor szybko blaknie. Trzeba trzymać w gotowości, koleżanki już niemłode. W takich chwilach zazdrościł nieboszczykowi szczelnej trumny. Może i sądem ostatecznym musiał się przejmować, letnim smrodem pod pachami już nie.
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Brzydcy ludzie
Tagi:
rząd,
ufryzowane kobieciny,
odświętne sukienki,
Heniek,
ręka,
Dom,
szafa,
czyste,
woda,
prąd,
czarny kolor,
w gotowości,
koleżanki,
chwile,
nieboszczyk,
trumna,
letni smród,
pachy,
ludzie
0
Żwir zgrzytał boleśnie pod naciskiem ciężkiego obuwia. Kamyki pierzchały na boki, szukając ratunku. Uderzały w niski murek, za którym nienachalny podmuch wiatru kołysał krwistymi główkami róż. Drobinki odbiły się i z powrotem wpadły na ścieżkę.
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Brzydcy ludzie
Tagi:
żwir,
boleśnie,
ciężkie obuwie,
kamyki,
na boki,
niski murek,
podmuch wiatru,
główki róż,
drobinki,
ścieżka,
ludzie
0
Było tak dobrze, tak spokojnie, pięknie. Bał się uwierzyć, że to już na zawsze. Przecież "zawsze" nie istniało, było tylko "do śmierci".
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Światło po zmierzchu
Tagi:
smierc
0
Gnałam przed siebie. Nie domknęłam torby, wysypały się jakieś rzeczy, ale biegłam dalej. Byłam w szoku. Mama widziała, że coś jest nie w porządku, ale udawała, że tak nie jest.
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Światło po zmierzchu
Tagi:
Dom
0
Jarek stał pod rozłożystym kasztanowcem. Rozczapierzone paluchy liści nakrapiane brązowymi liszajami przypominały plamy wątrobowe na dłoniach starych ludzi. Między nimi wyrastały zielone kule z miękkimi kolcami, skrywając zalążki ludzików. Cud tworzenia miał się ziścić dzięki zwinnym palcom przedszkolaków i zapałkom.
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Światło po zmierzchu
Tagi:
ludzie
0
Nasz chłoptaś może potrafi śpiewać, ale z ostrymi ripostami nie idzie mu najlepiej. Liczyłem na tygrysa, a mam domowego kociaka.
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Światło po zmierzchu
Tagi:
Dom
0
Wszystkie cytaty tego autora
REKLAMA
Więcej cytatów z tej książki
Doczeka dnia, gdy jutro nie nadejdzie. Człowiek przecież umiera od chwili narodzin. Każde pójście spać jest jak mikroskopijna śmierć odłożona w czasie. Ta śmierć karmi się snem, rozrasta do potężnych rozmiarów, aż wreszcie pochłania ostatnią żywą komórkę.
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Brzydcy ludzie
Tagi:
doczeka dnia,
jutro,
umiera,
od chwili narodzin,
pójście spać,
mokroskopijna śmierć,
odłożona w czasie,
smierc,
sen,
potężne rozmiary,
ostatnia zywa komórka,
ludzie
0
Sąsiedzki monitoring zwykle wkładał podomkę ze sztucznego materiału, rzadziej dres, a najchętniej spodnie sięgające łydki i bluzkę z krótkim rękawem, koniecznie uwypuklającą rolujący się tłuszcz w okolicach brzucha i wałek wypływający spod gumki biustonosza. Przesuszone trwałą ondulacją włosy, skręcone jak sierść pudla, zaczesane za ucho.
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Brzydcy ludzie
Tagi:
sąsiedzki monitoring,
podomka,
szczuczny materiał,
dres,
spodnie,
łydki,
bluzka z krótkim rękawem,
rorujący się tłuszcz,
brzuch,
wałek,
gumka,
bistonosz,
trwała ondulacja,
sierść pudla,
ucho,
ludzie
0
Andrzej szedł o zakład, że staruch słyszy to, co mu wygodnie. Testuje wytrzymałość zięcia. Karze go za odebranie sobie córki. Jak to jest, że synowie szybciej się odpępowiaja, a dla córki żaden kandydat na męża nigdy nie jest dostatecznie dobry? W opinii ojca, rzecz jasna, bo obiektywnie rzecz ujmując, Gertruda lepiej trafić nie mogła.
