Niezwyczajny dzień pracy zakończył się dla Anicety dość niecodziennym bilansem. Przede wszystkim nieziemskim zmęczeniem, bólem pleców i ich dolnej części, zniszczonym służbowym kostiumem i efektownie opalizującym siniakiem na policzku.
Niezwyczajny dzień pracy zakończył się dla Anicety dość niecodziennym bilansem. Przede wszystkim nieziemskim zmęczeniem, bólem pleców i ich dolnej części, zniszczonym służbowym kostiumem i efektownie opalizującym siniakiem na policzku.
Książka: Siódme niebo aż po grób
Tagi: niezwyczajny, dzień pracy, dla Anicety, niecodzienny bilans, nieziemskie zmęczenie, ból pleców, dolna część, służbowy kostium, opalizujący siniak, na policzku, praca