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Brzydcy ludzie
Tagi:
Andrzej,
staruch,
wygodnie,
słyszy,
testuje,
teścia,
wytrzymałość,
Córka,
synowie,
Córki,
kandydat na męża,
dostatecznie dobry,
Ojciec,
Gertruda,
lepiej trafić,
nie mogła,
ludzie
0
W dawnych czasach nie było problemu z dostępem do źródełka. Na każdym rogu wystawał saturator wózkowy na motorowerowych kołach, serwujący wodę zwaną gruźliczanką.
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Brzydcy ludzie
Tagi:
w dawnych czasach,
problem,
dostęp,
źródełko,
na każdym rogu,
saturator,
woda,
gruźliczanka,
ludzie
0
Rząd przed nimi siedziały ufryzowane kobieciny w odświętnych sukienkach, które, Heniek dałby sobie rękę uciąć, po powrocie do domu odwieszą do szafy. Po co prać, jak czyste, raz włożone. Wody szkoda, prądu, czarny kolor szybko blaknie. Trzeba trzymać w gotowości, koleżanki już niemłode. W takich chwilach zazdrościł nieboszczykowi szczelnej trumny. Może i sądem ostatecznym musiał się przejmować, letnim smrodem pod pachami już nie.
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Brzydcy ludzie
Tagi:
rząd,
ufryzowane kobieciny,
odświętne sukienki,
Heniek,
ręka,
Dom,
szafa,
czyste,
woda,
prąd,
czarny kolor,
w gotowości,
koleżanki,
chwile,
nieboszczyk,
trumna,
letni smród,
pachy,
ludzie
0
Żwir zgrzytał boleśnie pod naciskiem ciężkiego obuwia. Kamyki pierzchały na boki, szukając ratunku. Uderzały w niski murek, za którym nienachalny podmuch wiatru kołysał krwistymi główkami róż. Drobinki odbiły się i z powrotem wpadły na ścieżkę.
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Brzydcy ludzie
Tagi:
żwir,
boleśnie,
ciężkie obuwie,
kamyki,
na boki,
niski murek,
podmuch wiatru,
główki róż,
drobinki,
ścieżka,
ludzie
0
Utracił płynność ruchów, co mógłby mu wytknąć złośliwy obserwator. Serce wciąż młode, choć ciało lekko zwiędłe. Pomarszczone, szare, z pożółkłymi białkami oczu, przygarbione, nakrapiane plamami wątrobowymi, a teraz lekko śmierdzące. Zmęczył się, spocił. Uwielbiał szybkie tempo, przeciwnie niż jego stawy.
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Brzydcy ludzie
Tagi:
utracił płynność,
mógłby,
ruchy,
złośliwy obserwator,
serce,
wciąż młode,
ciało,
lekko zwiędłe,
pomarszczone,
białka oczu,
nakrapiane,
śmierdzące,
szybkie tempo,
stawy
0
Leżeli obok siebie tak blisko, że dało się wyczuć ciepło ciała tego drugiego. A tak daleko, jakby byli obcymi sobie ludźmi.
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Brzydcy ludzie
Tagi:
leżeć obok siebie,
tak blisko,
ciepło ciała,
tak daleko,
obcy s,
obcy sobie ludzie
0
Zamarła. Nie lubiła, gdy zwracał się do niej pełnym imieniem. W takich chwilach przypominała sobie stanie w kącie za karę i mamę pytającą, czy przemyślała swoje postępowanie.
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Brzydcy ludzie
Tagi:
zamarła,
nie lubiła,
pełne imię,
takie chwile,
stanie w kącie,
mama,
postępowanie
0
Nowoczesne sprzęty specjalnie produkują tak, żeby za kilka lat się psuły, i trzeba znowu wyskakiwać z kasy. Gdyby ludzie szanowali dorobek rodziców, po dziś dzień służyłby niejednemu.
Autor:
Żaneta Pawlik
Książka:
Brzydcy ludzie
Tagi:
nowoczesne sprzęty,
produkują,
za kilka lat,
psuły,
wyskakiwać z kasy,
ludzie,
rodzice,
dziś,
Dzień
0
Wszystkie cytaty z tej książki
+ Dodaj nowy cytat
Książka
Brzydcy ludzie
Żaneta Pawlik
Wszystkie cytaty z tej książki
Autor
Żaneta Pawlik
Wszystkie cytaty tego autora
Reklamy
Pogarda zasłaniała oczy Sandry jak zaćma, przy czym tę drugą dało się zoperować.
Książka: Brzydcy ludzie
Tagi: pogarda, zasłaniała oczy, Sandra, zaćma, tę drugą, zoperować, ludzie